układ słoneczny

Naukowcy odkryli największą w historii kometę. Pędzi w kierunku Układu Słonecznego
WIDEO

Naukowcy odkryli największą w historii kometę. Pędzi w kierunku Układu Słonecznego

Jest tak ogromna, że początkowo mylono ją z planetą karłowatą. Kometa C/2014 UN271, inaczej kometa Bernardinelli-Bernstein, pędzi w kierunku Układu Słonecznego. To największy tego typu obiekt. Naukowcy uspokajają - nie ma powodów do obaw, bo kometa nie zagraża Ziemi. Zbliży się do Słońca maksymalnie do orbity Saturna. Swoją nazwę kometa zawdzięcza badaczom z Pensylwanii, którzy odkryli ją w 2014 r. Oszacowali wtedy, że może ona mieć nawet 200 km szerokości. Teraz eksperci z Uniwersytetu Pensylwanii opublikowali wyniki najnowszych badań. Ustalili, że średnica komety to 155 km. To oznacza, że jest aż dziesięciokrotnie większa od odkrytej w 1997 r. rekordzistki - tzw. Wielkiej Komety (Hale-Bopp). Mimo swoich rozmiarów obiekt nie będzie widoczny gołym okiem. Naukowcy wykorzystają do jej badań teleskopy. Mają nadzieję, że obiekt pomoże uzyskać więcej informacji o wczesnym Układzie Słonecznym i jego odległych zakątkach. Lodowe skały z odległych obrzeży układu planetarnego są często mało zmienione od czasu powstania, czyli ok. 4,5 mld lat temu. Kometa Bernardinelli-Bernstein najbliżej Słońca znajdzie się w 2031 r. Osiągnie wówczas odległość 10,97 jednostek astronomicznych. Dla porównania w przypadku orbity Saturna to 9,5 jednostki astronomicznej. Wyniki najnowszych badań przedstawiono w "The Astrophysical Journal Letters".
Układ Słoneczny młodszy niż zakładano. Przełomowe badania naukowców z Japonii
WIDEO

Układ Słoneczny młodszy niż zakładano. Przełomowe badania naukowców z Japonii

Japońscy naukowcy z Instytutu Nauk Niskotemperaturowych Uniwersytetu Hokkaido opublikowali raport ze swoich najnowszych badań. Według nich, Układ Słoneczny jest młodszy, niż dotychczas sądzono. Nie liczy on 4,6 mld lat, a ok. 4,55 mld lat. Swoją teorię oparli na badaniach pól magnetycznych zawartych w meteorytach, które znalazły się na Ziemi. Do ich analiz użyli nowoczesnej technologii. Polega ona na wykorzystaniu falowej natury elektronów do dalszego badania ich interferencyjnych wzorów w postaci hologramu, w celu wydobycia informacji ze struktury meteorytów. Prof. Yuki Kimura określił meteoryty jako "kapsuły czasu z pierwotnymi materiałami". Meteoryty składają się z pól magnetycznych cząstek, które istnieją jako zapis historyczny. Badając te pola magnetyczne, naukowcy mogli określić zdarzenia, które napotkały meteoryt oraz czas, kiedy miały one miejsce. Dzięki temu mogli dowiedzieć się wiele na temat nie tylko samego meteoru, gdy przebywał w kosmosie, ale również tego, co się działo wokół niego. Jednym z przeanalizowanych dotąd meteorów jest Tagish Lake, który spadł na Ziemię 18 stycznia 2000 roku na powierzchnię zamarzniętego Jeziora Tagish w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. Badacze planują kolejne analizy z wykorzystaniem próbek z planetoidy Ryugu, której próbki pozyskała sonda Hayabusa 2. ta planetoida, która krąży wokół Słońca, zdaniem naukowców ujawni bardzo wiele na temat historii Układu Słonecznego oraz procesu jego tworzenia.
Narodziny księżyca. Sensacyjne odkrycie w kosmosie
WIDEO

Narodziny księżyca. Sensacyjne odkrycie w kosmosie

Kosmiczna sensacja. Astronomowie odkryli dysk wokół gigantycznej egzoplanety przypominającej Jowisza. Chodzi o planetę PDS 70c spoza Układu Słonecznego. Jest tak młoda, że wciąż tworzy się wokół niej dysk protoplanetarny, a z niego uformują się księżyce. To przełomowe odkrycie, bo pierwszy raz naukowcy mogą obserwować, jak powstają księżyce w młodych układach gwiezdnych. Ich obserwacja może dużo podpowiedzieć o historii tworzenia się samego satelity Ziemi. Za obserwacją narodzin księżyców otaczających egoplanetę stoją francuscy badacze z Uniwersytetu w Grenoble. Planeta, nazwana PDS 70c, znajduje się na orbicie wokół bardzo młodej, liczącej 5,4 miliona lat gwiazdy PDS 70. Odległość od Ziemi egzoplanety wynosi 370 lat świetlnych od Ziemi. W tym regionie wciąż formują się księżyce i nowe planety. Dookoła PDS 70c krąży taka ilość gruzu, pyłu i odłamków, że wystarczy do stworzenia do trzech księżyców wielkości Ziemi. Sama egzoplaneta jest dwa razy większa od Jowisza i potrzebuje 227 lat, aby zakończyć pojedynczą orbitę wokół swojej gwiazdy, nabywając w tym czasie dysk okołoplanetarny, w którym mogą powstawać właśnie kolejne księżyce. Odkrycia dokonano m.in. dzięki urządzeniom w obserwatorium ALMA w Chile. W trakcie analiz ujawniono, że tworzący się wokół planety dysk protoplanetarny ma średnicę ok. 150 mln km – to mniej więcej tyle, ile wynosi odległość Ziemi od Słońca. Do tej pory odkryto ponad 4 tys. egzoplanet. Wszystkie w dojrzałych systemach, w których dyski protoplanetarne zdążyły już zniknąć.
Niezwykła mapa granicy Układu Słonecznego. Czegoś takiego jeszcze nie było
WIDEO

Niezwykła mapa granicy Układu Słonecznego. Czegoś takiego jeszcze nie było

To pierwsza taka mapa granic Układu Słonecznego. Udało się określić kształt przestrzeni międzygwiezdnej - heliosfery, czyli obszaru wokół Słońca i granicy oddziaływania wiatru słonecznego. Tworzy ona tzw. bąbel wyrzucanej przez Słońce materii w otaczającym ośrodku międzygwiazdowym. Heliosfera zawiera w sobie Słońce, wszystkie planety i większość małych ciał Układu Słonecznego. Jej trójwymiarową mapę stworzyli astronomowie z Los Alamos National Laboratory. Wykorzystano tu dane z satelity NASA Interstellar Boundary Explorer (IBEX) i obserwatorium, które mierzy cząstki wyrzucane z heliosfery. W ten sposób określono też heliopauzę, która jest krawędzią granicy heliosfery i ustalono jej kształt - jest podobny do komety lub bańki. W 2015 r. eksperci z University of Maryland sugerowali, że heliosfera ma kształt popularnego rogalika - croissanta. Do analizy i stworzenia trójwymiarowej mapy wykorzystano dane z pełnego cyklu słonecznego od 2009 do 2019 r. Na wysokich szerokościach geograficznych heliopauza rozciąga się do 150 do 175 jednostek astronomicznych. Jej kształt jest tam bardziej kulisty i zupełnie niezgodny z wcześniejszym modelem rogalika. Misja IBEX wciąż trwa i będzie kontynuowana co najmniej do 2025 r. Zespół ma nadzieję, że sonda dostarczy więcej danych, które pomogą doprecyzować kształt heliopauzy i heliosfery. Odkrycie ma pomóc lepiej zrozumieć środowisko Układu Słonecznego i jego interakcje z przestrzenią międzygwiezdną. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie The Astrophysical Journal Supplement Series.