odkrycie archeologiczne

Wraki sprzed setek lat z ukrytymi skarbami. Bezcenne odkrycie w Izraelu
1:30

Wraki sprzed setek lat z ukrytymi skarbami. Bezcenne odkrycie w Izraelu

Archeolodzy z Izraelskiego Urzędu Starożytności odkryli na dnie morza u wybrzeży Cezarei dwa wraki ze skarbami o niezwykłej historycznej wartości. Jeden ze statków pochodzi sprzed ok. 1700 lat, natomiast drugi znajdujący się nieopodal niego pływał po morzach ok. 600 lat temu. Obydwa wraki znajdowały się na głębokości zaledwie 4 metrów. - Statki były prawdopodobnie zakotwiczone w pobliżu brzegu i zostały rozbite przez sztorm – powiedział jeden z członków ekipy badawczej. Archeologom udało się wydobyć z obydwu wraków bezcenne artefakty. Chodzi między innymi o setki srebrnych i brązowych monet rzymskich z połowy III w. n.e., duży zbiór srebrnych monet (ok. 560) z okresu Mameluków (XIV w.), figurkę z brązu w formie orła, która symbolizowała rzymskie panowanie, figurkę rzymskiego pantomimusa w masce komicznej, liczne dzwonki z brązu (służyły dawniej do odpędzania złych duchów), naczynia garncarskie, kałamarz oraz wiele metalowych przedmiotów z kadłuba drewnianego statku, w tym: dziesiątki dużych gwoździ z brązu. Innym bezcennym znaleziskiem jest ośmiokątny złoty pierścień z zielonym kamieniem szlachetnym, w którym wyrzeźbiona jest postać młodego pastuszka ubranego w tunikę i niosącego na ramionach barana lub owcę. Obraz "Dobrego Pasterza" jest jednym z najwcześniejszych i najstarszych obrazów używanych w chrześcijaństwie i może symbolizować Jezusa. Przedstawia go jako współczującego pasterza ludzkości, rozciągającego swoją życzliwość na trzodę wiernych i całą ludzkość. Ten unikalny złoty pierścień z postacią "Dobrego Pasterza" daje wskazówkę, że jego właściciel mógł być wczesnym chrześcijaninem. Przemawia za tym również fakt, że Cezarea była jednym z najwcześniejszych ośrodków chrześcijaństwa i mieściła jedną z pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
Historyczne odkrycie w Wielkiej Brytanii. Szczątki ukrzyżowanego mężczyzny sprzed 1900 lat
1:23

Historyczne odkrycie w Wielkiej Brytanii. Szczątki ukrzyżowanego mężczyzny sprzed 1900 lat

Archeolodzy z Uniwersytetu w Cambridge odkryli w miejscowości Fenstanton we wschodniej Anglii szkielet mężczyzny sprzed ok. 1900 lat, który został ukrzyżowany. - To w zasadzie pierwszy raz, kiedy znaleźliśmy fizyczne dowody na praktykę ukrzyżowania na terenie Wielkiej Brytanii - powiedział kierownik badań David Ingham. Naukowcy znaleźli szczątki jeszcze w 2017 roku, lecz dopiero teraz opublikowano raport z analiz, które dokonali. Szkielet należy do mężczyzny o wzroście ok. 170 cm, który w chwili śmierci miał od 25 do 35 lat. Żył między 130-337 r. n.e. Badacze znaleźli otwory w jego stopach. Miał wbite ok. pięciocentymetrowe gwoździe, które miały prawdopodobnie powstrzymać go od poruszania się na konstrukcji. Jego ręce nie były przybite gwoźdźmi, były przywiązane do sporej wielkości belki, która następnie została przymocowana do drewnianego słupa. Nie wiadomo nic na temat tożsamości młodego mężczyzny, gdyż w jego miejscu spoczynku nie było żadnych artefaktów, które mogłyby pomóc w identyfikacji. Wiadomo jednak, że ukrzyżowanie było najcięższym rodzajem kary w czasach rzymskich, obok np. spalenia żywcem oraz wysłaniem na pożarcie przez dzikie zwierzęta. Takie kary otrzymywali zwykle nieposłuszni niewolnicy oraz zwykli obywatele, którzy dopuścili się określonych przestępstw. Mogły być to np. morderstwa polityczne, bunt, zniszczenie grobów, gwałty, dezercja z wojska. Niewolnik, który zabił swojego pana, był zwykle krzyżowany. Mało tego, wszyscy pozostali niewolnicy tego pana również byli skazywani na śmierć w ten sam okrutny sposób.
Wisiorek z jaskini Stajnia sprzed 41,5 tys. lat. Odkrycie z Polski światową sensacją
1:01

Wisiorek z jaskini Stajnia sprzed 41,5 tys. lat. Odkrycie z Polski światową sensacją

To międzynarodowa sensacja prosto z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W jaskini Stajnia na Śląsku odkryto naszyjnik z kości słoniowej, który okazał się być najstarszym przykładem zdobionej biżuterii w Eurazji. Obok cennego wisiorka znajdowały się kości zwierzęce i kamienne narzędzia. Szybko ustalono, że to wytwory Homo sapiens, którzy zajmowali jaskinię po wyginięciu neandertalczyków. Bezcennego odkrycia dokonano w 2010 r. Do tej pory międzynarodowy zespół naukowców prowadził badania. Eksperci skorzystali z datowania radiowęglowego, by dokładnie określić wiek niezwykłego odkrycia. Właśnie ujawniono, że naszyjnik pochodzi sprzed 41,5 tys. lat i jest najstarszą biżuterią zdobioną w tej części kontynentu. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii, naukowcy byli w stanie zgłębić także strukturę i sam projekt wisiorka. Ustalono, że zdobienia (50 nakłuć) oznaczają liczbę upolowanych zwierząt lub cykle księżycowe. - Ten element biżuterii świadczy o wielkiej kreatywności i niezwykłych zdolnościach manualnych członków grupy Homo sapiens, która zajmowała to miejsce – skomentowała współautorka pracy, dr Wioletta Nowaczewska z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Grubość wisiorka to zaledwie 3,7 mm. Zdobienie go wymagało wielkiej precyzji – dodała. Poprzednie badania wykazały, że zarówno neandertalczycy, jak i Homo sapiens zamieszkiwali kiedyś jaskinię Stajnia. Naukowcy sugerują, że wisior został tam pozostawiony, gdy jego twórca opuścił grotę podczas wyprawy łowieckiej. Eksperci mają nadzieję, że wyniki badań pomogą im lepiej poznać proces pojawiania się Homo Sapiens na terenach dzisiejszej Polski. Wiek wisiorka to jasny dowód na to, że Człowiek rozumny pojawił się w Polsce tak samo wcześnie, jak w Europie Zachodniej. W 2008 r. w jaskini Stajnia odkryto najstarsze w Europie Środkowej szczątki neandertalczyków. Wśród autorów najnowszych badań znaleźli się międzynarodowi eksperci m.in. z Uniwersytetu Wrocławskiego, Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie, Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie i Instytutu Maxa Plancka Antropologii Ewolucyjnej w Lipsku. Szczegółowe wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Scientific Reports".
Tajemnicze ślady. Naukowcy twierdzą, że to najstarszy odcisk stopy, jaki odnaleziono
1:11

Tajemnicze ślady. Naukowcy twierdzą, że to najstarszy odcisk stopy, jaki odnaleziono

Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu w Tybindze rzucają nowe światło na ślady odkryte w 2017 roku na Krecie, w okolicach miejscowości Trachilos. Do tej pory sądzono, że odciski stóp były pozostawione przez stworzenie podobne do hominina ok. 5,7 mln lat. Dziś naukowcy sądzą, że seria 50 śladów jest znacznie starsza, niż sądzono. Najnowsze techniki datowania wskazują, że mogą pochodzić one sprzed ponad 6 milionów lat. Oznacza to, że ślady powstały nawet 350 000 lat przed wcześniej, niż sądzono, czyniąc je najstarszymi odciskami stóp preludzi, jakie do tej pory znaleziono. Analizy przeprowadził zespół naukowców z Niemiec, Szwecji, Grecji, Egiptu i Anglii, kierowany przez naukowców z Tybingi. Nowe datowanie kreteńskich odcisków stóp rzuca nowe spojrzenie na wędrówki homininów. – Noga miała krótszą podeszwę niż u australopiteków. Łuk nie był jeszcze zaznaczony, a pięta węższa – wyjaśnia Per Ahlberg, profesor na Uniwersytecie w Uppsali i współautor badania. Naukowcy od lat dyskutują na temat miejsca pochodzenia człowieka. Do tej pory wszystkie badania wskazały na Afrykę. Odcisk stóp z Krety może jednak podważyć tę hipotezę. - Pomimo licznych publikacji sugerujących pochodzenie człowieka z Afryki, istnieją dowody na to, że najwcześniejsze homininy mogły ewoluować w Eurazji – czytamy w raporcie naukowców w magazynie "Nature".
Kolejne tajemnice starożytnego Teotihuacán ujawnione. Niezwykłe odkrycie naukowców z USA
1:26

Kolejne tajemnice starożytnego Teotihuacán ujawnione. Niezwykłe odkrycie naukowców z USA

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside w USA zrealizowali badania archeologiczne na terenie starożytnego miasta Teotihuacán, które znajduje się ok. 40 km na północny wschód od miasta Meksyk. Do swoich badań wykorzystali technologię LIDAR, która polega na skanowaniu terenu za pomocą specjalnego lasera, który pozwala odwzorować ukształtowanie terenu, łącznie z tym, co znajduje się po powierzchnią ziemi. Dzięki temu naukowcy dowiedzieli się zupełnie nowych, niezwykłych informacji na temat tego starożytnego miasta oraz kultury, która tam dominowała. Niezwykłe jest to, że odnalezione struktury oraz ukształtowanie terenu, przetrwało ok. 1500 lat, czyli czas, gdy miasto się wówczas rozwijało i tętniło życiem. Inżynierowie miasta zmieniali np. bieg koryta rzek, aby były one bliżej. Obliczono także, że na teren wokół miasta naniesiono ok. 372 056 m² ziemi, aby ukształtować teren pod budowle oraz drogi. Ujawniono również wiele dróg oraz struktur, np. murów, które nadal istnieją, lecz znajdują się pod ziemią. W sumie ujawniono 298 obiektów i 5795 tarasów, które nie były wcześniej zarejestrowane, a także ponad 200 obiektów, które kiedyś istniały, ale zostały wymazane w późniejszym okresie przez działalność górniczą. Teotihuacan istniejące od ok. 400 r. p. n. e. do 900 r., było jednym z największych miast starożytnego świata, obejmującym teren o wielkości ok. 21 kilometrów kwadratowych i było zamieszkiwane według różnych źródeł nawet przez ok. 200 tys. ludzi. Składało się ono z dużej liczby piramid, placów i innych budynków handlowych i mieszkalnych oraz wielu dróg. Po 500 r. zostało ono opuszczone. Za spadkobierców kultury Teotihuacanu uważa się Tolteków oraz Azteków.
Szczątki Homo georgicus sprzed 1,8 mln lat. Historyczne odkrycie w Gruzji
3:42

Szczątki Homo georgicus sprzed 1,8 mln lat. Historyczne odkrycie w Gruzji

Gruzińscy archeologowie odnaleźli w sobotę 11 września bardzo dobrze zachowane szczątki pradawnych przodków Homo sapiens, pochodzące sprzed 1,77-1,84 milionów lat. Odkrycie zostało poczynione na stanowisku archeologicznym we wsi Orozmani, ok. 100 km na południowy zachód od stolicy Gruzji – Tbilisi. Miejsce to jest w bliskim sąsiedztwie innego, bardzo ważnego miejsca – miasta Dmanisi, gdzie odkryto najwcześniejsze znane szczątki prehistorycznego człowieka poza Afryką. Szczątki tzw. ''człowieka z Dmanisi'' lub ''Homo georgicus'' odkryto na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku i ich wiek szacuje się na 1,8 miliona lat temu. Na drzewie ewolucji umieszczono go pomiędzy Homo habilis a Homo erectus. Przed tym odkryciem uważano, że pierwszy do Europy z Afryki przybył Homo erectus ok. miliona lat temu, lecz odkrycie w Gruzji zupełnie zmieniło tę teorię. Okazało się, że prehistoryczny człowiek przywędrował z Afryki do Europy prawie dwa razy wcześniej i już wtedy posługiwał się prymitywnymi narzędziami. W Orozmani oprócz skamieniałości pradawnego człowieka odkryto wcześniej także narzędzia z kamienia z okresu paleolitu, sprzed 2,6-1,7 mln lat, a także szczątki zwierząt, które wymarły już bardzo dawno temu, np. tygrysów szablo zębnych. Według naukowców czekają ich kolejne ważne dla historii ludzkości odkrycia w tym miejscu.