toksyny

Ryby pełne toksyn. Te gatunki mogą zawierać metale ciężkie i szkodliwe antybiotyki
WIDEO

Ryby pełne toksyn. Te gatunki mogą zawierać metale ciężkie i szkodliwe antybiotyki

Uwaga na ryby pełne toksyn. Z pozoru są zdrowe, bogate w kwasy omega-3 i wartościowe składniki odżywcze. W rzeczywistości często pełne metali ciężkich, szkodliwych związków i antybiotyków. Wszystko przez niekontrolowane hodowle spoza Europy i masową skalę ich "produkcji". Jakie gatunki uważane są za toksyczne i nie powinno się zjadać ich w dużych ilościach? Panga to trzecia najchętniej kupowana przez Polaków ryba. Hodowana jest w Wietnamie na gigantyczną skalę. Kilka lat temu wykryto u niej wysoki poziom rtęci. Podobnie jest z tilapią. W azjatyckich hodowlach u tych ryb ujawniono rakotwórcze dioksyny. To także popularny w Polsce gatunek, sprowadzany w dużych ilościach. Ryby z naszego regionu również mogą być bardziej lub mniej szkodliwe. Przykładowo we flądrze bałtyckiej wykryto iperyt - szkodliwy związek, który zalega na dnie Bałtyku od czasów II wojny światowej. Nawet popularny łosoś w warunkach hodowlanych jest często faszerowany tanią paszą i antybiotykami. Stłoczone ryby dodatkowo mają kontakt z odchodami na dnie, które mogą być pełne pasożytów. Uważać należy też na makrelę. W procesie wędzenia dochodzi do wytwarzania się związków WWA (wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych). Mają one właściwości rakotwórcze. Czy warto zatem jeść ryby? Zdecydowanie tak, ale zgodnie z zalecanymi normami i tylko te, które pochodzą ze sprawdzonych i wiarygodnych źródeł.
Toksyczne "Drzewo śmierci” z Karaibów. Nie można stać pod nim, kiedy pada
WIDEO

Toksyczne "Drzewo śmierci” z Karaibów. Nie można stać pod nim, kiedy pada

Manchineel to drzewo, które jest uznawane za najbardziej niebezpieczne na świecie. Rośnie na w Ameryce Środkowej, na Karaibach, jak i w części w Ameryki Południowej i Północnej. Po hiszpańsku nazwane jest "arbol de la muerte”, co dosłownie oznacza "drzewo śmierci”. Toksyczność rośliny zyskała sławę w 1999 roku dzięki Nicoli Strickland. Kobieta wraz z przyjaciółką podczas pobytu na wyspie Tobago znalazły na plaży zielone owoce tego drzewa, które przypomniały jabłka. Po ich spróbowaniu Strickland i przyjaciółka w ciągu kilku chwil poczuły ucisk palące uczucie w gardłach. Według relacji radiolog dopiero po ośmiu godzinach, płukaniu gardła i popijaniu mlekiem ból zaczął ustępować. Kobiety przeżyły wyłącznie ze względu na spożycie małej litości owocu. Manchineel wytwarza gęsty, mleczny sok, który sączy się z każdej jego części – kory, liści, a nawet owoców. Zawiera on szereg toksyn, w tym forbol, które mogą powodować ostre, przypominające oparzenia pęcherze, jeśli wejdą w kontakt ze skórą. Zagrożeniem dla człowieka może być już samo stanie pod drzewem, zwłaszcza podczas deszczu. Spalenie rośliny może być równie niebezpieczne. Toksyny zawarte w dymie mogą podrażnić oczy, doprowadzić do zapalenia, a nawet czasowej ślepoty. W celu ograniczenia wypadków do minimum drzewa są oznaczane czerwonymi krzyżami, a w ich pobliżu widnieją ostrzegawcze tablice. Manchineel jest bardzo istotne dla lokalnego ekosystemu, ponieważ spowalniają erozję gleby. Mimo swojej toksyczności drzewo od wieków jest wykorzystywane przez karaibskich stolarzy. Po starannym cięciu i suszeniu na słońcu, w celu zneutralizowania trujących soków, drewno wykorzystywane jest do tworzenia mebli.
Unikaj jak ognia. Takiego łososia nigdy nie kupuj
WIDEO

Unikaj jak ognia. Takiego łososia nigdy nie kupuj

Łosoś to jedna z najchętniej serwowanych ryb w restauracjach. Bardzo często wybierany jest także do domowych posiłków. Swoją popularność zawdzięcza delikatności i soczystości mięsa, wyjątkowemu smakowi oraz wielu składnikom odżywczych. Jest między innymi skarbnicą kwasów omega-3. Niestety, nie każdy łosoś będzie smakował tak samo i miał właściwości prozdrowotne. Niektóre mogą wręcz bardzo zaszkodzić. Wszystko zależy od rodzaju ryby, na jaką natrafimy. Łososie pochodzą albo z hodowli, albo są złowione w swoim naturalnym środowisku, w którym żyją na wolności. Te drugie są rodzajem o najwyższej jakości. Te pierwsze, z uwagi na sposób ich hodowli, mogą zaszkodzić. Łosoś hodowlany ma zazwyczaj w sobie wiele toksyn, które dostają się do mięsa wraz z lekami, które są im podawane, aby zniszczyć pasożyty. Dodatkowo karmione są specjalną mączką, która zawiera barwnik o nazwie astaksantyna. Ma ona nadać rybie określonego koloru, ale jest także szkodliwa w dużych ilościach. Te zanieczyszczenia szczególnie groźne są dla dzieci i kobiet w ciąży. Norwescy naukowcy dowiedli, że w przyjmowane w dużych ilościach, mogą zahamować rozwój mózgu. Dlatego łosoś nie jest zalecany do spożywania przez dzieci i przyszłe mamy. Można próbować samemu wybrać łososia o lepszej jakości. Wystarczy zwrócić uwagę na jego wygląd. Lepiej wybierać mniejsze okazy, gdyż jest w nich mniej zanieczyszczeń niż w tych dojrzałych. Ryba powinna być jasna, twarda, pozbawiona plam i przebarwień oraz mieć błyszczące oczy. Skrzela powinny mieć kolor intensywnie czerwony, a mięso sprężyste i uginające się pod palcami.