Były oficer wywiadu: Białorusinów cenię wyżej niż rosyjską armię
Podpułkownik rezerwy Maciej Korowaj, były oficer wywiadu wojskowego, ocenia w "Didaskaliach" Wirtualnej Polski, że armia białoruska, mimo podporządkowania Moskwie, jest lepiej zorganizowana i zdyscyplinowana niż rosyjska — brakuje jej charakterystycznego, jego zdaniem, rosyjskiego chaosu. Tłumaczy, dlaczego Białoruś, mimo udostępnienia swojego terytorium do przygotowań inwazji, nie przyłączyła się bezpośrednio do wojny z Ukrainą — jej niewielka armia nie zmieniłaby układu sił, a ewentualny udział mógłby wywołać niezadowolenie żołnierzy. Korowaj, powołując się na swoje doświadczenie służbowe, którego szczegółów nie może ujawnić, wyraża przekonanie, że seria niedawnych awarii i wypadków na polskiej kolei może mieć związek z działaniami obcych służb specjalnych. W jego ocenie w wojnie przyszłości o przewadze zadecyduje przede wszystkim zdolność do gromadzenia i przetwarzania informacji.
P. Wyżga