zwierzęta (strona 5 z 51)

Radioaktywne dziki w Fukushimie. Zaskakujące odkrycie blisko elektrowni jądrowej
WIDEO

Radioaktywne dziki w Fukushimie. Zaskakujące odkrycie blisko elektrowni jądrowej

Radioaktywna hybryda dzików i świń w Fukushimie. Katastrofa w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima Nr 1 z 2011 r. doprowadziła do powstania zaskakującej hybrydy. Połączyły się osobniki świni i dzika, tworząc nowy, unikatowy gatunek. Naukowcy podkreślają, że nie jest on bezpośrednim skutkiem radioaktywności. Badania potwierdziły, że samo promieniowanie nie miało negatywnego wpływu na genetykę nowo powstałej hybrydy gatunków. Dziki po prostu zaczęły się rozmnażać ze świniami, które uciekły z pobliskich pól uprawnych i pozostały same po ewakuacji rolników. Właśnie ujawnili to naukowcy z Uniwersytetu Fukushima, którzy zbadali DNA z mięśni zwierząt żyjących dookoła obszaru katastrofy. Badanie objęło 243 dzików, świń i hybryd. Te ostatnie okazały się być radioaktywne, a ich mięso nie nadaje się do spożycia. Od 2018 r. ludzie powoli wracają do strefy wykluczenia Fukushimy. Hybryda dzików i świń zdążyła się w tym miejscu inwazyjnie zadomowić. Przez dotychczasowy brak ludzi zwierzęta poczuły się tu pewnie i wykazują większą aktywność w ciągu dnia, niż w nocy. Katastrofa Elektrowni Atomowej w Fukushimie sprzed 10 lat była serią wypadków jądrowych, którą spowodowało tsunami po trzęsieniu ziemi u wybrzeży Honsiu. Stopienie się rdzeni reaktorów, uwolnienie radioaktywnej wody i skażenie środowiska materiałem promieniotwórczym wywołało katastrofalne skutki dla ludzi i środowiska.
Polowanie watahy likaonów na impalę. Niezwykłe nagranie z safari w RPA
WIDEO

Polowanie watahy likaonów na impalę. Niezwykłe nagranie z safari w RPA

Na profilu w mediach społecznościowych Parku Narodowego Krugera w Republice Południowej Afryki, opublikowano nagranie jednego z organizatorów safari na terenie parku. Młoda impala została uwięziona w jeziorze przez watahę likaonów. Dzikie psy okrążyły wodę i czekały, aż zwierzę wyjdzie na brzeg. Podczas szukania drogi ucieczki impalę zaskoczył hipopotam. Rozwścieczony olbrzym nie zdając sobie sprawy, kto go zaczepił, wyszedł na brzeg i przegonił likaony. Na niewiele się to jednak zdało dla impali, gdyż zbliżyła się za bardzo do brzegu i jeden z drapieżników chwycił ją i wyciągnął na brzeg. Tam czekała już reszta. Likaony żyją w watahach liczących od 10 do 60 osobników. Polują zawsze razem i wybierają różne strategie w zależności, na jaką zwierzynę polują. W przypadku impali starają się spłoszyć stado i rozdzielić je, aby móc skupić się na osamotnionym i słabszym osobniku. Likaony mogą ścigać ofiarę nawet 5 kilometrów i przebiec taki dystans ze średnią prędkością ok. 50 km/h. Nawet dzikie drapieżne koty, takie jak tygrysy czy lamparty, nie podążają za swoimi potencjalnym ofiarami tak daleko. One też, w przeciwieństwie do likaonów, najpierw uśmiercają swoje ofiary poprzez chwycenie ich szczękami za gardło. Dopiero potem martwe zwierzę zostaje skonsumowane. Likaony natomiast zaczynają rozrywać ofiarę na strzępy, gdy jeszcze żyje. Są one zdecydowanie jednymi z najokrutniejszych drapieżników na sawannie.
Rośliny nie dla wszystkich. Sprawdź, których gatunków lepiej unikać i dlaczego
WIDEO

Rośliny nie dla wszystkich. Sprawdź, których gatunków lepiej unikać i dlaczego

Nie wszystkie domowe rośliny są bezpieczne. Duża część z nich jest trująca m.in. dla psów i kotów. Może być też niebezpieczna dla małych dzieci. Pamiętajmy, by zwrócić na to uwagę przy zakupie. Jedną z silnie trujących roślin jest difenbachia o atrakcyjnych liściach, pochodząca z tropikalnej części Ameryki Płd. - Alternatywą dla niej może być calathea, gatunek bezpieczny dla domowników i zwierząt, również pochodzący z tropikalnych obszarów Ameryki Płd. - tłumaczy Rafał Mgłosiek, współwłaściciel warszawskiego "Domu Roślin". Jakich roślin powinniśmy jeszcze unikać? Według ekspertów, w przypadku dużego nasłonecznienia zamiokulkasa, sansewierii czy popularnej monstery. One będą idealne do miejsc o mniejszej ilości bezpośredniego światła. Do mieszkań o dużym nasłonecznieniu śmiało sięgajmy po kaktusy i sukulenty. Unikamy ich z kolei, jeśli w naszym mieszkaniu panuje duża wilgotność. - Jest też grupa roślin, których nie poleca się do sypialni, miejsca gdzie wypoczywamy. To przede wszystkim fikusy i difenbachie. Będą one pobierały nam więcej tlenu, niż produkowały, co może wpływać na jakość snu - tłumaczy Damian Kohyt, współwłaściciel "Domu Roślin". - Świetnym wyborem jeśli chodzi o sypialnię, oczyszczanie powietrza i produkcję tlenu będą skrzydłokwiaty, monstery czy draceny - wylicza ekspert.