Dostała paskudnej wysypki. Wtedy wyznała lekarzowi, co robiła podczas urlopu
Pewna 26-latka z USA przekonała się na własnej skórze, jak przykre mogą być konsekwencje kąpieli z jacuzzi. Kilka dni po skończonych wakacjach, kobieta zauważyła na nodze wysypkę. Poszła do lekarza, który szybko skojarzył, że źródłem infekcji jest hotelowe jacuzzi, w którym kobieta spędziła aż 3 wieczory. Gorąca wanna to ulubione miejsce bytowania bakterii, w tym pałeczki ropy błękitnej. Dostaje się ona do mieszków włosowych, powodując ich zapalenie i nieprzyjemną, przypominającą pryszcze wysypkę. Ryzyko zakażenia jest dużo większe u dzieci i osób z osłabioną odpornością. Nie pomaga też golenie nóg, które narusza skórę, przez co bakteria łatwiej dostaje się do mieszków włosowych. To właśnie pałeczka ropy błękitnej zaatakowała nogę kobiety. Niestety, mimo podania antybiotyku, stan zdrowia zakażonej nie poprawiał się. Bakteria jest bowiem odporna na wiele antybiotyków i niewrażliwa na część środków odkażających. Zakażenie było na tyle poważne, że kobieta nie mogła normalnie chodzić. Musiała jeździć na wózku inwalidzkim. Lekarze obawiali się, że kobieta może nawet stracić nogę. Dopiero po 4 dniach kroplówek z antybiotykiem stan kobiety się poprawił. Nie planuje ona już nigdy korzystać z jacuzzi.