Abp Marek Jędraszewski krytykuje UE. Ks. Kobyliński: dyskusja jest barwna, ale nie merytoryczna
Abp Marek Jędraszewski podczas homilii na Jasnej Górze skrytykował postawę Unii Europejskiej, która według niego obiecuje pieniądze, w zamian za odejście od bożego prawa. W programie ''Newsroom WP'' gościem był ks. prof. Andrzej Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ksiądz profesor został zapytany przez prowadzącego o słowa arcybiskupa. - Ta nasza polska dyskusja naprawdę jest barwna, ale nie merytoryczna. Pytanie najważniejsze jest, czym będzie w przyszłości Unia Europejska, a te pytania u nas w Polsce w ogóle nie padają, także jeśli chodzi o polityków czy duchownych - stwierdził ks. prof. Kobyliński. Dalej gość ''Newsroomu WP'' dopytany został jeszcze o to, czy jego zdaniem UE rzeczywiście zagraża polskiemu kościołowi. - To nie jest tak, że kościół katolicki w Polsce ktoś chce zniszczyć, prześladować czy ograniczać jego działalność i uważam, że te nastroje wojenne są trochę przesadzone. Pytanie jest inne, w jaki sposób kościół w Polsce może przetrwać w tym nowym modelu Unii Europejskiej. [...] W 2004 roku wchodziliśmy do Unii już do tego modelu preferującego europejskie superpaństwo w wersji lewicowo-liberalnej. Warto dzisiaj pytać w Polsce co dalej i jaką mieliśmy świadomość tego problemu w 2004 roku - powiedział gość programu ''Newsroom WP''. Na koniec prowadzący zapytał księdza profesora o to, czy nie jest jednak tak, że politycy najpierw zgodzili się na takie warunki, wzięli pieniądze z Unii, a teraz, gdy rodzą się problemy, to chcą się od Unii odciąć. - Zupełnie o czym innym dyskutuje dzisiaj świat, gdy chodzi o Europę, Amerykę czy Azję. Chodzi o zmianę globalnego porządku. [...] Tzn. przechodzimy od modelu jednobiegunowego, w którym jedynym supermocarstwem były Stany Zjednoczone, w stronę modelu wielobiegunowego, w którym będzie kilka supermocarstw. [...] To sprawia, że wywraca się do góry nogami stary porządek i w tym nowym rozdaniu, jest pytanie bardzo trudne, jeśli chodzi o Unię Europejską. Czy Unia Europejska jako związek państw narodowych, może sprostać tej szalonej konkurencji, czy też Europie jest potrzebne silne, europejskie superpaństwo z jedną polityką zagraniczną i z jedną armią. Gdy obecnie śledzę dyskusję niemiecką, francuską czy włoską, dotyczącą świata po Afganistanie, to mam coraz więcej wątpliwości, czy nie trzeba w Europie iść w kierunku jakiejś formy federacji - podsumował ks. prof. Andrzej Kobyliński.