ogień

Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''
WIDEO

Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''

W poniedziałek 9 sierpnia Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przy ONZ (ang. IPCC) opublikował 42-stronicowe streszczenie raportu, dotyczącego zmian klimatycznych, których jesteśmy świadkami w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Pełny raport ma ukazać się w 2022 roku. Naukowcy mówią wprost o katastrofie, która nas czeka, jeśli natychmiast nie podejmiemy działania. Turecki klimatolog – prof. Levent Kurnaz z Uniwersytetu Boğaziçi w Stambule w rozmowie z Associated Press określił informacje zawarte w raporcie jako ''przerażające''. Ekspert wskazuje, że w raporcie pojawiło się wiele nowych informacji, które rzucają nowe światło na wiele kwestii związanych z zagrożeniem dla środowiska. - Dzieją się zmiany, których nie możemy obliczyć i te zmiany mogą być bardzo, bardzo niebezpieczne dla ludzkości – powiedział prof. Kurnaz. Naukowiec odniósł się także do aktualnych pożarów i susz, które mają miejsce na terenie Turcji. Są one według niego jasnym sygnałem, że ostrzeżenia zawarte w raporcie się realizują na naszych oczach. - Te wszystkie pożary lasów i susze, które mamy, są istotnymi sygnałami, że mamy kłopoty, wtedy podejmiemy nieco lepsze kroki w tym kierunku – podsumował klimatolog. Pożary ogromnych terenów pustoszą Turcję od przeszło dwóch tygodni. Pożary rozpoczęły się pod koniec lipca po gwałtownej fali upałów. Zginęło osiem osób oraz niezliczona liczba zwierząt. Z bardzo wielu znanych kurortów turystycznych trzeba było ewakuować ludzi, ponieważ ogień zbliżał się już do osiedli mieszkalnych.
Kataklizm na Eubei. Dramatyczne zdjęcia satelitarne z greckiej wyspy ogarniętej ogniem
WIDEO

Kataklizm na Eubei. Dramatyczne zdjęcia satelitarne z greckiej wyspy ogarniętej ogniem

Agencja Associated Press opublikowała zdjęcia greckiej wyspy Eubea z satelity MAXAR. Zostały wykonane w niedzielę (8 sierpnia). Ukazują kłębiący się nad wyspą dym i strawione przez ogień ogromne połacie terenu. Pożary na Eubei trwają od 3 sierpnia. Ogień zajął lasy, a także dotarł do wiosek, uruchamiając kolejne alarmy ewakuacyjne. Wiele domów i firm zostało zniszczonych, a ponad 2000 mieszkańców i turystów zostało zmuszonych do opuszczenia zagrożonych terenów. Transport ludzi przeprowadzano drogami morskimi na inne wyspy. Grecka straż przybrzeżna poinformowała, że trzy jednostki patrolowe, cztery okręty marynarki wojennej, dwa statki turystyczne, liczne łodzie rybackie i prywatne oraz prom były w pogotowiu, aby ewakuować mieszańców i turystów. Część mieszkańców odmówiło wyjazdu, chcąc walczyć z pożarem na własną rękę i ratować swój dobytek. Tragiczna sytuacja jest w miasteczkach Psaropouli i Pefki. "To potężna katastrofa. Nic nie zostało. Jestem wściekła, straciłam dom, nic już nie będzie takie, jak było" – powiedziała agencji Reuters mieszkanka Psaropouli. Władze poinformowały, że w walce z ogniem wzięło udział 575 strażaków zaopatrzonych w 89 wozów, 4 śmigłowce i 3 samoloty. Rząd grecki zaapelował o pomoc z zagranicy. Odpowiedziało ponad 20 krajów w Europie i na Bliskim Wschodzie, wysyłając sprzęt, pojazdy i strażaków. Ten pożar jest uznawany, za najpoważniejszy z dziesiątek lat. Wybuchł w wyniku najdłuższej fali upałów, jaka miała miejsce w Grecji od trzech dekad. Temperatura przez kilka dni wynosiła do 45 stopni Celsjusza.