psy

Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się
WIDEO

Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się

Sylwester jest dla ludzi widowiskową nocą, dla zwierząt bywa niezwykle traumatyczną. Władze Warszawy kolejny rok z rzędu odwołały miejski pokaz fajerwerków, który zastąpi pokaz laserowy. Wszystko w trosce m.in. o zwierzęta. Podobne decyzje podejmują włodarze innych miast. - Brak pokazu fajerwerków to większy spokój dla naszych pupili. Co roku apelujemy, by także we własnym zakresie ograniczać fajerwerki - tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa m. st. Warszawy. - Jasne, że sylwester to szczególny moment, ale po pierwsze chodzi o kwestie związane z bezpieczeństwem, a po drugie o dobrostan naszych zwierzaków, z których większość boi się huku i głośnych wystrzałów – dodaje. Warto odpowiednio przygotować domowe zwierzęta, szczególnie psy, które najgorzej znoszą huk petard i fajerwerków. Pomoże w tym wcześniejsza wizyta u weterynarza i podanie środków uspokajających. Jeśli nie mieliśmy na to czasu, zadbajmy o komfort pupili bezpośrednio 31 grudnia. - Przestrzeń powinna być jak najbardziej komfortowa. Najlepiej wyciszyć pomieszczenie, zasłonić okna, pamiętać o ulubionych kocach psa i legowisku, należy też zadbać o smaczki. Warto wtedy być ze swoim psem. Na spacer wychodzimy odpowiednio wcześniej i staramy się "zmęczyć" zabawą naszego pupila - wyjaśnia Paweł Lachowicz, behawiorysta i trener psów, piedszkole.pl. – Nie zabieramy psa na zabawę sylwestrową, do dużego grona ludzi, unikamy też miejsc zatłoczonych i bardzo głośnych – dodaje ekspert.
Amerykańskie wojsko pod ostrzałem krytyki. Pentagon tłumaczy się ze zdjęcia psów, które obiegło internet
WIDEO

Amerykańskie wojsko pod ostrzałem krytyki. Pentagon tłumaczy się ze zdjęcia psów, które obiegło internet

W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, na którym widać klatki transportowe ze zwierzętami w hangarze na lotnisku im. Hamida Karzaja w Kabulu. Fotografia wywołała burzę, bo padły zarzuty, że są w nich porzucone przez amerykańską armię psy wojskowe. Grupa zajmująca się prawami zwierząt - American Humane - w poniedziałek (30 sierpnia) wydała oświadczenie, w którym wezwała Kongres do podjęcia działań w tej sprawie. - Jestem zdruzgotany doniesieniami, że rząd amerykański wycofuje się z Kabulu i pozostawia dzielne psy pracujące na zlecenie armii amerykańskiej, które mają być teraz torturowane i zabijane z rąk naszych wrogów – napisał w oświadczeniu prezes organizacji, Robin R. Ganzert. Pentagon zaprzeczył oskarżeniom. Rzecznik departamentu obrony w swojej odpowiedzi napisał, że choć to ludzie byli głównym celem ewakuacji, rząd USA uznał za istotne, aby psy służące w wojsku wróciły do domu. - Inwestujemy w nie setki tysięcy dolarów. Nie zostawilibyśmy ich w tyle – zapewnił Eric Pahon. Jednocześnie wyjaśnił, że zdjęcie przedstawia zwierzęta pod opieką Kabul Small Animal Rescue, która miała przeprowadzić ich ewakuację. Porzucone zwierzęta należą najprawdopodobniej do pracowników GardaWorld - prywatnej firmy ochroniarskiej, która chroniła ambasady USA i Wielkiej Brytanii w Kabulu. 31 sierpnia z Afganistanu odlecieli ostatni amerykańscy żołnierze. Tuż przed planowanym zakończeniem trwającej 20 lat misji USA w tym kraju, kontrolę w nim przejęli talibowie.
Kleszcze a temperatura. Przerażające wyniki badań naukowców
WIDEO

Kleszcze a temperatura. Przerażające wyniki badań naukowców

Do tej pory uważano, że te kleszcze atakują głównie psy. Najnowsze badanie obala tę teorię. Mowa o pajęczakach w Stanach Zjednoczonych, gatunkach, które na południu powodują groźną chorobę – gorączkę plamistą Gór Skalistych (RMSF). Naukowcy właśnie odkryli, że te śmiertelnie niebezpieczne kleszcze, przy wyższych temperaturach, wolą jednak atakować nie psy a ludzi. Kleszcze przenoszą wówczas bakterię Rickettsia rickettsii, która powoduję tę chorobę. Okazuje się jednak, że wzrost temperatury drastycznie zmienia upodobania co do żywiciela kleszczy i 2,5 razy chętniej wolą one wtedy krew człowieka. To może oznaczać, że globalne ocieplenie i coraz wyższa temperatura, wpłyną na częstsze ataki pajęczaków na ludzi. Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego. W dwóch pojemnikach umieszczono człowieka i psa. Pudełka nagrzano do temperatur 23,3 i 37,7 st. C. Pojemniki połączono rurą, w której znalazło się 20 kleszczy. Kleszcze po zapachu wybierały ścieżkę do człowieka. Gatunki, które powodują gorączkę plamistą Gór Skalistych, występowały na południu USA, ale prognozuje się, że wraz ze wzrostem temperatury zaczną migrować. Choroba, którą powodują, doprowadza do wysypki skórnej, wymiotów, bólu brzucha i mięśni. Wymaga wczesnego podania leków. Powikłania mogą doprowadzić do amputacji którejś z kończyn, a skrajnie nawet do śmierci. W Polsce to rzadko występująca dolegliwość.