prawa kobiet

Miesiąc temu pomagały innym, dziś zostały same. Kobiety na ponurej przyszłości w Afganistanie i represjach talibów
WIDEO

Miesiąc temu pomagały innym, dziś zostały same. Kobiety na ponurej przyszłości w Afganistanie i represjach talibów

Kobiety w Afganistanie opowiedziały o swoim strachu przed nowym reżimem talibów. Do ich przerażenia dochodzi złość i frustracja, że mimo starań ewakuacyjnych pozostały w Kabulu. Według oficjalnych informacji ma obowiązywać amnestia dla tych, którzy pracowali z innymi krajami, ale zostali w Afganistanie. Pojawiają się jednak doniesienia o talibach chodzących po domach, którzy chcą zemsty za tamte działania. 24-letnia była działaczka USAID (Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego) wyznała stacji Sky News, że czuje się zdradzona przez amerykańskie władze. Kobieta twierdzi, że na żaden z jej wniosków o azyl nie udzielono odpowiedzi.- Noszę w sercu jakąś nienawiść do nich. – wyznała podczas wywiadu. Innej działaczce, pracującej na rzecz wzmocnienia pozycji kobiet, Wielka Brytania obiecała schronienie. Ze względu na samobójczy zamachu bombowy na lotnisku w Kabulu nigdy nie otrzymała azylu. Początkowo talibowie zapewniali, że będą szanować prawa kobiet, jednak czwartek (9 września) przedstawiciel talibów udzielił wywiadu dla TOLOnews, podczas uznał, że kobieta nie może pełnić funkcji ministra. - To tak, jakbyś zakładał jej na szyję coś, czego ona nie może nosić. Nie jest konieczne, aby kobieta była w gabinecie, powinny rodzić- podsumował Sayed Zekrullah Hashimi. Nagranie zostało zamieszczone na Twitterze przez dziennikarza Natiqa Malikzada, pracującego dla "Times of India". Talibowie narzucili ostrą interpretację prawa islamskiego, w tym surowe restrykcje wobec kobiet i mniejszości. - To społeczeństwo islamskie i nie trzeba im mówić, żeby nosili hidżab – powiedział w rozmowie ze Sky News jeden z bojowników.