Minister Edukacji: rodzic to ten, kto zradza potomstwo. Co ze związkami partnerskimi w Polsce?
Minister Edukacji i Nauki w swojej niedawnej wypowiedzi jasno dał do zrozumienia, że w Polsce nie ma miejsca na legalizację związków jednopłciowych. W programie ''Newsroom WP'' zapytany został również o ten temat ks. prof. Andrzej Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Czy to jest taka dyskusja, którą Europa ma dawno za sobą, a my nie i musimy teraz tę lekcję odrabiać? - W Unii Europejskiej coraz bardziej dominuje przyzwolenie na różne formy legalizacji związków jednopłciowych. Podobnie jest w USA czy w Kanadzie, natomiast zupełnie inaczej jest w krajach muzułmańskich czy Indiach. Gdybyśmy popatrzyli globalnie, to mniejsza część ludzkości akceptuje różne formy legalizacji związków jednopłciowych. Dla większości mieszkańców naszej planety tym tradycyjnym modelem wychowania dzieci jest rodzina, małżeństwo, które składa się z mężczyzny i kobiety - powiedział ksiądz profesor Kobyliński. W dalszej części wypowiedzi dodał, że dla Polski ważne jest jednak zadanie sobie konkretnego pytania. - Jak w Polsce chcemy się porozumieć, wiedząc, że w UE dominuje model legalizacji związków jednopłciowych i wiedząc, że pewne regulacje prawne odgrywają coraz mniejszą rolę. [...] Nie ma granic w UE, żyjemy w globalnej wiosce, mamy dostęp do internetu. Coraz częściej nie będzie miało znaczenia to, jaka forma prawa obowiązuje w tym czy innym regionie Europy. To jest wyzwanie przed katolikami w Polsce. Jak wychowywać dzieci we własnych rodzinach, szkołach i parafiach, aby przyszłe pokolenia katolików w Polsce, wyznawały wartości zgodne ze swoją religią, niezależnie od tego, jaki będzie dominujący trend kulturowy na naszym kontynencie - stwierdził gość programu ''Newsroom W''.