WAŻNE
TERAZ

Nawrocki podjął decyzję. Jest nowy prezes SN

tomasz siemoniak (strona 3 z 12)

Tajne posiedzenie Sejmu. Dobitna recenzja Tomasza Siemoniaka
5:24

Tajne posiedzenie Sejmu. Dobitna recenzja Tomasza Siemoniaka

W środę zakończyło się jednodniowe niejawne posiedzenie Sejmu, zwołane po atakach hakerskich na przedstawicieli obozu władzy. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef PO Tomasz Siemoniak. - Nie dostrzegłem w tym, co zostało przedstawione, potrzeby utajnienia tego posiedzenia. Lepiej by było, żeby publicznie przedstawić informacje, które można przedstawić, a (tajne) szczegóły przedstawić komisji ds. służb specjalnych, gdzie jest węższe grono, z odpowiednimi certyfikatami. Więcej było teatru w tym wszystkim. Mam poczucie, że intencje rządu były wizerunkowe, a nie dyktowane chęcią podzielenia się ważnymi informacjami z parlamentem - mówił. - Jeśli rzeczywiście mamy do czynienia z wielkim atakiem cybernetycznym na Polskę, to gdzie jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego i prezydent, gdzie są inne działania? - pytał. - Brakowało mi - kontynuował Siemoniak - przedstawicieli MSWiA i służb specjalnych. Spodziewałem się, że jednym z mówców będzie minister Mariusz Kamiński - minister spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynator służb specjalnych. - Miałem silne wrażenie - mówił Siemoniak - że ta sprawa jest przedmiotem gry w rządzie, bo nie mówią ci, którzy powinni. Gość WP skomentował również wystąpienie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. - Dobrze, że zabrał głos, ale nie robiło to wrażenia przygotowanego wystąpienia. Raczej była to odpowiedź na pytania ze strony posłów - stwierdził. - Wyszliśmy z tego posiedzenia w poczuciu, że sprawa jest szalenie kłopotliwa, że rząd walczy o wizerunek i próbuje uciekać do przodu - podsumował Siemoniak.
Natalia Durman Natalia Durman
Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński
5:42

Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński

- Prezydent Duda absolutnie zdezerterował. Dziwię się, że chętnie widzą się politycy PiS - również prezydent Duda - jako liderzy tzw. Trójmorza, a gdy przychodzi co do czego, chowają głowę w piasek - mówił były szef MON Tomasz Siemoniak (PO) w programie "Tłit". - Andrzej Duda jest prezydentem bezobjawowym. Potrafi wygłaszać płomienne, niezłomne przemówienia - nawet dobre wystąpienie, które by opisało sytuację, to jest rola przywódcy. Nie jest przywódcą. Nie rozumiem tego. Z jednej strony tworzy jakieś nowe biurokratyczne twory - Biuro Polityki Międzynarodowej, a gdy jest konkretny kryzys, gdzie może zabrać głos, jest praktycznie nieobecny. Nie widać jego aktywności na arenie międzynarodowej. Przecież można telefonować, można rozmawiać. Należy być aktywnym - kontynuował. Pytany o Jarosława Kaczyńskiego, wskazał, że "nie odgrywa on roli w kryzysie pandemicznym i w żaden sposób nie jest aktywny w tych sprawach". - Kaczyński sprowadził politykę zagraniczną do wewnętrznych aspektów. Ostatnie lata w relacjach z Ukrainą to istotny regres. Widać brak pomysłu na reakcję ws. Białorusi. PiS nie ma polityki zagranicznej, w szczególności nie ma pomysłu na to, co robić na wschodzie - podkreślił Siemoniak. - Nie wyobrażam sobie, żeby Jarosław Kaczyński zaczynał dzień od "New York Timesa" czy "Washington Post". To on nadaje bardzo prowincjonalny kierunek polityce zagranicznej - nieinteresowania się, siedzenia cicho - podsumował polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman