WAŻNE
TERAZ

Złożyli ślubowanie. Bezprecedensowa sytuacja w Sejmie [RELACJA NA ŻYWO]

robert biedroń (strona 4 z 14)

Wybory 2020. Czego obawia się Robert Biedroń? "Tu jeszcze wiele może się wydarzyć"
WIDEO

Wybory 2020. Czego obawia się Robert Biedroń? "Tu jeszcze wiele może się wydarzyć"

- Pewnie Jarosław Kaczyński, który obawia się, że prezydent Duda może przegrać te wybory, trzymał wszystkie drzwi otwarte, stara się nie podejmować decyzji, których nie musi i podejmuje je w ostatnim momencie - powiedział w programie "Tłit" Robert Biedroń, komentując opublikowanie przez PKW uchwały ws. wyborów prezydenckich z 10 maja. - Był to dla PiS-u ostatni moment, żeby opublikować tę uchwałę. Jarosław Kaczyński podjął kolejną decyzję, dotyczącą przygotowań do wyborów - dodał. - Jarosław Kaczyński jest przerażony. Im bardziej prezydent Duda dołuje w sondażach, tym bardziej PiS staje się agresywny, tym częściej wysyła policję, pacyfikującą przedsiębiorców, ludzi protestujących pod Trójką. Tę nerwowość widać też u Jarosława Kaczyńskiego. Oni teraz na Nowogrodzkiej kombinują, jak doprowadzić do tego, żeby Duda wygrał - przekonywał Biedroń. Według niego, ta wygrana PiS ucieka. Zadeklarował, że jeżeli wyjaśnią się wszystkie wątpliwości, jest gotowy startować w wyborach 28 czerwca. - Rafał Trzaskowski w ogóle nie jest w żadnej grze. Zobaczymy, co PiS w tej sprawie zrobi. Tu się jeszcze wiele może wydarzyć - powiedział. Kandydat na prezydenta uważa, że prezes PiS jest w stanie zrobić jeszcze wiele złych rzeczy, żeby zagwarantować prezydentowi Dudzie wygraną.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
Wybory prezydenckie 2020. Robert Biedroń ostro o Kaczyńskim. "Może zrobić różne świństwa"
WIDEO

Wybory prezydenckie 2020. Robert Biedroń ostro o Kaczyńskim. "Może zrobić różne świństwa"

- Po co kolejny bojkot, który nic nie dał. Oprócz tego, że udając się na wewnętrzną emigrację, odniesiemy jakieś małe zwycięstwo moralne, a być może odniesiemy prawdziwe zwycięstwo, idąc i głosując - mówił w programie "Tłit" Robert Biedroń. - Jeżeli jest jeszcze cień szansy, żeby pokonać Dudę, to trzeba iść i im nawrzucać do skrzynki, Kaczyńskiemu i Dudzie - podkreślił. Dodał, że cieszy się, że nie wszyscy kandydaci opozycyjni się wycofali. - Demobilizacja Polek i Polaków działa na korzyść Kaczyńskiego. On cieszy się teraz tam na Żoliborzu, klaszcze, kiedy opozycja mówi, żeby nie iść do wyborów. Wie dobrze, że niska frekwencja, demobilizacja opozycji to wygrana w pierwszej turze Andrzeja Dudy - zaznaczył. Odniósł się także do momentu, gdy ustawa o wyborach korespondencyjnych wróci do Sejmu. Powiedział, że jako Lewica apelują przede wszystkim do wszystkich posłów, by być w Sejmie, "ponieważ Kaczyński może zrobić różne świństwa, jak robił w latach wcześniejszych jeśli chodzi o proces ustawodawczy". Zadeklarował, że posłowie Lewicy wracają do Sejmu i będą patrzeć władzy na ręce. Będą głosować przeciw. - Obrażać się na naród, na społeczeństwo, tupać jak małe dziecko, to nic nie daje - powiedział Biedroń. Podkreślił, że żadne wybory w maju nie powinny być przeprowadzona, ale jeśli będą, trzeba w nich uczestniczyć. - Jest cień szansy, żeby pokonać Kaczyńskiego. Taka sytuacja może się już nigdy nie wydarzyć - dodał.
Katarzyna Bogdańska Katarzyna Bogdańska
Wybierz! Podcast - Odcinek 9 - 27.04 - Robert Biedroń, Mirosław Piotrowski
WIDEO

Wybierz! Podcast - Odcinek 9 - 27.04 - Robert Biedroń, Mirosław Piotrowski

Kolejny odcinek “Wybierz! Podcastu” z aż dwoma kandydatami na prezydenta. Najpierw Robert Biedroń, kandydat Lewicy, tłumaczy, dlaczego nie można rezygnować z udziału w wyborach, nawet jeśli PiS doprowadzi do ich organizacji w maju. W drugiej części Mirosław Piotrowski, kandydat partii Ruch Prawdziwa Europa, m.in. o współpracy z o. Tadeuszem Rydzykiem. - Skoro te wybory się odbywają, to trzeba w nich zagłosować i odsunąć tę władzę - mówi Robert Biedroń. - Nawet na Białorusi czy w Rosji opozycja bierze udział w wyborach. Nie dlatego, że naiwnie wierzy w pokonanie Putina czy Łukaszenki, ale by dodać ludziom nadziei, pokazać, że jest alternatywa, dokumentować przypadki łamania prawa - dodaje gość “Wybierz! Podcastu”. - To może być ostatni w miarę uczciwy proces wyborczy. On nie jest całkiem uczciwy, bo nie ma kampanii, ale to nie może sprawiać, że oddamy to pole walki. Jest wielu wyborców, nie można ich zdradzić - przekonuje Biedroń. - Mamy nieudolnego prezydenta, nikt już nie wierzy, że prezydent coś może. Prezydent ma inicjatywę ustawodawczą, z której obecny prezydent nie korzysta - przekonuje Biedroń. - Prezydent nie może biernie podpisywać wszystkiego, co mu prezes podsunie, musi być kreatorem. Jeśli zostanę wybrany, będę bardzo aktywnym prezydentem - zapewnia. - Polska jest gotowa na aktywnego, zaangażowanego prezydenta, a nie wiernego sługę prezesa, jakim jest Andrzej Duda. Drugim gościem jest Mirosław Piotrowski, były poseł do Parlamentu Europejskiego wybierany z list PiS, dzisiaj konkurujący z Andrzejem Dudą i krytykujący odpowiedź rządu na pandemię. - Datę na wpływ wyborów ma prezydent, który może ogłosić stan wyjątkowy. Nie ma kampanii, stan nadzwyczajny już dawno zaistniał, tylko nie został prawnie usankcjonowany - ocenia. Nie popiera jednak propozycji Roberta Biedronia, by zaprosić do Polski obserwatorów wyborczych. - Nigdy nie zwróciłbym się do międzynarodowej organizacji, aby wtrącała się w sprawy naszego kraju. To, co tu się dzieje, należy do Polaków. Tak jak sobie to ułożymy, tak będziemy mieli. Oczywiście są pewne nadużycia, ale musimy sobie z nimi poradzić - przekonuje polityk. - Oczywiście Jarosław Kaczyński ma głos decydujący, ale nawet on nie wie, czy wybory odbędą się 10 maja - dodaje Mirosław Piotrowski. Mówi też, że zgadza się z politykami PiS, którzy kilka lat temu mówili, że wybory korespondencyjne dają możliwości nadużyć.