białoruś (strona 8 z 13)

Błyskawiczna riposta Katarzyny Lubnauer na słowa Przemysława Czarnka
1
1:29

Błyskawiczna riposta Katarzyny Lubnauer na słowa Przemysława Czarnka

W Usnarzu Górnym na granicy polsko-białoruskiej od kilkunastu dni koczują migranci pilnowani przez Straż Graniczną. Na miejsce przyjeżdżali posłowie opozycji, m.in. Dariusz Joński, Michał Szczerba, Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej, a w niedzielę także wicemarszałek Senatu z Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka. Polityków nie dopuszczano do migrantów, tłumacząc, że stanowiłoby to nielegalne przekroczenie granicy. Władysław Frasyniuk określił funkcjonariuszy Służby Granicznej i żołnierzy jako "watahę psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi". - Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - stwierdził. Sytuację komentował w radiowej Jedynce minister edukacji Przemysław Czarnek. - W takie działania wpisują się wszyscy, którzy atakują Straż Graniczną i wojsko, w tym marszałek z Lewicy, posłowie KO: Jachira, Joński, Szczerba. Oni nie mają pojęcia, jak zapewnić bezpieczeństwo Polski - przekonywał Czarnek. Co na to posłanka KO Katarzyna Lubnauer? - Najgorsze jest to, że niestety polski rząd nie ma pojęcia jak zapewnić bezpieczeństwo Polski. To, co robią posłowie opozycji, to jest zachowanie humanitarne. To, czego brakuje temu rządowi. Pomoc ludziom, którzy tej pomocy potrzebują - ripostowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
Włodzimierz Cimoszewicz oburzony słowami wiceszefa MSWiA. Użył dosadnego sformułowania
11
6:20

Włodzimierz Cimoszewicz oburzony słowami wiceszefa MSWiA. Użył dosadnego sformułowania

Od kilku dni do Polski z Białorusi próbują przedostać się uchodźcy m.in. z Afganistanu i Iraku. Na granicy koczuje kilkadziesiąt osób, których "wypchnąć" na polską stronę próbują Białorusini. Polska nie chce ich jednak przyjąć. - Generalnie to są mężczyźni, głównie młodzi, w wieku poborowym. Nic nie wskazuje, że grozi im coś złego w ich kraju - stwierdził wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. - To jest ciąg do UE, do luksusu i miejsc, gdzie można sobie dostawać zasiłki i nie pracować - dodał. Co na to były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz? - To jest po prostu niemoralne, to świństwo, co ten człowiek mówi - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Polacy też przez dziesięciolecia szukali lepszego życia, to jest naturalne ludzkie prawo. Po drugie, wielu z tych ludzi pochodzi z terenów, gdzie ich życie jest zagrożone, gdzie toczą się konflikty wewnętrzne, czasami przez dziesięciolecia. Jak bez zbadania ich indywidualnych przypadków można odrzucić to, że uciekają przed prześladowaniami, szukają bezpieczeństwa dla swoich rodzin? - pytał Cimoszewicz. - Z Łukaszenką trzeba radzić sobie w inny sposób. Nie kosztem tych kilkudziesięciu osób, które siedzą w pasie granicznym. To jest po prostu straszne. Co byśmy mówili, gdyby to dotyczyło Polaków? Bylibyśmy oburzeni, mówilibyśmy o nieludzkim traktowaniu. Dlaczego inaczej podchodzimy do tych ludzi? - mówił były premier.
Natalia Durman Natalia Durman
Kontrowersyjne słowa wiceszefa MSWiA. Stanowcza reakcja Michała Dworczyka
2:58

Kontrowersyjne słowa wiceszefa MSWiA. Stanowcza reakcja Michała Dworczyka

Od kilku dni do Polski z Białorusi próbują przedostać się uchodźcy m.in. z Afganistanu i Iraku. Na granicy koczuje kilkadziesiąt osób, których wypchnąć na polską stronę próbują Białorusini. Polska nie chce ich jednak przyjąć. - Generalnie to są mężczyźni, głównie młodzi, w wieku poborowym. Nic nie wskazuje, że grozi im coś złego w ich kraju - stwierdził wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. - To jest ciąg do UE, do luksusu i miejsc, gdzie można sobie wydostawać zasiłki i nie pracować - dodał. Co na to szef KPRM Michał Dworczyk? - Nie będę komentował słów, które mogą być wyrwane z kontekstu, nie znam tej wypowiedzi. Polska wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań międzynarodowych. Jeśli mówimy o osobach, które chcą wystąpić o status uchodźcy, są odpowiednie przepisy, które to wszystko regulują. Natomiast obowiązkiem państwa polskiego jest kontrola własnej granicy - zwłaszcza, jeśli sąsiedni kraj probuje prowadzić prowokację i działania wrogie wobec naszego kraju. W związku z tym proszę nie próbować wchodzić w narrację, która ma na celu budowanie podziałów i fałszywego obrazu, że Polska nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań międzynarodowych - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Czym innym jest emigracja zarobkowa, a czym innym pomoc osobom, które są represjonowane przez władze własnego państwa, albo wspieranie osób, jak Afgańczycy, którzy wcześniej pomagali polskim żołnierzom i dyplomatom - dodał Dworczyk.
Natalia Durman Natalia Durman
Białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska jest już w Polsce. Olimpijka otrzymała wizę humanitarną
1:32

Białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska jest już w Polsce. Olimpijka otrzymała wizę humanitarną

W środę wieczorem (5 sierpnia), na Lotnisku Chopina w Warszawie wylądował samolot z białoruską sprinterką Krysciną Cimanouską na pokładzie. Tegoroczna olimpijka podczas pobytu w Tokio wyraziła w sieci swój sprzeciw wobec działań białoruskich władz. Kobieta, w obawie przed represjami, szukała schronienia w Unii Europejskiej. Po przybyciu do stolicy Polski sprinterka spotkała się z sekretarzem stanu ds. polityki europejskiej Szymonem Szynkowskim vel Sękiem. Cimanouska i jej mąż otrzymali wizę humanitarną. Nagranie z przylotu opublikował w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki. "Podejmowaliśmy błyskawiczne decyzje i szybkie działania. " - napisał premier w poście. "Polska po raz kolejny pokazuje swoją solidarność i wsparcie dla ofiar prześladowań na Białorusi." - dodał Morawiecki. Cimanouska we wtorek (3 sierpnia) skrytykowała sposób, w jaki urzędnicy i trenerzy zarządzali reprezentacją Białorusi podczas pobytu w Tokio. Wywołało to ogromne poruszenie w państwowych mediach kontrolowanych przez Łukaszenkę. Sprinterka oskarżyła też białoruskie władze o próbę zmuszenia jej do wcześniejszego opuszczenia igrzysk. Od czasu wyborów prezydenckich rok temu, które wywołały falę masowych protestów, rząd Białorusi nieustannie walczy z każdym, kto wyraża głośno swój sprzeciw.