koronawirus (strona 14 z 160)

NOP po szczepieniu. Jak sobie radzić? Dr Paweł Grzesiowski wskazuje
WIDEO

NOP po szczepieniu. Jak sobie radzić? Dr Paweł Grzesiowski wskazuje

Krakowska kancelaria zamierza pozwać Skarb Państwa za powikłania po szczepieniu przeciwko COVID-19. To pierwszy taki przypadek w Polsce. - Mamy dostępną statystykę niepożądanych odczynów poszczepiennych, którą prowadzi inspekcja sanitarna. Według tej statystyki ciężkich NOP jest około stu przypadków od rozpoczęcia akcji szczepień - komentował w programie "Newsroom" WP dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19. - Przypomnę, że gdybyśmy mieli fundusz odszkodowawczy szczepień, który czeka od półtora roku na uchwalenie przez Sejm, to nie byłoby tej sprawy sądowej. Ten fundusz miał pokrywać koszty leczenia i rehabilitacji osób, które uległy niepożądanym odczynom poszczepiennym. (...) Ta pani zresztą przyznała, że gdyby otrzymała wsparcie na rehabilitację, to nie szłaby do sądu. Ona nie ma pretensji, że doszło do NOP. To jest bardzo ważne - tłumaczył lekarz. Prowadząca Agnieszka Kopacz dopytywała, czy takich pozwów może być więcej. - Oczywiście, że tak. Tych osób będzie więcej, bo jeżeli ktoś nie dostaje pomocy, a jej potrzebuje, to szuka drogi zdobycia tych środków na rehabilitację - oświadczył ekspert. Dr Grzesiowski wskazał również, jak radzić sobie w przypadku wystąpienia NOP. - Kiedy czujemy, że coś jest nie tak po przyjęciu jakiegokolwiek leku, bo to nie musi być tylko szczepionka, zgłaszamy się do lekarza z tymże objawem. To lekarz zgłasza wówczas działanie niepożądane preparatu. Ale możemy sami jako pacjenci wpisać do rejestru zdarzeń niepożądanych nasze zgłoszenie. Ankieta dostępna jest na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych - wskazał medyk.
Szczepienie zwierząt domowych na koronawirusa. Ekspert: ''jeśli wirus nie znajdzie człowieka, to zarazi zwierzę''
WIDEO

Szczepienie zwierząt domowych na koronawirusa. Ekspert: ''jeśli wirus nie znajdzie człowieka, to zarazi zwierzę''

W Stanach Zjednoczonych rozpoczęto proces szczepienia zwierząt podatnych na koronawirusa. Ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19, ponieważ wiadomo, że nie tylko ludzie mogą być jego nosicielami. Czy jest to rzeczywiście poważny problem? Zapytany został o to w programie Newsroom WP dr Paweł Grzesiowski - immunolog, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19. - Musimy wziąć pod uwagę to, że koronawirus ma również inne cele, nie tylko człowieka. Jest w stanie zarazi psa, kota lub inny gatunek ssaków. [...] Wirus, jeśli nie znajdzie człowieka na swojej drodze, ale podatne zwierzę, to tam też się też umiejscowi - powiedział dr Grzesiowski. Gość Newsroomu WP zaznaczył w dalszej części wypowiedzi, że taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna, gdyż w przypadku przechodzenia wirusa ze zwierząt na ludzi, często kończy się to pojawieniem się nowej mutacji. Zdaniem eksperta NRL ds. COVID-19, rozpoczęcie szczepienia zwierząt, to ogólnie dobra decyzja. - Zabezpieczenie tych gatunków zwierząt, które żyją na co dzień z człowiekiem, a więc chociażby zwierzęta domowe, to jest właściwy kierunek - stwierdził ekspert. Na koniec dr Grzesiowski mówił, czy w Polsce również należy już o tym myśleć, a jeśli tak, to kiedy? - Pierwsze pytanie, kiedy szczepionki dla zwierząt zostaną dopuszczone w Unii Europejskiej. [...] Myślę, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy, ta sprawa powinna być rozpatrywana. [...] Te szczepienia będą prawdopodobnie komercyjne, bo nie słyszałem o projekcie szczepienia zwierząt domowych w programach rządowych. Prawdopodobnie będą to płatne szczepienia - podsumował dr Grzesiowski.
Duda przeciwny obowiązkowym szczepieniom? Prof. Marciniak: Toczy się gra na odrębność od rządu
WIDEO

Duda przeciwny obowiązkowym szczepieniom? Prof. Marciniak: Toczy się gra na odrębność od rządu

Prezydent Andrzej Duda podczas poniedziałkowej Rady Gabinetowej podkreślił, że jest "absolutnym przeciwnikiem obowiązkowych szczepień na COVID-19". - Ja tych słów nie rozumiem, ale można powiedzieć, że tu widzimy pewną konsekwencję, bo w trakcie kampanii wyborczej też były takie sygnały o jego ambiwalentnym stosunku do szczepień - komentowała w programie "Newsroom" WP prof. Ewa Marciniak, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Dzisiaj słyszymy kontynuację tego sposobu myślenia. Ja myślę, że dla rządu priorytetem jest to, aby społeczeństwo się szczepiło w większej liczbie, niż obecnie. Od tego zależy, czy gospodarka będzie żyła, czy też będzie zamknięta. To jest prosty wybór. Doświadczenia różnych krajów właśnie pokazują, że być może będzie potrzebna jeszcze trzecia dawka szczepionki. (...) W tej sprawie istotne są również ruchy antyszczepionkowe, teorie podparte jakimiś wypowiedziami naukowców. To trochę krąży po Polsce. Nie bez znaczenia jest też sceptyczna postawa Konfederacji - podkreślała ekspertka. Prowadzący Patrycjusz Wyżga zauważył, że prezydent Andrzej Duda pełni urząd drugą kadencję i nie musi zabiegać o głosy wyborców. - Nie musi, ale może pokazywać odrębność od obozu rządzącego. Prawdopodobnie na tym mu zależy. Widzimy to w przypadku chociażby "lex TVN". Być może taka gra na odrębność się toczy - tłumaczyła prof. Marciniak.