Kisimy ogórki, kapustę, buraki, marchewkę, kalafiora. Kwaskowy smak to nie jedyna korzyść, jaką przynoszą kiszonki. Kiszone warzywa to nic innego, jak produkt fermentacji mlekowej. Są świetnym, naturalnym probiotykiem. W trakcie tego procesu wytwarzane są duże ilości kwasu mlekowego. Powstaje on z zawartego w produktach cukru. Dlatego kiszonki są często mniej kaloryczne niż warzywa, z których zostały zrobione. Bakterie odpowiadające za fermentację produkują przy okazji wiele cennych substancji. Znajdziemy w nich witaminy z grypy B, sporą ilość witaminy C, a także A, E i K. Cenne substancje znajdują się też w soku.