Jarosław Kaczyński (strona 12 z 59)

Socojolog komentuje przemówienie Kaczyńskiego. "Nawołuje do wojny"
WIDEO

Socojolog komentuje przemówienie Kaczyńskiego. "Nawołuje do wojny"

Gościem w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski była m.in. socjolog i politolog Renata Mieńkowska-Norkiene i profesor Jarosław Flis. Eksperci skomentowali m.in. przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. - W tej chwili w imię własnych, małych, brudnych interesów Nowaka, rozwalacie Polskę, narażacie na śmierć mnóstwo ludzi - powiedział prezes PiS z mównicy Sejmu. Lider Prawa i Sprawiedliwości zachęcał wszystkich zwolenników Kościoła, aby stanęli do walki w obronie instytucji. - Moim zdaniem to, co zrobił Jarosław Kaczyński swoim przemówieniem i to, co robi dzisiaj, to jest nic innego jak zrzucanie winy na tych, co winni nie są, a odsuwanie winy od siebie. Jedyne co on wczoraj pokazał, że jest jedynym człowiekiem w Polsce, który nawołuje do wojny. To, co robią kobiety, jest to w pewnym sensie reakcja obronna - powiedziała profesor Mieńkowska-Norkiene. Głos w sprawie zabrał też profesor Jarosław Fils, który mówi, że mamy teraz do czynienia z przesuwaniem sporów. - W czasach epidemii szerzą się teorie spiskowe. Jarosław Kaczyński nie przyjmuje do siebie pandemii - stwierdził. - Nastroje niechęci, które zostały wywołane decyzją TK w sprawie aborcji, są nie do opanowania. To nie mieści się w porządku prawnym – stwierdził. Flis wspomniał też o wulgaryzmach i przywołał sprawę posłanki Lichockiej. - Nie tak dawno politycy opozycji oburzali się na gest posłanki Lichockiej i uważali, że to niedopuszczalne. Posłanka też uważała, że jest usprawiedliwiona – mówił. A teraz gesty kobiet, które widzimy na strajkach, są krytykowane.
Patrycja Ceglińska-Włodarczyk Patrycja Ceglińska-Włodarczyk
Jarosław Kaczyński wicepremierem. Prof. Antoni Dudek: robi to bez entuzjazmu
WIDEO

Jarosław Kaczyński wicepremierem. Prof. Antoni Dudek: robi to bez entuzjazmu

- Jarosław Kaczyński i bez pandemii musiałby wejść do rządu, gdyż doszło do takiego spiętrzenia konfliktu między ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, którego jak się okazało nie ma kim zastąpić, bo próba wciągnięcia PSL-u do rządu się nie powiodła, a premierem Mateuszem Morawieckim, z którego Kaczyński nie chce zrezygnować, bo jest dla niego optymalnym premierem, że musiał zbudować jakiś bufor. Okazało się, że jedynym buforem, który oni akceptują jest on sam. Wszedł do tego rządu, jako ten, który będzie pośredniczył między Morawieckim a ministrem Ziobro. Ja myślę, że on to robi bez entuzjazmu. Jemu się podobało bycie tym superpremierem, który nie był premierem, ale jednak kierował rządem - stwierdził w programie "Newsroom" w WP politolog prof. Antoni Dudek z UKSW. - To, oczywiście, spowoduje określone konsekwencje dla funkcjonowania Rady Ministrów. Bo ta osobliwość funkcjonowania rządu, gdy każdy minister z ważną sprawą, zanim poszedł do premiera szedł do prezesa PiS-u, teraz będzie polegała na tym, że będzie szedł do wicepremiera Kaczyńskiego. Oczywiście, teraz wicepremier jest na kwarantannie, więc będą się z nim łączyć w jakiejś innej formie, czy telefonicznej, czy tak jak my, przy pomocy jakichś programów komputerowych - dodał prof. Dudek. - Nie wierzę w to, że Jarosław Kaczyński nie wiedział o akcji CBA. Już abstrahując od tego, że kiedy nie był jeszcze wicepremierem, odpowiadającym za komitet ds. bezpieczeństwa, to już wcześniej był informowany przez ministra Kamińskiego o wszystkich najważniejszych akcjach. Teraz tym bardziej, już formalnie, jako człowiek, który nadzoruje ministra Kamińskiego, musiał wiedzieć o takiej akcji - stwierdził prof. Dudek dopytywany o zatrzymanie mecenasa Romana Giertycha. - Być może to w ogóle on podjął tę decyzję, choć tego się już nie dowiemy, bo nikt nam tego nie potwierdzi, że decyzje są podejmowane personalnie przez wicepremiera Kaczyńskiego -dodał. Dopytywany, czy sądzi, że to właśnie Kaczyński zadecydował o zatrzymaniu Giertycha stwierdził: "wydaje mi się to bardzo prawdopodobne".
Violetta Baran Violetta Baran