aleksander kwaśniewski

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
WIDEO

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę
WIDEO

Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę

Nie ustaje zamieszanie wokół wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Powód? Krytyczne wpisy, jakie w ostatnich dniach opublikował w sieci pod adresem liderki białoruskiej opozycji Swietłany Cichanouskiej. Uczestniczyła ona niedawno w obchodach rocznicy 4 czerwca 1989 r. zorganizowanych przez ruch prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W ocenie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego to, co napisał Terlecki, jest "bardzo złe, niemądre, by nie powiedzieć wprost - głupie". - Z tego wynika, że politycy zagraniczni powinni się tylko spotykać z przedstawicielami obozu rządzącego. Tak nie jest nigdzie na świecie. Ja, jeżeli odbywałem podróże do różnych państw, spotykałem się i z rządzącymi, i z liderami opozycji. To są dobre reguły demokracji. Nigdy nie wiadomo, kto wygra następne wybory, więc te kontakty powinny być - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To, że Cichanouska spotkała się i z prezydentem, i z premierem, a drugiej strony z Trzaskowskim - nie ma w tym absolutnie niczego ani złego, ani zdrożnego, ani niewłaściwego, a tylko zazdrość, zazdrosna złość marszałka Terleckiego - podkreślił Kwaśniewski. W jego ocenie Terleckim kierowały emocje i "postawa pisowska". - My jesteśmy w Polsce wszystkim, każdy, kto chce się spotykać z kimś innym, nie powinien tego robić - to jest działanie przeciwko nam. To jakiś rodzaj aberracji, który rozpowszechnia się w PiS-ie, wynikający z arogancji, tego, że długo rządzą, nie mają z kim przegrać - wyjaśnił były prezydent. - Terlecki jest, i ma na to zgodę Jarosława Kaczyńskiego, pisowskim chuliganem, bulterierem, który po prostu ma gryźć - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół
WIDEO

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w minioną niedzielę, z największym poparciem do Sejmu wchodziłoby PiS (34,4 proc.) - wynika z sondażu United Survey na zlecenie Wirtualnej Polski. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma jednak poważną konkurencję w postaci opozycji. Drugie miejsce w wyborczym wyścigu zajęłoby ugrupowanie Szymona Hołowni Polska 2050 (23 proc); na najniższym stopniu parlamentarnego podium stanęłaby Koalicja Obywatelska (14 proc.). Badanie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - PiS jest liderem i dowiezie tę pozycję lidera do kolejnych wyborów - co do tego nie ma dwóch zdań. Oni wygrają jako partia wybory, ale jednak wygrają z ilością głosów poniżej pułapu, który już mieli. To jest istotne. PiS-owi z takim wynikiem może wiele brakować do większości parlamentarnej - zwrócił uwagę Kwaśniewski. W ocenie byłego prezydenta wynik Hołowni to "dowód na zmęczenie obecną klasą polityczną". - Hołownia wygrywa wiele swoją osobowością, umiejętnością komunikowania się z ludźmi. Im więcej głosów ma Polska 2050, tym bardziej oznacza to zmęczenie i frustrację wyborców tym, co się na scenie politycznej dzieje - podkreślił Kwaśniewski. - Wynik KO jest dla nich sygnałem, że kryzys się pogłębia. Być może rzeczywiście trzeba tu jakiegoś wstrząsu, być może trzeba powrotu Donalda Tuska, choćby po to, by przez jakiś czas dać nadzieję tym wyborcom, przeciągnąć ponownie wyborców od Hołowni do KO - kontynuował były prezydent. - Gdyby wybory skończyły się takim wynikiem, jak mówi sondaż, mamy w Polsce nowy rząd. To nie jest zła wiadomość - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy
WIDEO

Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy

- Myślę, że KPO to nie jest ostatnie słowo ze strony Lewicy, ale początek współpracy również w kontekście naszych projektów socjalnych i ekologicznych - stwierdziła w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk. Czy rzeczywiście do takiej współpracy między PiS a Lewicą dojdzie, między innymi podczas głosowania nad Nowym Ładem? - To zależy, o czym mówimy. Nie znamy dokładnie założeń tego Nowego Ładu, ale jeśli w tych propozycjach znajdą się kwestie np. podwyższenia kwoty wolnej od podatku, to ja myślę, że nie tylko PiS za tym zagłosuje. Jeżeli znajdą się kwestie pomocy dla osób uboższych, słabszych, to wszystko jest kanon programu Lewicy, wielokrotnie wyrażany przez nich. Takie elementy mogą się znaleźć - przyznał w programie "Newsroom" w WP były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Dodał jednak, że są istotne bariery tej "nowej koalicji", którą straszą liberalne media. - Z punktu widzenia SLD barierą nie do przejścia jest głęboki, radykalny, antykomunizm PiS-u i jego koalicjantów, który przejawia się choćby w tych ustawach dotyczących funkcjonariuszy dawnych służb. Dla Biedronia i Wiosny granicą nieprzekraczalną jest również bardzo radykalny stosunek do LGBT. Dla Razem, które moim zdaniem może mieć najwięcej punktów wspólnych z PiS w niektórych kwestiach socjalnych, barierą nieprzekraczalną są kwestie światopoglądowe. Tych różnic między tymi ugrupowaniami a PiS jest dużo więcej niż ewentualnych wspólnych głosowań. Istotą parlamentaryzmu, istotą demokracji jest to, że opozycja potrafi znaleźć ważne elementy dla Polski, żeby głosować razem z rządzącymi. Gdyby parlamentaryzm miał polegać na tym, że większość głosuje zawsze na tak, a opozycja zawsze przeciw, to ta instytucja wiele by na tym straciła, stałaby się atrapą. Parlamentaryzm oznacza spór, ścieranie się poglądów, poszukiwanie czegoś, co jest ponadpartyjne, co jest wspólnym interesem. Myśmy bardzo w ostatnich latach to zatracili, głównie ze względu na politykę PiS-u. Ja bym był za tym, by to wróciło i by w konkretnych kwestiach partie mogły wypowiadać się nie za PiS-em lub przeciw PiS-owi, ale za konkretną sprawą - stwierdził były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Violetta Baran Violetta Baran