Jarosław Kaczyński (strona 8 z 59)

Jarosław Kaczyński złamie Zbigniewa Ziobro? Jasna odpowiedź
WIDEO

Jarosław Kaczyński złamie Zbigniewa Ziobro? Jasna odpowiedź

Jarosław Kaczyński, przywódca Prawa i Sprawiedliwości i niekwestionowany szef Zjednoczonej Prawicy ma wielką siłę polityczną od lat. Ale czy jest na tyle duża, by wymusić zmianę zdania na Zbigniewie Ziobro i członkach jego Solidarnej Polski? Czy zbliżające się w Sejmie kluczowe głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy o unijnym Funduszu Odbudowy będzie oznaczało koniec koalicji PiS, Porozumienia Jarosława Gowina i ugrupowania Zbigniewa Ziobro? Zupełnie tak tego nie widzę - stwierdził w programie "Newsroom" w WP polityk Solidarnej Polski Jan Kanthak. Przypomnijmy, że politycy Solidarnej Polski wielokrotnie podkreślali, że zagłosują przeciw ratyfikacji tej umowy z Unią Europejską. - Mówimy tylko jednym głosowaniu. Na tym polegają koalicje, że czasami mniejsi koalicjanci, znacznie mniejsi - bo my jesteśmy dużo mniejszym koalicjantem niż Prawo i Sprawiedliwość - głosują inaczej. Ta podmiotowość odrębność wynika właśnie z tego, że w pewnych sprawach możemy się pięknie różnić - stwierdził gość "Newsroomu". Prowadzący rozmowę Patrycjusz Wyżga zwrócił uwagę, że różnić w koalicji można się w kwestii didaskaliów, tymczasem - jak podkreślają politycy ugrupowania Zbigniewa Ziobry - w tym przypadku chodzi o sprawę fundamentalną. - Ona jest bardzo istotna, ale gdy weźmie się na szalę sprawy, którymi zajmujemy się jako współkoalicjanci, jako rząd Zjednoczonej Prawicy, w stosunku do jednego głosowania związanego z ratyfikacją Funduszu Odbudowy, to nie jest to kwestia na tyle ważna, jeśli chodzi o rozminięcie się w naszych celach i aspiracjach w ramach Zjednoczonej Prawicy, by poddawać w wątpliwość jej istnienie - odparł Jan Kanthak. - A jeśli Jarosław Kaczyński postawi w tej kwestii ultimatum: głosujecie za, albo koniec koalicji? - dopytywał prowadzący "Newsroom". - To jest gdybologia, nie wyobrażam sobie, by taka sytuacja mogła się wydarzyć - odparł polityk Solidarnej Polski. - Jeśli zostało podjęte stanowisko Solidarnej Polski, jednomyślnie przez wszystkich posłów, to nawet moja twardość w tej sprawie nie ma żadnego znaczenia, ponieważ ważna jest jedność. A ta jedność po stronie Solidarnej Polski jest. Widzimy te zagrożenia związane z możliwością wiązania Funduszu Odbudowy z mechanizmem praworządności, a także widzimy takie mankamenty jak uwspólnotowienie długu, czyli wzięcie wspólnego długu przez Unię Europejską. Przecież w obecnych czasach często się mówi, że to nie małżeństwo świadczy o stałości związku, ale zaciągnięty przez nie kredyt na mieszkanie - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran
Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy
WIDEO

Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy

Kiedy Jarosław Kaczyński zaprasza Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina do siedziby PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, panuje przekonanie, że to wezwanie na dywanik, by przywołać koalicjantów do porządku. Ale czy na pewno? - To nie jest dywanik, ale bardzo wygodna sofa, na której można zasiąść i po partnersku podyskutować z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Znam to miejsce, wiem, że tam się bardzo komfortowo rozmawia - zapewnił w programie "Newsroom" w WP Waldemar Buda, wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, polityk PiS. Tak zareagował na pytanie o to, czy prezesowi PiS, po wezwaniu Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina na dywanik, udało się poskromić obu polityków. - Myślę, że to była rozmowa doświadczonych polityków, w jednym i drugim przypadku. Myślę, że było to takie dotarcie do świadomości tego, że my musimy ze sobą współpracować, bo cele, jakie nas łączą, są ponadpersonalne, są ponad problemami, jakie dzisiaj się pojawiają, ponad małymi zgrzytami, wpadkami, jakie dziś media podgrzewają, próbują robić z tego jakieś wielkie wydarzenia. My musimy być w tej koalicji, bo rzeczy, które zaplanowaliśmy, są wielkie i potrzebne Polakom. Ostatnie czego bym chciał, to sytuacji dojścia opozycji do władzy. Marzę o tym, że jest rozsądna opozycja i nawet po przegranych wyborach mam przekonanie, że polskie sprawy idą w dobre ręce. Ale nie mamy takiej sytuacji. Ja na przykład bardzo cenię sobie Brytyjczyków, gdzie władza przechodzi z jednej partii do drugiej, ale tam jest rozsądek do rozsądku, z pewnym światopoglądem różnym. U nas alternatywa jest taka, że boję się o te polskie sprawy, dlatego będę wszystkich namawiał do tego, by kontynuować pracę w Zjednoczonej Prawicy, bo alternatywy po prostu nie ma - dodał gość programu "Newsroom".
Violetta Baran Violetta Baran
Jarosław Kaczyński może się uśmiechnąć. Paweł Kukiz zajął wyraźne stanowisko
WIDEO

Jarosław Kaczyński może się uśmiechnąć. Paweł Kukiz zajął wyraźne stanowisko

Paweł Kukiz odniósł się do najnowszego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Polskiej Agencji Prasowej, w którym prezes PiS wspomina o swoich koalicjantach - Solidarnej Polsce, której przewodzi Zbigniew Ziobro oraz Porozumieniu, gdzie bój o władzę toczą Jarosław Gowin i Adam Bielan. Paweł Kukiz komentował wywiad Jarosława Kaczyńskiego w piątkowym wydaniu programu WP "Newsroom". Według posła, który w odpowiedzi skupił się raczej na opozycji niż na szefie PiS i całej Zjednoczonej Prawicy, jeśli politycy koalicji doprowadzą do przedterminowych wyborów, to spadnie na nich odpowiedzialność za przejęcie władzy przez opozycję. A dla niej Paweł Kukiz nie miał ciepłych słów. Gość programu "Newsroom" zarzuca, że opozycja nie jest przygotowana do rządzenia. Wskazywał na wewnętrzne podziały w tym obozie politycznym i kryzysie przywódczym, jaki go trapi. Paweł Kukiz ocenił, że sytuacja w Zjednoczonej Prawicy wcale nie wygląda lepiej, ale to "mniejsze zło". - Na dziś jestem przekonany, że mniejszym złem jest przynajmniej dobrnięcie do końca tej kadencji, a oddanie władzy tej drugiej stronie byłoby dla Polski niebezpieczne - mówił w rozmowie z Agnieszką Kopacz. Paweł Kukiz twierdzi, że to wina ustroju w Polsce. Zaznacza, że od 1989 r. w polityce wciąż są ci sami ludzie, a nowym podmiotom trudno podjąć walkę z większymi partiami na tych samych zasadach. Lider Kukiz'15 od lat promuje jednomandatowe okręgi wyborcze. Teraz kolejny raz zwrócił też uwagę, że parlamentarzyści nie są odpowiedzialni przed obywatelami, tylko przed szefem swojego ugrupowania.
Ryszard Czarnecki z PiS o wywiadze Jarosława Kaczyńskiego. "Obajtek to człowiek sukcesu"
WIDEO

Ryszard Czarnecki z PiS o wywiadze Jarosława Kaczyńskiego. "Obajtek to człowiek sukcesu"

Ryszard Czarnecki był gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski. Polityk PiS przekazał w rozmowie z Agnieszką Kopacz, że zna Daniela Objatka, prezesa PKN Orlen. - Pan Daniel Obajtek jest przewodniczącym Rady Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W tym charakterze czasem się widujemy, ale nie spotkałem go nigdy na Nowogrodzkiej (siedziba PiS - przyp. red.). Może raz przez kilka lat - powiedział polityk. Ryszard Czarnecki odniósł się także do wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla stacji wpolsce.pl, w którym to lider PiS wychwalał zalety Daniela Obajtka. Minister skomentował także spekulacje dotyczące zmiany premiera z Mateusza Morawieckiego na prezesa PKN Orlen. - Daniel Obajtek jest świetnym menadżerem, człowiekiem sukcesu, który bardzo dużo zrobił dla polskiej gospodarki - powiedział gość Agnieszki Kopacz. - Z tego co wiem, nie ma ambicji politycznych. To, że jest dobrze oceniany przez Jarosława Kaczyńskiego, nie oznacza, że prezes Kaczyński szykuje zmianę na stanowisku szefa prezesa rady ministrów - dodał Czarnecki i przekazał, że nie słyszał, aby stanowisko Mateusza Morawieckiego było zagrożone. Polityk PiS skomentował także ewentualne objęcie przez Jacka Kurskiego stanowiska wicepremiera, o którym informował tygodnik "Wprost". - Jacek Kurski skupia się teraz na kierowaniu TVP i nie słyszałem, aby była rozważana zamiana stanowisk - dodał Ryszard Czarnecki.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska