cukier

Płatki śniadaniowe dla dzieci. Eksperci je sprawdzili i alarmują ws. ich składu
WIDEO

Płatki śniadaniowe dla dzieci. Eksperci je sprawdzili i alarmują ws. ich składu

Ukryta bomba kaloryczna dla najmłodszych. Brytyjscy naukowcy alarmują ws. popularnych płatków śniadaniowych. Aż 92 proc. z nich zawiera zbyt dużo cukru. Brytyjska organizacja "Action on Sugar" z siedzibą przy Queen Mary University of London przeanalizowała skład 126 płatków śniadaniowych z kolorowymi opakowaniami, które skierowane są także do dzieci. Okazało się, że jedna miska zawiera tyle cukru, co zjedzenie pięciu słodkich herbatników. Rekordzista miał aż 12 g cukru na 30 g miskę płatków. Szokujący raport wykazał także, że aż 60 proc. płatków śniadaniowych zawiera średnie lub wysokie poziomy soli w składzie. Prawie połowa ma za mało błonnika, a aż 43 proc. płatków śniadaniowych dla dzieci ma smak czekoladowy. Działacze wezwali do radykalnych decyzji – zakazu reklam niezdrowej żywności dla dzieci i zmian bajkowych etykiet. Kolorowe obrazki znanych z bajek bohaterów zachęcają rodziców najmłodszych konsumentów do sięgania po produkty, w których często ukryte są duże ilości cukru. Brytyjska organizacja wzywa także do natychmiastowego usunięcia takich produktów z półek z płatkami, aby zapobiec dalszemu uzależnieniu dzieci od cukru i napędzaniu spirali otyłości i cukrzycy. Dzieci w wieku 7-10 lat nie powinny spożywać w ciągu dnia więcej niż 24 g cukru – to równowartość sześciu kostek cukru. W czerwcu brytyjski rząd ogłosił zmianę przepisów, które mają ograniczyć popularyzację słodyczy i szkodliwej żywności w telewizji. Reklamy z produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli będą zakazane w popularnych godzinach, kiedy dzieci jeszcze nie śpią.
WIDEO

Cukrowy post. 40 dni bez słodkości

Pewien mężczyzna w USA postanowił z okazji Wielkiego Postu na 40 zrezygnować ze spożycia cukru. Jego eksperyment potwierdza wyniki wielu badań, z których płynie jeden wniosek: cukier uzależnia. Pierwsze dni cukrowego detoksu nie były łatwe. Mężczyzna porównał je do głodu narkotykowego. Zjadał dużo więcej węglowodanów, co pomagało mu w zabiciu cukrowego głodu. Choć może się to wydawać nieprawdopodobne, cukier ma na mózg podobne działanie jak narkotyki. Spożycie czegoś słodkiego aktywuje układ nagrody – zbiór struktur w mózgu odpowiedzialny za motywację i samokontrolę. Każde jedzenie, a szczególnie cukier, powoduje wyrzut dopaminy (sterującego układem nagrody neuroprzekaźnika). W miarę regularnego spożywania cukru, aby osiągnąć podobną przyjemność, potrzeba go więcej i więcej. Cukroholicy, podobnie jak narkomani, muszą więc z czasem zwiększać sobie dawkę. Kiedy po 40 dniach postu mężczyzna z USA znów zjadł coś słodkiego, przyznał, że smak jest zbyt intensywny. Jego tolerancja na cukier zdecydowanie spadła. Zbyt duże spożycie cukru jest niekorzystne dla zdrowia. Niestety, trudno go uniknąć. Producenci żywności często dodają go do wielu produktów. Nawet tam, gdzie zupełnie się go nie spodziewamy. Przeciętny Polak zjada dziennie odpowiednik 25 łyżeczek cukru. O 15 więcej niż zakłada norma. Efektem tego jest wzrost liczby osób otyłych i chorujących na cukrzycę typu 2. Choć nie trzeba całkowicie rezygnować z cukru, warto czytać skład produktów, aby uniknąć nadmiernego spożycia a słodycze i żywność przetworzoną zamienić na owoce i posiłki przygotowane w domu.