Miasto, które ciągle płonie. Trujące wyziewy spowijają miejscowość w Pensylwanii
Temperatura przekraczająca 5400 st. Celsjusza, a powietrze bardziej trujące niż atmosfera Saturna. To nie opis innej planety, a podziemi miasta, położonego zaledwie 200 km od Nowego Jorku. Centralia przez lata żyła z wydobycia węgla, którego obfite złoża znajdowały się pod miasteczkiem. W 1962 roku, w jednym z wyrobisk kopalnianych, chciano urządzić wysypisko śmieci. W tym celu podpalono nielegalne składowisko, licząc, że ogień strawi wszystkie odpadki. Niestety, coś poszło nie tak.