Słynny kurort pochłonięty przez wodę na 20 lat. Tak wygląda teraz
Epecuen było kiedyś najsłynniejszym kurortem w Argentynie. Teraz przyciąga turystów z zupełnie innych powodów. W 1985 popularne miasto nawiedziła katastrofalna w skutkach powódź. Mieszkańców i turystów udało się w porę ewakuować, ale budynki i infrastruktura znalazły się na dwie dekady 10 metrów pod słoną wodą. Dziś, 30 lat po powodzi, woda wyparowała, a byli mieszkańcy i turyści mogą przechadzać pośród ruin miasta widma. - Po 25 latach przybyłam do mojego hotelu i tyle z niego zostało. Totalna ruina. Nie tylko przedmioty materialne zostały bezpowrotnie zniszczone, ale straciliśmy sens naszego życia - wyznaje jedna z byłych mieszkanek kurortu. W Epecuen, w którym turyści pojawiają się tylko po to, by przyjrzeć się apokaliptycznemu krajobrazowi, mieszka obecnie na stałe tylko jeden człowiek.