koronawirus (strona 21 z 160)

Kalorie w czasie pandemii. O tym pamiętaj, żeby nie przytyć w domu
WIDEO

Kalorie w czasie pandemii. O tym pamiętaj, żeby nie przytyć w domu

Większość Polaków przytyła w trakcie pandemii koronawirusa. Złożyło się na to wiele czynników, ale głównie siedzenie w domu i tzw. mniejsza spontaniczna aktywność fizyczna. - Trzeba zwrócić uwagę na to co jemy i czego jemy za dużo. Nie tyjemy od konkretnych produktów. Tyjemy od nadmiaru kalorii i braku ruchu. To nie jest tak, że schabowy jest czymś złym. To zależy, co towarzyszy mu na talerzu i jak wygląda reszta naszego dnia – tłumaczy Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska, dietetyk z poradni Dietosfera. Ekspert podkreśla, że niezbędna jest aktywność fizyczna, ale nie możemy też jej przeceniać. - Przykładowo schabowy ma co najmniej 400 kcal, a często towarzyszą mu mniej lub bardziej kaloryczne dodatki. Z kolei rekomendowane przez WHO 10 tys. kroków dziennie wymaga pokonania każdego dnia dystansu ok. 8 km. Ledwo po takim całym dniu chodzenia spalimy nasz obiad – wyjaśnia dietetyk. Aktywność fizyczna powinna być także codziennym elementem zdrowej diety. - Nie rezygnujmy z ulubionych smaków np. kuchni polskiej, ale zmniejszmy ilość na talerzu, zadbajmy o odpowiednie nawodnienie, unikajmy gotowej, przetworzonej żywności i poszukajmy codziennej aktywności fizycznej dla siebie. Takiej, która będzie sprawiała nam frajdę - rower z całą rodziną, siłownia plenerowa, bieganie. Dla mniej aktywnych osób wystarczy ruch w postaci spaceru – dodaje Jarzynka-Jendrzejewska w rozmowie z Wirtualna Polską.
Koronawirus w Indiach. Przerażający widok setek grobów na plaży
WIDEO

Koronawirus w Indiach. Przerażający widok setek grobów na plaży

Policja w Indiach apeluje do mieszkańców północnej części kraju o nie grzebanie swoich bliskich w płytkich grobach z piasku przy brzegu rzeki Ganges. Ulewny deszcz w piątek 14 maja odsłonił okrycia ciał pochowanych w mieście Prajagradź w stanie Uttar Pradesh. Takie nadrzeczne pochówki odbywają się tu od dziesięcioleci, jednak w trakcie pandemii koronawirusa ich liczba gwałtownie wzrosła. Na plaży zaczyna brakować miejsca. Jedną z osób, które zdecydowały się na taką formę pogrzebu, zamiast popularnej kremacji, jest 30-letni buddysta Vijay Kumar. Mężczyzna przy brzegu rzeki przysypał piaskiem ciało swojej 75-letniej matki, która jak twierdzi, zmarła na chorobę serca. Lokalne władze przygotowały przy brzegu rzeki miejsce do kremacji i nie pozwalają już na zakopywanie ciał w płytkich, prowizorycznych dołach. W zeszłym tygodniu, w sąsiednim stanie, służby wydobyły 71 ciał, które wypłynęły na brzeg Gangesu. Zlecono sekcje zwłok, ale stan ciał uniemożliwił określenie przyczyny śmierci zmarłych. Dwa duże stany Uttar Pradesh i Bihar zamieszkuje łącznie blisko 360 mln ludzi. To jedne z najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa regionów. Indyjski resort zdrowia poinformował w niedzielę o kolejnych ponad 311 tys. potwierdzonych przypadkach zakażeń i o 4 tys. zgonów, co daje łączną liczbę ponad 270 tys. ofiar koronawirusa w Indiach. Eksperci twierdzą, że obie wartości są na pewno zaniżone.