aleksander kwaśniewski

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
1
4:24

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę
4:37

Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę

Nie ustaje zamieszanie wokół wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Powód? Krytyczne wpisy, jakie w ostatnich dniach opublikował w sieci pod adresem liderki białoruskiej opozycji Swietłany Cichanouskiej. Uczestniczyła ona niedawno w obchodach rocznicy 4 czerwca 1989 r. zorganizowanych przez ruch prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W ocenie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego to, co napisał Terlecki, jest "bardzo złe, niemądre, by nie powiedzieć wprost - głupie". - Z tego wynika, że politycy zagraniczni powinni się tylko spotykać z przedstawicielami obozu rządzącego. Tak nie jest nigdzie na świecie. Ja, jeżeli odbywałem podróże do różnych państw, spotykałem się i z rządzącymi, i z liderami opozycji. To są dobre reguły demokracji. Nigdy nie wiadomo, kto wygra następne wybory, więc te kontakty powinny być - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To, że Cichanouska spotkała się i z prezydentem, i z premierem, a drugiej strony z Trzaskowskim - nie ma w tym absolutnie niczego ani złego, ani zdrożnego, ani niewłaściwego, a tylko zazdrość, zazdrosna złość marszałka Terleckiego - podkreślił Kwaśniewski. W jego ocenie Terleckim kierowały emocje i "postawa pisowska". - My jesteśmy w Polsce wszystkim, każdy, kto chce się spotykać z kimś innym, nie powinien tego robić - to jest działanie przeciwko nam. To jakiś rodzaj aberracji, który rozpowszechnia się w PiS-ie, wynikający z arogancji, tego, że długo rządzą, nie mają z kim przegrać - wyjaśnił były prezydent. - Terlecki jest, i ma na to zgodę Jarosława Kaczyńskiego, pisowskim chuliganem, bulterierem, który po prostu ma gryźć - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół
2:55

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w minioną niedzielę, z największym poparciem do Sejmu wchodziłoby PiS (34,4 proc.) - wynika z sondażu United Survey na zlecenie Wirtualnej Polski. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma jednak poważną konkurencję w postaci opozycji. Drugie miejsce w wyborczym wyścigu zajęłoby ugrupowanie Szymona Hołowni Polska 2050 (23 proc); na najniższym stopniu parlamentarnego podium stanęłaby Koalicja Obywatelska (14 proc.). Badanie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - PiS jest liderem i dowiezie tę pozycję lidera do kolejnych wyborów - co do tego nie ma dwóch zdań. Oni wygrają jako partia wybory, ale jednak wygrają z ilością głosów poniżej pułapu, który już mieli. To jest istotne. PiS-owi z takim wynikiem może wiele brakować do większości parlamentarnej - zwrócił uwagę Kwaśniewski. W ocenie byłego prezydenta wynik Hołowni to "dowód na zmęczenie obecną klasą polityczną". - Hołownia wygrywa wiele swoją osobowością, umiejętnością komunikowania się z ludźmi. Im więcej głosów ma Polska 2050, tym bardziej oznacza to zmęczenie i frustrację wyborców tym, co się na scenie politycznej dzieje - podkreślił Kwaśniewski. - Wynik KO jest dla nich sygnałem, że kryzys się pogłębia. Być może rzeczywiście trzeba tu jakiegoś wstrząsu, być może trzeba powrotu Donalda Tuska, choćby po to, by przez jakiś czas dać nadzieję tym wyborcom, przeciągnąć ponownie wyborców od Hołowni do KO - kontynuował były prezydent. - Gdyby wybory skończyły się takim wynikiem, jak mówi sondaż, mamy w Polsce nowy rząd. To nie jest zła wiadomość - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje