klimat (strona 2 z 6)

Mimo ulew, susza dotyka Polskę. "Zaczyna nam brakować wody"
WIDEO

Mimo ulew, susza dotyka Polskę. "Zaczyna nam brakować wody"

Zmiany klimatu dotykają Polskę, musimy przyzwyczaić się do suszy i gwałtownych zjawisk atmosferycznych. - Problem zagrożenia powodziowego i pogłębiającej się suszy jest permanentny. Bywają momenty, gdy pewien obszar dotykany jest suszą, a w tym samym czasie w innym regionie zmagamy się z powodziami. Powódź to gwałtowne zjawisko, a susza jest cyklem długotrwałym, który powoduje, że na niektórych obszarach zaczyna nam brakować wody - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Woś, zastępca prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą. - W gospodarce wodnej obiekty hydrotechniczne mają tę zaletę, że są wielofunkcyjne, budowa zbiorników retencyjnych sprawdza się zarówno przy powodziach, jak i suszach, bo jesteśmy w stanie tę wodę przytrzymać do czasu, gdy zaczyna jej brakować. Ale powiedzmy sobie szczerze, Polska jest krajem o stosunkowo niewielkich zasobach wodnych. Średnio na obywatela Polski mamy trzy razy mniej wody niż na obywatela Europy. Chciałbym, żeby świadomość społeczna w tym zakresie była większa. Mierzymy się w Polsce z tym, że w pewnych regionach zaczyna nam brakować wody. By łagodzić suszę najlepiej byłoby spowalniać proces odpływu wody. Przez Polskę przepływają 62 mld metrów sześciennych wody, nasze zdolności retencyjne to około 4 mld metrów sześciennych, to jest około 6 proc., a w Europie Zachodniej jest to kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent. Dlatego musimy zacząć stosować różnego rodzaju retencję - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Pogoda w 2020 roku. Przerażające skutki zmian klimatu
WIDEO

Pogoda w 2020 roku. Przerażające skutki zmian klimatu

Zmiany klimatu odczuwamy na co dzień. Huragany, pożary i powodzie to tylko niektóre żywioły, z którymi świat się zmagał w ostatnich czterech miesiącach. 8 września 2020 roku w rejonie Gór w USA spadło 15 cm śniegu, dzień po tym jak odnotowano 30 st. Celsjusza. Natomiast kilka dni później, bo 16 września huragan Sally uderzył w wybrzeże Alabamy i Florydy siejąc spustoszenie. Tego samego dnia nagrano zdjęcia w stolicy Senegalu, Dakarze. Mieszkańcy miasta przegrali walkę z ulewnymi deszczami. 3200 osób musiało opuścić swoje domy. 19 września 650 ratowników zostało wysłanych do walki z powodzią na południu Francji. Ponad tysiąc strażaków walczyło z historycznym pożarem w północnej Kalifornii. W innym regionie naszego globu gigantyczne roje szarańczy zniszczyły plony. Według naukowców z Etiopii dotkniętej szarańczą, podobna inwazja jest możliwa w 2021 roku. W październiku Wietnamczycy musieli się zmierzyć z wiatrem dochodzącym do 135 km/h. Tajfun Molave przeszedł przez ich kraj, siejąc spustoszenie. W Rosji tysiące mieszkańców zostało bez prądu. Wyjątkowo obfity śnieg pokrył region Primorsky. Niektóre miasta jak Władywostok dosłownie zostały skute lodem. Listopad nie był litościwy dla włoskiej Sardynii. Ulewne deszcze spowodowały gwałtowne powodzie w okolicy miasta Nouro. Na brak deszczu w grudniu nie może narzekać również stolica Libanu. W prawdzie nie takich opadów mieszkańcy oczekiwali. Deszcz z gradem ostatni raz zaatakował Bejrut w 1968 roku. Jednak mieszkańcy miasta odczuli go na własnej skórze. Dramatyczne wahania temperatur i pogoda zmieniająca się z dnia na dzień co, raz częściej zaprzątają głowę naukowcom. Wielu z nich przyczynę odnajduje w postępującej zmianie klimatu, na którą ludzkość ma ogromny wpływ.