Krokodyl zaatakował psa. Szybki koniec dla pupila
O ile lew jest królem na lądzie, tak w rzekach królami można nazwać krokodyle. Ich kłapnięcie szczękami miażdży kości i nie ma praktycznie możliwości uwolnić się z takiego uścisku. Jeśli ofiara nie umrze od razu od ciosu, no to z pewnością utonie, gdyż krokodyl od razu zanurza się w wodzie, gdy dosięgnie ofiary. Do sieci trafiło wideo, na którym widać bawiące się dwa psy na brzegu jednej z dzikich rzek. Psy aportowały rzucane do wody przedmioty. Po chwili pojawił się znikąd krokodyl, który widząc sytuację, zaczął się zbliżać ku brzegowi. Jeden z psów, który bardzo chciał wydobyć z wody rzucony kij, przypłacił to swoim życiem. Nie miał szans z tak dużym gadem. Winę z pewnością ponoszą właściciele psa, gdyż to oni powinni pomyśleć, zanim zaczną zabawę ze swoimi pupilami w tak niebezpiecznym miejscu.