Eksperci ostrzegają przed "bliźniaczą pandemią". Liczba zachorowań na grypę i COVID-19 może gwałtownie wzrosnąć
Szpitale w Europie i w Stanach Zjednoczonych biją na alarm w związku z wrastającą liczbą przypadków COVID-19 i przestrzegają przed nadchodzącym sezonem grypowym. Eksperci z Laboratorium Dynamiki Zdrowia Publicznego (PHDL) na Uniwersytecie w Pittsburghu ostrzegają przed tegoroczną zimą i zapowiadają, że może nas czekać "bliźniacza pandemia" (twindemia). Naukowcy uważają, że zeszłoroczny, stłumiony sezon grypowy, może doprowadzić do gwałtownego wzrostu infekcji w nadchodzącym sezonie. Szczyt zarażeń może się zbiec z apogeum IV fali koronawirusa. Laboratorium przygląda się rozwojowi grypy od ponad dekady. Według analizy specjalistów, zeszłoroczne stłumienie choroby miało związek z nałożonymi obostrzeniami. Stany Zjednoczone odnotowały ogromny spadek zachorowalności na grypę w 2020 roku, kiedy wprowadzono ograniczenia, mające na celu zatrzymanie COVID-19, takie jak ograniczenia podróży, noszenie masek, dystans społeczny czy lekcje zdalne. Co roku liczbę pacjentów trafiających do szpitali w USA w wyniku grypy podaje się w setkach tysięcy. Wstępne badanie wykazało, że w tym roku może nastąpić aż ponad 100 tys. dodatkowych przypadków potrzebujących hospitalizacji. Należy zaznaczyć, że opieka medyczna w Stanach Zjednoczonych jest bardzo droga, co oznacza, że nie wszyscy chorzy trafiają do szpitali. Analiza została przeprowadzona przez tradycyjne narzędzie do modelowania chorób zakaźnych, które dzieli populację na osoby podatne na infekcje, zakażone, wyleczone, hospitalizowane i zmarłe. Według ekspertów, na skutki "bliźniaczej pandemii" najbardziej narażone są małe dzieci. Wynika to z tego, że miały one mniejszą styczność z wirusem, więc nie rozwinęły wystarczającej odporności. Zagrożone są również osoby starsze, zwłaszcza dziadkowie, którzy mają częsty kontakt z wnukami. Przeprowadzone badania wykazały, że zwiększenie liczby szczepień przeciwko grypie wśród dzieci może zmniejszyć u nich liczbę infekcji o połowę. Naukowcy apelują więc o przyjmowanie dawek leku w celu złagodzenia "bliźniaczej pandemii”. Według przekazu PHDL, typowy sezon grypowy zwykle powoduje od 30 do 40 milionów przypadków choroby objawowej, od 400 000 do 800 000 hospitalizacji i od 20 000 do 50 000 zgonów.