Jarosław Kaczyński (strona 7 z 59)

Czym zajmuje się Jarosław Kaczyński? Radosław Fogiel tłumaczy
WIDEO

Czym zajmuje się Jarosław Kaczyński? Radosław Fogiel tłumaczy

- Chciałbym zadać jedno pytanie, które nurtuje nas wszystkich: gdzie jest dziś Jarosław Kaczyński, który jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa, który powinien odpowiadać za to wszystko, co dzieje się w kraju? Od 2 miesięcy nie wypowiedział się publicznie, od 2 miesięcy - jak rośnie trzecia fala zachorowań - Jarosława Kaczyńskiego nie ma - mówił w poniedziałek szef klubu KO Cezary Tomczyk w programie "Tłit". We wtorek do jego słów odniósł się wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Przy powadze sytuacji, którą dzisiaj mamy, trudno nie być trochę rozbawionym tymi słowami. To już taki rytuał przejścia - jak nie próbujesz zaatakować Jarosława Kaczyńskiego, nie liczysz się jako polityk - komentował w programie "Tłit". - Jarosław Kaczyński zajmuje się swoimi obowiązkami, spędza po kilkanaście godzin w gmachu przy Al. Ujazdowskich, w KPRM. Pracuje, wykonuje swoje obowiązki. To jakby pytać, czym zajmuje się premier, drugi wicepremier. Wszyscy pracują. Mogę zapewnić, jeśli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego, to nierzadko wychodzi ostatni czy jeden z ostatnich z Kancelarii Premiera - kontynuował Fogiel. - Nie wiem, czego by oczekiwał szanowny kolega poseł Tomczyk, żeby prezes Kaczyński stał za każdym razem podczas konferencji przy premierze? To byłoby pozbawione celu. W tym czasie prezes Kaczyński może pracować. Trafiają do niego projekty ustaw, rozmaite decyzje z dziedziny, która mu podlega - wskazał wicerzecznik PiS. I podsumował: "Praca w rządzie to nie tylko brylowanie przed kamerami, nie tylko miłe spędzanie czasu. To dużo pracy".
Natalia Durman Natalia Durman
Koronawirus w Polsce. Cezary Tomczyk apeluje do Jarosława Kaczyńskiego
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Cezary Tomczyk apeluje do Jarosława Kaczyńskiego

- Jest bardzo duża dyskusja o tym, co powinno się zrobić, gdzie powinien być dziś rząd, czym powinien się zająć. A ja bym chciał zadać jedno pytanie, które nurtuje nas wszystkich: gdzie jest dziś Jarosław Kaczyński, który jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa, który powinien odpowiadać za to wszystko, co dzieje się w kraju? Od 2 miesięcy nie wypowiedział się publicznie, od 2 miesięcy - jak rośnie trzecia fala zachorowań, Jarosława Kaczyńskiego nie ma - mówił szef klubu KO Cezary Tomczyk w programie "Tłit". - Bierze (Jarosław Kaczyński - przyp. red.) pieniądze za działalność w rządzie, finansujemy go z naszych podatków, żeby dbał o bezpieczeństwo Polski. Nie zauważyłem, żeby bezpieczeństwo Polski się poprawiło, co więcej - dziś jest absolutnie fatalnie pod każdym względem. Więc gdzie jest dziś Jarosław Kaczyński? Jeśli sobie nie radzi, to może najwyższy czas podać siebie i ten rząd do dymisji - kontynuował. - Panie prezesie Jarosławie Kaczyński, niech pan się weźmie do roboty, bo dziś odpowiada pan za bezpieczeństwo naszego kraju. Nadzoruje pan wszystkie najważniejsze resorty, które dzisiaj walczą z epidemią. Płacimy panu i oczekujemy od pana pracy - tu i teraz. Nie chodzenia na spacery, nie działalności partyjnej - apelował Tomczyk. - Powiedzmy to sobie wprost. Jarosław Kaczyński nie jest żadnym wicepremierem ds. bezpieczeństwa, mimo że bierze za to pieniądze. Piastuje fikcyjny urząd - podsumował szef klubu KO.
Natalia Durman Natalia Durman
Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę
WIDEO

Jarosław Kaczyński tego nie lubi. Były polityk PiS ujawnił sprawę

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, nie lubi sposobu zachowania, który w skrócie można nazwać nieposłuszeństwem - tak uważa były polityk PiS, a obecnie senator PSL Jan Filip Libicki. Powiedział, że przez 8 lat sam był członkiem PiS-u i podpisywał wówczas "różne projekty z agendy konserwatywnej, również w kwestii aborcji". – I wiem, że wbrew temu co się mówi w opinii publicznej, podpisanie takiego projektu jest narażeniem się prezesowi Kaczyńskiemu. Prezes Kaczyński nie lubi takich projektów, bo uważa, że one stwarzają polityczny kłopot - mówił gość programu Newsroom". Pytany o to, czy jako polityk partii rządzącej Bartłomiej Wróblewski będzie niezależnym RPO, odparł, że w tej kwestii istnieje kilka możliwości – "dwa plusy i jeden minus". – Mogę podać 3 przykłady. Dwa, które świadczą moim zdaniem o pewnej niezależności pana Wróblewskiego i jeden, który przeczy temu, że będzie niezależny na dziś – oznajmił gość programu. - Jeśli pan Wróblewski był tym, który prowadził wniosek do TK likwidację przesłanki eugenicznej dla aborcji, z całą pewnością nie punktował u prezesa Kaczyńskiego – oznajmił. Drugim przykładem, który podał Libicki, była kwestia piątki dla zwierząt. Zdaniem senatora PSL, kiedy Bartłomiej Wróblewski już wiedział, że może być kandydatem na RPO, zdecydował się "na głosowanie przeciwko projektowi, który firmował Jarosław Kaczyński". – Za co został zawieszony w prawach członka PiS – zaznaczył Libicki. – To są dwa plusy, a jeden minus jest zasadniczy. Pan Wróblewski jest doktorem prawa konstytucyjnego i on budował argumentację PiS-u do ataku na TK i na prezesa Rzeplińskiego osobiście, który wobec tych ataków zachowywał się niezwykle godnie i z honorem. I to jest duży minus – podsumował parlamentarzysta.
Kaczyński to "szczwany lis"? Paweł Kukiz odpowiedział wprost
WIDEO

Kaczyński to "szczwany lis"? Paweł Kukiz odpowiedział wprost

W weekend Paweł Kukiz, lider Kukiz '15 i przewodniczący koła poselskiego Kukiz’15 – Demokracja Bezpośrednia ma po raz kolejny spotkać się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Czy da się namówić na poparcie ustawy o nowym podatku dla mediów? - Jeśli ta ustawa opodatkowująca media, ma tak wyglądać, jak jest przedstawiana przez PiS, to na pewno jej nie poprę - stwierdził w programie "Newsroom" w WP Paweł Kukiz. - Byłbym w stanie poprzeć taką ustawę, która obciąża takie tuzy, jak Facebook, Google. Nie rozmawiałem jeszcze z Jarosławem Gowinem, on był wczoraj (w czwartek - przyp. red.) we Francji. Nie wiem, jak przebiegały rozmowy, a on miał między innymi rozmawiać o Facebooku i Google, bo Francja skutecznie to zrobiła - dodał. Prowadzący program Patrycjusz Wyżga, pytał gościa, o czym będzie rozmawiał z prezesem PiS. Czy poruszy m.in. temat legalizacji marihuany? - To są dla mnie sprawy trzecioplanowe - odparł Kukiz. - Najważniejsze tematy to są dla mnie te projekty, które zmieniają charakter państwa, ustrój państwa. Gdyby wprowadzić na przykład mieszaną ordynację wyborczą, gdyby każdy obywatel, a nie tylko nominat partyjny, miał możliwość startowania do Sejmu, to zmieniłby się równocześnie, po jakimś tam czasie oczywiście, charakter partii politycznych. Nie miałyby już tego charakteru hierarchicznego, który wynika z tego mianowania nominata przez szefa partii, tylko będą miały charakter oddolny, obywatelski. W pierwszej kolejności poseł musi wywiązać się z obietnic złożonych wyborcom, bo inaczej wyborcy w kolejnych wyborach go nie wybiorą, a dopiero potem tworzy jakąś tam partię, a więc w związku z tym, wchodzi w jakąś tam grupę światopoglądową i ta partia ma charakter konsensualny, a nie hierarchiczny - tłumaczył. Na pytanie, czy nie boi się, że taki "szczwany lis", jak Jarosław Kaczyński, wykorzysta jego głos, a potem nie wywiąże się z podjętych zobowiązań, przyznał: "mnie wielokrotnie oszukiwano". - Nie miałem świadomości, jak brutalny i cyniczny jest ten świat, wchodząc w politykę. Ale jest prosty sposób na takie zagrożenia. Taka umowa: najpierw wy popieracie naszą ustawę, a potem ja popieram waszą. - Ja już mam takie doświadczenie, że najpierw ustawa musi być uchwalona, wejść w życie, a potem dopiero możemy rozmawiać o kolejnym projekcie - dodał Paweł Kukiz.
Violetta Baran Violetta Baran