onz

Renifery w Finlandii zagrożone wymarciem. Przyczyną zmiany klimatyczne
WIDEO

Renifery w Finlandii zagrożone wymarciem. Przyczyną zmiany klimatyczne

Eksperci alarmują, że renifery żyjące na północne części Europy, Azji oraz Ameryki Północnej, są w coraz większym stopniu zagrożone wyginięciem. Winę za to ponoszą zmiany klimatyczne i działalność człowieka w tym obszarze. Mieszkająca w Rovaniemi, na północy Finlandii, Anna Ollila, jest już dziewiątym pokoleniem hodowców reniferów w swojej rodzinie. Jest również przewodniczącą Stowarzyszenia Fińskich Hodowców Reniferów. Od wielu lat stara się zwrócić uwagę na problem coraz słabszej populacji tych ssaków, które kojarzą się nam* ze Św. Mikołajem oraz Świętami Bożego Narodzenia. - Martwię się, ale jestem też optymistką. Myślę, że znajdziemy rozwiązania. Nie będą one łatwe, ale uda nam się, bo nie mamy wyboru" – powiedziała w rozmowie z agencją Associated Press. Jednym z dowodów coraz gorszej sytuacji są badania naukowców z Instytutu Huttona, które trwały aż 20 lat. Analizowali i badali sytuację reniferów na norweskim archipelagu Svalbard. Okazało się, że ssaki te z każdym pokoleniem są coraz mniejsze, lżejsze i bardziej podatne na choroby. Arktyka ociepla się trzy razy szybciej niż pozostała część globu. Według Fińskiego Instytutu Meteorologicznego średnie temperatury w Laponii, czyli najbardziej wysuniętym na północ regionie administracyjnym tego kraju, wzrosły o 1,5 stopnia Celsjusza w ciągu ostatnich 150 lat. Naukowcy twierdzą, że zatrzymanie ocieplenia klimatu i obniżenie temperatury o 1,5 lub więcej, może pozwolić uniknąć lub przynajmniej zmniejszyć niektóre z najbardziej katastrofalnych szkód, związanych ze zmianami klimatu. Jeśli się nie uda, to wyginięcie niektórych gatunków, np. reniferów, w tym przypadku jest tylko jedną z wielu złych konsekwencji. Organizacja Narodów Zjednoczonych obliczyła, że aby ograniczyć ocieplenie klimatu do 1,5 stopnia, kraje rozwinięte muszą do 2030 r. zmniejszyć emisje dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych aż o połowę. Jednak od 2010 roku emisje te wzrosły, a nie spadły, o około 14 procent.
Tortury w więzieniu Pul-e-Charkhi. Relacja jednego z talibów
WIDEO

Tortury w więzieniu Pul-e-Charkhi. Relacja jednego z talibów

Afgańskie więzienie Pul-e-Charkhi na wschodnich obrzeżach Kabulu ma długą, niepokojącą historię przemocy i masowych egzekucji. Odkryto tam masowe groby z czasów komunizmu, jak i specjalne cele tortur. W 2006 roku Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa dowodzone przez OZN w pobliżu więźnia natrafiły na miejsce pochówku 2000 ciał. Pod rządami wspieranymi przez USA zakład karny słynął ze złych warunków i przeludnienia. W 11 blokach przebywało często ponad 2 razy więcej osób, niż powinno. Byli to w większości talibscy skazani i groźni przestępcy.ONZ w lutym 2021 roku podało raport o torturach. Według danych, prawie jedna trzecia wszystkich zatrzymanych w afgańskich ośrodkach detencyjnych twierdzi, że doświadczyła jakiejś formy tortur lub złego traktowania. Ponad połowa zarzutów pochodzi z południowej prowincji Kandahar, czyli tzw. "serca talibów." Tortury miały obejmować bicie, duszenie i porażenie prądem. ONZ twierdzi, że 30 procent osób, z którymi przeprowadzono wywiady, przedstawiło „wiarygodne i rzetelne” relacje o nadużyciach i złym traktowaniu. Mohammad Niaz jest byłym więźniem talibskim, który spędził cztery lata w zakładzie Pul-e-Charkhi. W rozmowie z Associated Press opowiedział o torturach podczas pobytu w więzieniu. - Jestem dumny, że Wszechmogący Allah dał nam możliwość odbycia dżihadu - wyznał mężczyzna. Po przejęciu Kablulu, talibowie kierują teraz więzieniem Pul-e-Charkhi. Bojownicy uwolnili wszystkich więźniów, a straż rządowa uciekła. Niektórzy z Talibów strzegących obiektu to byli skazani. Aktualnie w jednej sekcji więzienia przebywa około 60 osób schwytanych w ciągu ostatnich kilku tygodni. Według oficjalnego przekazu strażników Pul-e-Charkhi, są to przestępcy i narkomani.
Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''
WIDEO

Raport ONZ ws. klimatu a pożary w Turcji. Klimatolog: ''Te informacje są przerażające''

W poniedziałek 9 sierpnia Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przy ONZ (ang. IPCC) opublikował 42-stronicowe streszczenie raportu, dotyczącego zmian klimatycznych, których jesteśmy świadkami w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Pełny raport ma ukazać się w 2022 roku. Naukowcy mówią wprost o katastrofie, która nas czeka, jeśli natychmiast nie podejmiemy działania. Turecki klimatolog – prof. Levent Kurnaz z Uniwersytetu Boğaziçi w Stambule w rozmowie z Associated Press określił informacje zawarte w raporcie jako ''przerażające''. Ekspert wskazuje, że w raporcie pojawiło się wiele nowych informacji, które rzucają nowe światło na wiele kwestii związanych z zagrożeniem dla środowiska. - Dzieją się zmiany, których nie możemy obliczyć i te zmiany mogą być bardzo, bardzo niebezpieczne dla ludzkości – powiedział prof. Kurnaz. Naukowiec odniósł się także do aktualnych pożarów i susz, które mają miejsce na terenie Turcji. Są one według niego jasnym sygnałem, że ostrzeżenia zawarte w raporcie się realizują na naszych oczach. - Te wszystkie pożary lasów i susze, które mamy, są istotnymi sygnałami, że mamy kłopoty, wtedy podejmiemy nieco lepsze kroki w tym kierunku – podsumował klimatolog. Pożary ogromnych terenów pustoszą Turcję od przeszło dwóch tygodni. Pożary rozpoczęły się pod koniec lipca po gwałtownej fali upałów. Zginęło osiem osób oraz niezliczona liczba zwierząt. Z bardzo wielu znanych kurortów turystycznych trzeba było ewakuować ludzi, ponieważ ogień zbliżał się już do osiedli mieszkalnych.
Katastrofalne stężenie metanu w atmosferze. Ekspert: ''Ma większe znaczenie niż CO2''
WIDEO

Katastrofalne stężenie metanu w atmosferze. Ekspert: ''Ma większe znaczenie niż CO2''

Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ opublikował w poniedziałek (9 sierpnia) swój najnowszy raport dotyczący zmian klimatycznych. Naukowcy określili w nim sytuację na naszej planecie jako ''czerwony alert dla ludzkości''. Dokument ma 42 strony i jest zbiorczą analizą ok. 14 tysięcy innych prac naukowych dotyczących zmian klimatu, które powstały w poprzednich latach. Jednym z zagadnień poruszonych w raporcie jest problem ogromnego wzrostu stężenia metanu w atmosferze, który powoli zaczyna mieć większy wpływ na efekt cieplarniany, niż dwutlenek węgla. Dr hab. Krzysztof Markowicz z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego przedstawił Wirtualnej Polsce podstawowe różnice pomiędzy metanem a dwutlenkiem węgla oraz podsumował sytuację związaną z postępującym efektem cieplarnianym. Opinia eksperta jest zbieżna z tym, o czym mówią, chociażby eksperci ONZ w swoim raporcie – mamy się czego obawiać. - Jeżeli dalej koncentracja metanu będzie rosła w atmosferze, to również ten efekt będzie coraz większy i być może będzie dominował. Jeśli ludzkość się nie opamięta, no to może być bardzo źle – powiedział dr hab. Krzysztof Markowicz. Według autorów raportu przy ONZ, dalsza emisja gazów cieplarnianych w tym wymiarze jak obecnie (zwłaszcza metanu), może spowodować przekroczenie kluczowego limitu temperatury w ciągu nieco ponad dekady.
Najbogatsi sterują szczepieniami. Zdecydowany głos szefa ONZ ws. szczepionek
WIDEO

Najbogatsi sterują szczepieniami. Zdecydowany głos szefa ONZ ws. szczepionek

- 75 proc. zaszczepionych na całym świecie, to obywatele raptem 10 państw – powiedział António Guterres, sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w trakcie wystąpienia na forum Rady Gospodarczej i Społecznej ONZ (ECOSOC). Guterres krytycznie podsumował globalne działania poświęcone szczepieniom przeciwko COVID-19. - Ponad trzy miliony ludzi straciło życie, ok. 120 milionów osób popadło w skrajne ubóstwo, a równowartość 255 milionów pełnoetatowych miejsc pracy zlikwidowano. Byliśmy świadkami najgorszej recesji od 90 lat. A do końca kryzysu wciąż daleko - wyliczał sekretarz generalny ONZ. Jednocześnie majątek najbogatszych ludzi na świecie w ciągu roku wzrósł o pięć bilionów dolarów - to aż ok. 50 rocznych wydatków Polski. António Guterres wezwał rządy do rozważenia wprowadzenia podatku solidarnościowego lub podatku dla najbogatszych obywateli, którzy skorzystali na pandemii, by zmniejszać nierówności w społeczeństwie. Forum otwierał swoim wystąpieniem premier Pakistanu. Imran Khan mówił o konieczności przyspieszenia produkcji szczepionki przeciwko koronawirusowi, zniesieniu ograniczeń patentowych i technologicznych. - Szczepionkowy nacjonalizm i ograniczenia eksportowe są godne ubolewania, podobnie jak wykorzystywanie szczepionki do celów własnych - krajowej polityki zagranicznej - podkreślał premier Pakistanu.