Za co realnie płacisz w hotelu? Współwłaściciel Hotelu Senator zdradza kulisy
Filip Prokop, współwłaściciel czterogwiazdkowego Hotelu Senator w Starachowicach, tłumaczy w "Biznes Klasie" Łukasza Kijka, na czym hotel zarabia najlepiej, a na czym najtrudniej. Najwyższą marżę generuje SPA, trzon przychodów to pokoje i gastronomia, ale to właśnie gastronomia jest, jego zdaniem, najtrudniejszym elementem biznesu — koszt przygotowania dań powinien mieścić się w 20-25 procentach ceny, choć w praktyce bywa z tym różnie. Spore pieniądze przynoszą też atrakcje, za które klienci płacą, ale z których finalnie nie korzystają, bo wolą po prostu odpocząć — sam, jako gość, Prokop robi tak samo. Polskie usługi hotelarskie zrobiły się w jego ocenie na tyle drogie, że wielu Polaków woli dziś wyjechać do pięciogwiazdkowego hotelu w Egipcie czy na Cyprze niż spędzić podobny tydzień nad polskim morzem, a powrót rządowego bonu turystycznego realnie napędziłby branżę.
Ł. Kijek