usa (strona 4 z 93)

Odkrycie na dnie oceanu. Naukowcy o tajemniczych formach życia
WIDEO

Odkrycie na dnie oceanu. Naukowcy o tajemniczych formach życia

Ekstremalne warunki panujące w najgłębszych częściach oceanów mogą stwarzać możliwości dla życia na naszej planecie i innych światach oceanicznych w kosmosie. Do takich wniosków doszli badacze z Arizona State University w USA i Central South University w Chinach. Eksperci badali głębinowe otwory wentylacyjne (czarne i białe kominy) i ekstremalne warunki panujące setki metrów pod powierzchnią oceanu. Okazuje się, że życie jest w stanie przetrwać nawet w najciemniejszych szczelinach pod wodą. Wulkaniczne otwory wentylacyjne składające się z krzemionki pozwalają mikroskopijnym formom życia rozwijać się. Dochodzi do tego, gdy ciepła woda z komina hydrotermalnego (szczeliny w powierzchni planety), miesza się z wodą morską. Otwory wentylacyjne są szczególnie przyjazne powstawaniu życia, ponieważ skały z których są zbudowane produkują duże ilości wodoru. Są bogate w cenne minerały. Do badań wykorzystano modelowanie termodynamiczne oraz dane od Methanocaldococcus jannaschii – jednokomórkowego organizmu, który został odkryty w głębinach oceanu przy wulkanicznym otworze wentylacyjnym. Wyniki badań amerykańskich i chińskich naukowców mogą odegrać ważną rolę dla analiz NASA i badań agencji kosmicznych nad innymi światami oceanicznymi w Układzie Słonecznym – np. księżycami Saturna: Enceladusem i Tytanem czy Europie – księżycu Jowisza. W 2020 r. brytyjscy naukowcy stwierdzili, że ocean księżyca Europa "zawiera wszystkie składniki potrzebne do życia".
Eksplozja rosyjskiej satelity. Ekspert ds. kosmosu o wielkim problemie blisko ISS
WIDEO

Eksplozja rosyjskiej satelity. Ekspert ds. kosmosu o wielkim problemie blisko ISS

15 listopada Amerykanie przekazali, że na orbicie okołoziemskiej wykryto nowe kosmiczne szczątki. Okazało się, że to Rosja zniszczyła jeden ze swoich satelitów w ramach testu broni antysatelitarnej. To bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu członków Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). - Federacja Rosyjska lekkomyślnie przeprowadziła niszczycielski test satelitarny pocisku antysatelitarnego – powiedział na konferencji prasowej Ned Price, rzecznik prasowy Departamentu Stanu USA. Zachowanie Rosji określił jako "niebezpieczne i nieodpowiedzialne", podkreślając, że "zagraża ono długoterminowej równowadze przestrzeni kosmicznej". Rzecznik Departamentu Stanu USA mówił też w kontekście Rosjan o "braku szczerości i działaniach pełnych hipokryzji". Rosja użyła broni kinetycznej - rakiety wystrzeliwanej z ziemi lub powietrza, która z dużą prędkością bezpośrednio uderza w cel. Teraz powstała chmura gruzu będzie zalegać na orbicie przez lata, zderzając się z innymi rozpędzonymi satelitami. Kosmiczne śmierci stanowią poważny problem. To dlatego ostatnie działanie Rosjan są tak niebezpieczne. Według prof. Wendy Whitman Cobb z US Air Force School of Advanced Air and Space Studies, tysiące metalowych odłamków mogą uszkadzać przy dużej prędkości statki kosmiczne i satelity. Tak było już w latach 80. XX w. z jednym radzieckim obiektem. W lipcu 2021 r. metalowy śmieć uderzył w jedno z ramion Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, powodując małą dziurę w ramieniu. Amerykańska ekspertka ds. kosmosu zwraca uwagę na to, że kawałki mniejsze niż 10 cm trudno wyśledzić, a i one bywają groźne. Wokół Ziemi krążą obecnie tysiące kosmicznych śmieci. To stare satelity, części rakiet, szczątki po poprzednich kolizjach i zagubione przedmioty astronautów. Poszczególne kraje niechętnie chcą je sprzątać. USA i prywatne firmy śledzą niektóre odłamki. Załoga ISS otrzymała ostatnio rozkaz zamknięcia modułów, którym bezpośrednio zagrażają przelatujące odłamki.
Mocny wpis Tuska. Gawkowski dolał oliwy do ognia
WIDEO

Mocny wpis Tuska. Gawkowski dolał oliwy do ognia

Komisja Helsińska przy Kongresie USA zorganizowała specjalne wysłuchanie w sprawie "erozji demokracji" na Węgrzech i w Polsce. - Stan demokracji w Polsce i na Węgrzech pogarsza się, USA powinny rozważyć zmianę dyslokacji swoich wojsk i nałożenie sankcji gospodarczych w odpowiedzi na tę sytuację - przekonywała prezes think tanku Niemiecki Fundusz Marshalla, była zastępczyni sekretarza stanu w administracji George'a W. Busha, Heather Conley. - Widziałem tę debatę i jest mi smutno. Pierwszy raz od stanu wojennego w amerykańskim Kongresie mówi się o sankcjach dla Polski. Jarosław Kaczyński i spółka doprowadzili do sytuacji, w której nasz największy przyjaciel za oceanem dyskutuje o tym, żeby nałożyć na nas sankcje. To pokazuje, jak bardzo zbłądziła polityka Kaczyńskiego, jak bardzo Kaczyński jest zdeterminowany, by szkodzić Polsce zewnętrznie - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Odniósł się również do mocnego wpisu Donalda Tuska w tej sprawie. "Kongres USA dyskutuje o możliwych sankcjach na Polskę i wycofaniu wojsk amerykańskich z naszego kraju. Tego samego dnia PiS ustami posła Kowalskiego wskazuje 2027 rok jako datę referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii. Tak wygląda zdrada stanu" - stwierdził szef Platformy Obywatelskiej. - Jest coś na rzeczy. Prezes Kaczyński i jego zaplecze próbowało nam wmówić, że nie myślą o wychodzeniu z UE, a okazuje się, że są posłowie klubu PiS, którzy mówią o datach wychodzenia z UE. Jeśli to wszystko zbierzemy w jeden worek, worek czynów i przestępstw (…), to każdy z nich mógłby być uznawany jako zdrada stanu, a wszystkie razem tym bardziej są mocnym oskarżeniem, że Trybunał Stanu dla osób, które dziś rządzą Polską, jest nieunikniony - stwierdził Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Fototapety zamiast produktów w sklepach. Szokujące zdjęcia z Wielkiej Brytanii i USA
WIDEO

Fototapety zamiast produktów w sklepach. Szokujące zdjęcia z Wielkiej Brytanii i USA

Brytyjscy internauci alarmują, że półki w sklepach i marketach świecą pustkami i zamiast produktów, wywieszone są fototapety. W internecie pojawiły się zdjęcia, które ilustrują skalę problemu. Brak produktów w sklepach to pokłosie innego problemu, z którym zmaga się Wielka Brytania od kilku tygodni. Chodzi dokładnie o brak kierowców ciężarówek, którzy zaopatrywali sklepy i markety. Pandemia koronawirusa oraz Brexit sprawiły, że Wielką Brytanię opuściło ok. 25 tys. kierowców. Szacuje się, że w całej branży transportowej na wyspach brakuje aż 100 tys. kierowców. Wielu z nich zaopatrywało również stacje benzynowe w paliwo. Niedawno internet obiegły zdjęcia ogromnych kolejek do stacji benzynowych. Każdy chciał zatankować na zapas, ponieważ szybko zbiorniki z paliwem były opróżniane, a nie było nowych dostaw. Szef federacji żywności i napojów Ian Wright w rozmowie z "Daily Mail" przekazał, że istnieje duży problem z brakiem pracowników na plantacjach owoców i w sektorze przetwórstwa żywności. Dodał także, że sytuacja nie ulegnie szybko poprawie. Problem z dostawami towarów pojawił się również w Stanach Zjednoczonych. Pandemia COVID-19 sprawiła, że wiele firm musiało wstrzymać produkcję i przez to sklepy mają bardzo mały asortyment. W internecie pojawiło się np. nagranie z jednego z marketów oferujących wyposażenie do domów. Na półkach zauważyć można rozstawione obok siebie krzesła. Miało to sprawiać wrażenie pełnego obłożenia.
"Żywa skamielina”. Rybak z Kansas złowił pradawny gatunek ryby
WIDEO

"Żywa skamielina”. Rybak z Kansas złowił pradawny gatunek ryby

W poniedziałek (20 września) w rzece Neosho w stanie Kasnas, w USA, wędkarz złowił wyjątkową rybę. Okaz ważył 40 kilogramów i przypomniał aligatora. Szybko ustalono, że jest to niszczuka krokodyla, czyli gatunek ryby, której historia sięga 100 milionów lat. Jest ona często nazwana "żywą skamieliną". To pierwsze odnotowane w historii złowienie niszczuki w tych rejonach. - Kiedy po raz pierwszy wynurzyła się z wody byłem zszokowany, oszołomiony. Widziałem skoki tych ryb, ale nie takie, jakie robił ten osobnik – powiedział podczas rozmowy z CNN wędkarz Danny Lee Smith, który złowił niszczukę. Ten gatunek ryby najczęściej spotykany jest u wybrzeży Florydy, Luizjany, Alabamy, Teksasu i w wodach Zatoki Meksykańskiej. Obecnie eksperci ustalają, skąd zatem wzięła się w rzece w centralnej części Stanów Zjednoczonych. Naukowcy planują przeprowadzić serie analiz oraz przebadać dokładnie jej płetwy zwierzęcia. Na podstawie uzyskanych danych będzie można m.in. ustalić jej pochodzenie. Biolodzy nie wykluczają, że niszczuka była wcześniej zwierzęciem domowym. Doug Nygren, dyrektor Kansas Department of Wildlife ds. Rybołówstwa przekazał, że ryba mogła być zakupiona w sklepie i wypuszczona na wolność, gdy stała się zbyt duża. Niszczuka krokodyla osiąga do 3 metrów długości ciała i wagę do 166 kg. Jest rządki i zagrożony ryb z gatunku promieniopłetwych. Należy do gatunków zagrożonych wymarciem.
Na ratunek żółwiowi. Ogromny gad wrócił do oceanu
WIDEO

Na ratunek żółwiowi. Ogromny gad wrócił do oceanu

We wtorek (12 października) ogromny żółw skórzasty wrócił do oceanu po tym, jak na kilka dni utknął na mieliźnie. Zwierzę zostało wyrzucone na brzeg wzdłuż rzeki Herring w mieście Wellfleet w USA. Okoliczni mieszkańcy zawiadomili o zdarzeniu odpowiednie służby oraz pracowników New England Aquarium w Bostonie. Na ratunek żółwiowi ruszyły trzy organizacje działające na rzecz zwierząt. Po sprawdzeniu stanu zdrowia giganta przetransportowano go w odpowiednie miejsce. – Nasza wstępna ocena wykazała, że żółw był bardzo silny i w dobrej kondycji, co pomogło nam zdecydować, by wypuścić go na wolność – przekazał w oficjalnym komunikacie dr Charles Innis, dyrektor ds. zdrowia zwierząt w New England Aquarium. Ze względu na ogromne rozmiary gada i wagę powyżej 270 kilogramów, grupa wolontariuszy musiała użyć specjalnie zaprojektowanego wózka, noszy oraz mat. Na nagraniu zamieszczonym na Twitterze bostońskiego akwarium widać, jak zwierzę powoli wraca do wody, po czym odpływa w głąb oceanu. Akwarium umieściło na żółwiu małe znaczniki identyfikacyjne, aby śledzić i monitorować jego stan przez następne 30 dni. Nadajniki pozwolą również na uzyskanie informacji na temat jego migracji przez kolejne 5-10 lat. Żółwie skórzaste to najwięksi morscy przedstawiciele swojego rzędu. Są to również najcięższe żyjące współcześnie gady. Ich waga wynosi między 300 a 400 kilogramów. Rekordowy osobnik osiągnął aż 916 kg.
Zabójstwo blogerki Gabby Petito. Śledczy z USA ujawnili przyczynę śmierci
WIDEO

Zabójstwo blogerki Gabby Petito. Śledczy z USA ujawnili przyczynę śmierci

Śledczy ujawnili przyczynę śmierci podróżniczki i blogerki znanej w sieci jako Gabby Petito (Gabrielle Venora Petito). Amerykanka zaginęła w trakcie podróży z partnerem po USA. Para przemieszczała się kamperem. - 22-latka została uduszona, a jej ciało odnaleziono w pobliżu kempingu w Parku Narodowym Grand Teton ok. 2-3 tyg. po śmierci – podał koroner hrabstwa Teton w stanie Wyoming. Petito podróżowała w sierpniu ze swoim partnerem Brianem Laundriem z Florydy na zachód przez parki narodowe. 11 września rodzice Gabby Petito zgłosili zaginięcie córki. Jej partner wrócił sam do domu i odmówił składania wyjaśnień. Po kilku dniach jego rodzice zgłosili, że mężczyzna zaginął. Do tej pory Laundrie jest cały czas poszukiwany. 19 września śledczy odnaleźli zwłoki 22-latki. Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci doszło w między 27 a 30 sierpnia. Kilka dni wcześniej dziewczyna zamieściła w mediach społecznościowych ostatni post z podróży. Śledczy niewiele mogli powiedzieć o samej zbrodni. Nie wiadomo czy młoda podróżniczka została uduszona rękami, liną lub za pomocą innego przedmiotu. Wiadomo, że nie była w ciąży. Była ofiarą przemocy domowej. Sprawa zaginięcia i śmierci blogerki obiła się szerokim echem nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Opinia publiczna przy okazji tej sprawy głośno zwracała uwagę na konieczność reagowania na przypadki przemocy domowej i wszelkie zaginięcia kobiet.