Covid-19 (strona 5 z 18)

Obowiązek szczepień? Ekspert wymienia grupy, które mogą zostać nim objęte
WIDEO

Obowiązek szczepień? Ekspert wymienia grupy, które mogą zostać nim objęte

Obowiązek szczepień w Polsce może być wprowadzony wzorem tzw. modelu francuskiego? Zdaniem prof. Miłosza Parczewskiego z Rady Medycznej ds. COVID-19, plan wprowadzenia obowiązku szczepień "nie został jeszcze dokładnie podjęty". - Taki model francuski jest bardzo trudny do wprowadzenia w Polsce, opór społeczny jest bardzo duży - dodał ekspert. - Uważamy, że należałoby szczepić w sposób nie przymusowy, lecz obowiązkowy - oznajmił specjalista. Pytany o scenariusze rozważane przez Radę Medyczną ds. COVID-19 odpowiadał, że "tutaj pojawiają się bardzo ważne głosy, żeby szczepić medyków i osoby pracujące z pacjentami w służbie zdrowia w sposób obowiązkowy". - Liczymy na to, że to się pojawi legislacyjnie w krótkim czasie, chodzi też o studentów medycyny - dodał. - Natomiast poza medykami rozmawiamy na temat osób pracujących z dużą ilością ludzi, np. w gastronomii. I rozmawiamy o nauczycielach - powiedział. Dopytywany stwierdził, że taki obowiązek powinien zostać wprowadzony również w zakresie osób pracujących w handlu, w bliskiej styczności z klientem. - Jestem osobą, która jest za takimi szczepieniami również w handlu - obwieścił. - Te osoby powinny być zaszczepione, żeby uniknąć czwartej fali ale też żeby były bezpiecznie dla siebie i dla swoich pacjentów, klientów i tak dalej - oznajmił. Jego zdaniem także obowiązkiem tym objęte powinny być osoby pracujące w salonach kosmetycznych czy salonach tatuażu. - Ta grupa absolutnie powinna być grupą wyszczepioną - podsumował. - Trzeba pamiętać, że w kontekście szczepień - jeżeli będzie czwarta fala, a z dużym prawdopodobieństwem ona będzie (...) - wszyscy jedziemy na tym samym wózku i musimy mówić o pewnej solidarności szczepionkowej - podkreślił gość programu "Newsroom" WP. - Czyli zaszczepieni chronią zarówno siebie jak i tych niezaszczepionych. I to jest jakby clou problemu, o którym trzeba rozmawiać w kontekście ewentualnych obostrzeń - stwierdził. - Nie jestem fanem obostrzeń, ale może raczej trzeba myśleć o zwolnieniach osób zaszczepionych z pewnych restrykcji, np. z lockdownu, jeżeli będą one musiały być wprowadzane. Tego jeszcze nie wiemy - wyjaśnił specjalista.
Dwie dawki Pfizera i AstraZeneca skuteczne na Deltę. Najnowsze ustalenia brytyjskich naukowców
WIDEO

Dwie dawki Pfizera i AstraZeneca skuteczne na Deltę. Najnowsze ustalenia brytyjskich naukowców

Brytyjscy naukowcy z Public Health England – agencji rządowej zajmującej się zdrowiem publicznym - opublikowali w środę, 21 lipca, raport ze swoich badań nad skutecznością szczepionek Pfizera i AstraZeneca na wariant Delta COVID-19. Z ich ustaleń wynika, że przyjęcie dwóch dawek szczepionki daje niemal taką samą skuteczność w ochronie przed wariantem Delta, jak wcześniej w przypadku wariantu Alfa. Z raportu opublikowanego w czasopiśmie naukowym "New England Journal of Medicine" można się dowiedzieć, że przyjęcie dwóch dawek szczepionki Pfizera, daje skuteczną ochronę przed objawami infekcji Deltą na poziomie 88 procent. Wcześniej ustalono, że ta skuteczność na wariant Alfa wynosiła 93,7 proc. Preparat AstraZeneca z kolei według analiz naukowców, daje skuteczność na wariant Delta na poziomie 67 procent. Dla porównania, na wariant Alfa koronawirusa ta sama szczepionka dawała ochronę w granicach 74,5 procent. Przyjęcie tylko jednej z dwóch dawek tych szczepionek nie dawało satysfakcjonujących rezultatów. Ochrona przed wirusem Delta była widoczna w przypadku Pfizera na poziomie 36 proc., natomiast u AstraZeneca zaledwie na 30 procent. Brytyjscy naukowcy w podsumowaniu swoich badań wskazali, że istnieje potrzeba przyjęcia jak najszybciej dwóch dawek szczepionek Pfizera lub AstraZeneca, aby móc mieć realne zabezpieczenie przed wariantem Delta COVID-19.
Nowy wariant lambda. Jest jeszcze groźniejszy, rozprzestrzenił się już w 29 krajach
WIDEO

Nowy wariant lambda. Jest jeszcze groźniejszy, rozprzestrzenił się już w 29 krajach

Lambda to kolejny już wariant koronawirusa. Naukowcy ostrzegają, że jest jeszcze groźniejszy, niż wcześniejsze mutacje. To następny wariant po alfie, czy obecnie siejącej spustoszenie w niektórych krajach, delcie. Lambda została wykryta latem 2020 r. w Limie w stolicy Peru. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, wariant lambda jest już obecny w 29 krajach na kilku kontynentach. W tym gronie obok m.in. USA, Kanady, Meksyku, Niemiec, Egiptu czy Australii znalazła się już Polska. Lambda jest jeszcze bardziej zakaźna od delty, ma większą zdolność przenoszenia się i jest bardziej odporna na przeciwciała. Do kwietnia 2021 r. lambda odpowiadała za 97 procent wszystkich zakażeń w Peru. To trzecie co do wielkości państwo Ameryki Południowej ma obecnie największy wskaźnik zgonów z powodu COVID-19 w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To 596 zmarłych na 100 tys. osób. Dla porównania w kolejnym dotkniętym kraju – na Węgrzech, wskaźnik jest o połowę mniejszy (307 zgonów na 100 tys. mieszkańców). Problemem Peru jest nieprzygotowany system opieki zdrowotnej, zbyt mała liczba łóżek na oddziałach intensywnej terapii, a przede wszystkim bardzo powolne tempo szczepień obywateli. Brak szczepień sprzyjaja mutacji wirusa. 14 czerwca 2021 r. WHO ogłosiła lambdę "globalnym wariantem zainteresowania". Wciąż niewiele wiemy na temat tej mutacji koronawirusa. Nie ma jeszcze oficjalnych publikacji naukowych poświęconych temu wariantowi. Badacze z New York University School of Medicine przeanalizowali działanie szczepionek Pfizer i Moderna na lambdę. Badania wykazały dwukrotnie a nawet trzykrotnie mniejszą ilość przeciwciał wyprodukowanych po podaniu szczepionki, w porównaniu z pierwotnym koronawirusem. Wariant lambda jest nazywany przez naukowców "niezwykłym zestawem mutacji" o niesamowitej transmisyjności. Przez to może niedługo błyskawicznie rozprzestrzenić się na wszystkich kontynentach.
Koronawirus na świecie. Dramatyczne dane o globalnej liczbie zgonów
WIDEO

Koronawirus na świecie. Dramatyczne dane o globalnej liczbie zgonów

Liczba ofiar śmiertelnych COVID-19 przekroczyła na świecie już 4 mln. Według szacunków Instytutu Badań nad Pokojem w Oslo, zebranych ze źródeł Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, przez półtora roku pandemii zmarło tyle osób, ile we wszystkich wojnach na świecie od 1982 r. Koronawirus ze swoimi mutacjami dociera do najbardziej odległych zakątków świata. W Afryce, przyczynia się do gwałtownego wzrostu zakażeń. W Ameryce Łacińskiej tylko 1 na 10 osób jest w pełni zaszczepiona. Najbardziej dotkniętym krajem jest Peru. Ostatnio głośno było o tamtejszym dziennikarzu, który stał się symbolem rozpaczy spowodowanej pandemią i nierównością w dostępie do leczenia. Zdesperowany 43-letni Jose Vilca z Arequipy popełnij samobójstwo, wyskakując z okna szpitala. Zakażony koronawirusem mężczyzna dusił się i oczekiwał na pomoc medyków. W tym czasie lekarze zajmowali się 80 innymi osobami podłączonymi do aparatury pomagającej w oddychaniu. - Odebrał sobie życie wzywając do siebie lekarzy. Powiedział: codziennie jestem bez opieki, nie przychodzą do nas – podsumowuje Nohemí Huanacchire, zrozpaczona żona mężczyzny. Vilca nie zdążył otrzymać pomocy, na którą tak czekał. Mężczyzna nie znalazł się również w gronie 14 proc. zaszczepionych Peruwiańczyków. Poza Ameryką Południową najgorzej sytuacja wygląda w Indiach, gdzie dzienna liczba zgonów jest mocno zaniżana. Równie źle wygląda globalna kwestia samych szczepień. – To katastrofa – podsumowuje Ann Lindstrand z WHO, szefowa ds. programu szczepień. Jak podkreśla, w krajach o niskich dochodach jest podawanych około 70 razy mniej dawek (jedna na 100 osób) niż w krajach bogatych. W tych z wysokim dochodzie wskaźnik wynosi ok. 80 dawek na 100 osób. Eksperci twierdzą, że potrzeba aż 11 mld podanych szczepionek, aby uodpornić cały świat. Z 3 mld dawek, które podano dotąd, tylko ok. 2 proc. trafiło do krajów rozwijających się. Bogate państwa takie jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Francja obiecały przekazać miliard dawek szczepionki dla biedniejszych krajów, by pomóc zwalczać globalną nierówność. Wspierana przez ONZ dystrybucja szczepionek do krajów potrzebujących promowana pod nazwą COVAX nie przyniosła dotąd zakładanych rezultatów.