pieniądze (strona 9 z 57)

Zaskakująca propozycja dla kobiet. Ogłosiła ją Małgorzata Kidawa-Błońska
3:58

Zaskakująca propozycja dla kobiet. Ogłosiła ją Małgorzata Kidawa-Błońska

Małgorzata Kidawa-Błońska była gościem Patrycjusza Wyżgi w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. Posłanka Koalicji Obywatelskiej i wicemarszałek Sejmu poinformowała, że wraz z Kongresem Kobiet został przedstawiony projekt ustawy dotyczący równości płac. – Nie może być tak, żeby kobieta zarabiała zdecydowanie mniej od mężczyzny, w szczególności podczas epidemii – zaznaczyła Kidawa-Błońska. Projekt zakłada, że pracodawcy zatrudniający minimum 20 pracowników będą mieli obowiązek raportowania do ministra pracy o płacach w swoim zakładzie pracy i publikowania tych informacji w internecie. Zaskakiwać może postulat jawności płac w przedsiębiorstwach. Była kandydatka na prezydenta zapytana przez Patrycjusza Wyżgę, czy to oznacza, że "koleżanka będzie mogła sprawdzić, ile zarabia jej kolega", Małgorzata Kidawa-Błońska odpowiedziała, że to będzie zależało od tego, jakie ustalenia będą w firmie. - Uważam, że swoich własnych wynagrodzeń nie należy się wstydzić - dodał gość programu WP "Newsroom". - Różnica pomiędzy średnią emeryturą kobiety, a mężczyzny wynosi tysiąc złotych - wskazała Kidawa-Błońska. Na pytanie, czy Jarosław Kaczyński poprze taki projekt ustawy, posłanka odparła, że "nie wie, co zrobi prezes PiS, ale jeżeli mówi, że dla niego dorobek kobiet ma znaczenie, to powinien za taką ustawą zagłosować". Więcej w materiale wideo.
Opcje
Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"
1
3:01

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"

Artyści nie występują, więc nie mają pieniędzy. - Bardzo dużo pracowaliśmy, więc mieliśmy jakieś oszczędności. Bardzo dużo zainwestowaliśmy w nagranie płyty, wierzymy, że wszystko wróci do normalności, będziemy mogli grać dużo. Może obecnie nie zarabiamy, ale to, co zrobiliśmy, to jest jakaś inwestycja na przyszłość. Mamy nadzieję, że ta płyta znowu da dużo radości, że będziemy mogli jeździć po Polsce i ją grać - powiedział w programie "Newsroom" muzyk i aktor Sławomir. Wtórowała mu życiowa i sceniczna partnerka - Kajra. - Nie próbujemy niczego udowadniać tą płytą. To płynie z naszego serducha. Tak słyszymy, mamy tak szerokie horyzonty. Staraliśmy się tam wrzucić wszystko co najlepsze, ta płyta daje nam dużo radości - podkreśliła. Pytani o zamieszanie wokół Funduszu Wsparcia Kultury, Sławomir odparł, że nie starali się o dofinansowanie. - Media niedokładnie wyjaśniły, na co idą te pieniądze i kto się o nie stara. To nie są pieniądze dla artystów, tylko na wypłaty dla pracowników, dla tych osób, które zostały przez rok bez pracy i możliwości zarobkowania. Jeśli komuś udało się takie pieniądze uzyskać, to przede wszystkim osoby, które odprowadziły duże podatki i miały takie przychody. Nie powinno być takiej nerwówki, są osoby, które potrzebują wsparcia. Ci ludzie, którzy na nas pracują. My jesteśmy na froncie, a na tyłach są osoby, których nie widać, a ciężko na to pracują - podkreślił Sławomir.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje