koronawirus (strona 3 z 160)

Dr Grzesiowski: Piąta fala nie jest zaskoczeniem. To nie liczba zakażeń jest decydująca
WIDEO

Dr Grzesiowski: Piąta fala nie jest zaskoczeniem. To nie liczba zakażeń jest decydująca

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o przyspieszeniu liczby zakażeń, która na przełomie stycznia i lutego może wynieść ok. 100 tys. Później może spadać. Czy to najbardziej prawdopodobny scenariusz rozwoju piątej fali? O to pytała w programie "Newsroom" Agnieszka Kopacz. - Dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że piąta fala się rozpoczęła. Ona już trwa. Kwestia tego, ile jest zakażeń, nie jest decydująca. Od początku pandemii mówię o tym samym, że decydują hospitalizacje i zgony. My jeszcze nie będziemy przez ten tydzień widzieć skutków tych wzrostów zachorowań, bo pacjenci do szpitala trafiają z tygodniowym opóźnieniem. Koniec stycznia pokaże, co nas czeka. System ochrony zdrowia wciąż pracuje z pacjentami, którzy zachorowali w poprzedniej fali. Mamy w szpitalach ponad 14 tys. pacjentów zarażonych Deltą. Nie mamy rezerw. Jeżeli do tych pacjentów dołączą kolejne tysiące zarażone Omikronem, spodziewamy się bardzo poważnych problemów w ochronie zdrowia - stwierdził dr Paweł Grzesiowski. - Patrząc na doświadczenia innych krajów o podobnym poziomie zaszczepienia populacji, to fala trwa ok. 6 tygodni. Ok. miesiąca temu wariantowi zajmuje dominacja nad Deltą. Pamiętajmy, że tylko część przypadków jest raportowana w systemie, bo wiele osób nie zgłasza się na testy lub robi je we własnym zakresie - ocenił specjalista.
Omikron w Polsce. Lekarz: w ciągu tygodnia będziemy mieć paraliż bez lockdownu
WIDEO

Omikron w Polsce. Lekarz: w ciągu tygodnia będziemy mieć paraliż bez lockdownu

Prof. Andrzej Fal w programie "Newsroom" WP mówił krytycznie o rządowej polityce dostawiania łóżek szpitalnych dla pacjentów covidowych. - To, czy miejsc wystarczy, jest sprawą drugoplanową, bo nie pokonamy pandemii poprzez dostawianie łóżek. Personel, ludzie, którzy pracują w szpitalach i poradniach, mimo potężnego wysiłku, staną na wysokości zadania. Wytrzymamy. To jednak nie rozwiązuje problemu - mówił w programie "Newsroom" prof. Andrzej Fal. Zdaniem lekarza Polska może przejść piątą falę ciężej niż inne kraje zachodnie. Powodem jest m.in. zbyt niskie zaszczepienie społeczeństwa. - Jeżeli będziemy patrzeć na odsetek zaszczepionych poniżej 60 proc., przypomnę - trzeci najniższy w Europie - oraz patrzeć na duże imprezy organizowane pomimo tego, że jedna fala jeszcze się nie skończyła, to nie będziemy mogli powiedzieć jeszcze przez długi czas, że pandemia się skończyła. W USA jest ok. 2,5 razy więcej pacjentów zgłaszających się do lekarza, hospitalizowanych jest o 25 proc. mniej. Jeżeli to potwierdzi się w polskich realiach, będziemy mieli potężny problem ze strony ambulatoriów i szpitali, gdzie będą osoby niezaszczepione. I to niestety odróżnia nas od innych krajów, na których badania się powołujemy. U nas nie ma tylu zaszczepionych, więc nie możemy powiedzieć, że u nas Omikron będzie przebiegać równie łagodnie, co w USA, Izraelu czy w Wielkiej Brytanii. Będziemy mieli tłok na wejściu do opieki zdrowotnej oraz dużą liczbę osób chorujących w izolacji domowej. W ciągu tygodnia będziemy mieć paraliż bez lockdownu - dodał prof. Andrzej Fal. Jego zdaniem jeszcze w styczniu można spodziewać się ponad 100 tys. nowych zakażeń odnotowanych w ciągu jednej doby.
Suplementy diety poza kontrolą w Polsce. Prof. Fal ostrzega
WIDEO

Suplementy diety poza kontrolą w Polsce. Prof. Fal ostrzega

Raport NIK dotyczący suplementów diety pokazał zatrważające statystyki. Zaledwie co dziesiąty suplement diety wprowadzany na rynek jest sprawdzany przez GIS. Jest to o tyle istotne, że wielu producentów reklamuje swoje produkty jako rzekomo "wzmacniające odporność i chroniące przed zarażeniem koronawirusem". Do takich informacji odniósł się w programie "Newsroom WP" prof. Andrzej Fal, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. - Nie ma na ten moment żadnych dowodów dotyczących jakiegokolwiek zestawu witamin, czy suplementów diety, które by wpływały na przebieg choroby, czy odporność. Zawsze wiedzieliśmy, że należy stosować zrównoważoną, czystą dietę. Po to, żeby nasz organizm pozostał odporny. Tak jak przed sezonem przeziębień. Niczego więcej na ten moment pandemii, w postaci suplementów, medycyna nie może - powiedział prof. Fal. Najnowszy raport NIK pokazuje, że rynek suplementów diety w Polsce nadal pozostaje bez właściwego nadzoru. Jak ustaliła NIK, w latach 2017-2020 z niemal 63 tysięcy powiadomień o zamiarze wprowadzenia na rynek takiego produktu GIS przeanalizował zaledwie 11 proc. - Oprócz suplementów diety są jeszcze produkty spożywcze specjalnego przeznaczenia, które w ogóle nie podlegają kontroli GIS. Też zawierają substancje, które można swobodnie reklamować. A które gdzieś mogą być polecane jako "wspomagające leczenie". Jesteśmy największym rynkiem w Europie, jeśli chodzi o te preparaty. To jest niekorzystne, bo wydajemy pieniądze na rzeczy o nieudowodnionej skuteczności. A czasem na rzeczy, które w naszym stanie zdrowia mogą być wręcz szkodliwe - ostrzegł prof. Fal.
Maseczki na zewnątrz? Ministerstwo Zdrowia komentuje
WIDEO

Maseczki na zewnątrz? Ministerstwo Zdrowia komentuje

Maseczki obowiązkowe na zewnątrz? - Tutaj wracamy do rekomendacji ekspertów, (...) że nie ma to większego sensu w przestrzeni otwartej - powiedział w programie "Newsroom" WP wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. - Mamy w ministerstwie przygotowane plany A, B i C, chwilami nawet i D, gdyby sytuacja się zmieniła, więc bardzo szybko możemy pewne rekomendacje wdrażać - dodawał. Z kolei pytany o słowa ministra zdrowia o tym, że już niedługo będziemy mieć 60 tys. zakażeń dziennie, odparł: - Opieramy się na pewnych symulacjach, prognozach, które przygotowują dla nas ośrodki już od wielu miesięcy. Te prognozy są rozbieżne, ale pokazują dość dużą ilość dziennych zakażeń - mówił. Dopytywany o obostrzenia i o to, dlaczego Polska nie zabezpiecza się przed kolejną falą zakażeń, odpowiedział: - Mamy w tej chwili obostrzenia, które - jeżeli byśmy je przestrzegali wszyscy (…) - to dla mnie jest to wystarczające - uważa Kraska. - Także dzienne raporty, które dostajemy z MSWiA, pokazują, że jednak służby egzekwują te obostrzenia, mandatów jest coraz więcej - dodawał. Na uwagę o tym, że - jak sam wspomniał - nie wszyscy stosują się do obowiązujących restrykcji, stwierdził, że "ubolewa nad tym". - W tym takim dość ciężkim okresie powinniśmy się bardzo skupić, aby przetrwać piątą falę. Niektórzy mówią, że ostatnią, ale zobaczymy - powiedział gość WP,
Lekarz dobitnie o działaniach rządu. "Jesteśmy ewenementem"
WIDEO

Lekarz dobitnie o działaniach rządu. "Jesteśmy ewenementem"

Premierowi w sprawach walki z pandemią nie będzie już doradzała Rada Medyczna złożona z wybitnych ekspertów w dziedzinie medycyny. W skład nowego gremium doradczego, które zastąpi dotychczasową radę, wejdą m.in. ekonomiści i socjolodzy. O tym, jak rząd korzysta z pomocy naukowców, rozmawialiśmy z prof. Krzysztofem J. Filipiakiem. - Z przerażeniem wysłuchałem rozmowy z niejakim panem Foglem (…) ze struktur PiS-u, który tłumaczył, że przecież rząd nie będzie słuchał żadnej Rady Medycznej, bo Rada Medyczna to nie jest organ, który ma cokolwiek decydować, że trzeba słuchać innych gremiów - powiedział. - Jednak w pandemii liczy się głos ekspertów, a ten głos zupełnie nie był słuchany - dodał. Stwierdził, że czarę goryczy w Radzie Medycznej przelał brak decyzji o dymisji dla małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która nazwała szczepienia eksperymentem oraz spotkanie rządu z posłami otwarcie przeciwnym szczepieniom. - W momencie w którym nie słucha się Rady Medycznej a rządzący spotykają się z antyszczepionkowcami, to ja rozumiem kolegów, że trzeba było powiedzieć: my już mamy serdecznie dosyć - stwierdził. Prof. Filipiak zaznaczył również, że nauczony doświadczeniem kolegów nie przyjąłby zaproszenia do nowej Rady Medycznej. Wyraził również zdziwienie, że nie wszyscy zrezygnowali z doradzania rządowi. - Niedobrze, że jakieś cztery osoby zostały. Ja dziwie się tym osobom, które zostały, bo nie można się podpisywać pod tymi zgonami i nie można udzielać swojego nazwiska w tym, co jest tzw. polityką covidową w Polsce, a co kończy się na nieszczepieniu, nieużywaniu paszportów covidowych i olbrzymiej wymieralności Polaków - powiedział.