usa (strona 8 z 93)

Rekordowy sezon huraganów. Wielka Brytania i USA ostrzegają przed groźnymi zjawiskami
WIDEO

Rekordowy sezon huraganów. Wielka Brytania i USA ostrzegają przed groźnymi zjawiskami

Nadchodzi groźny sezon huraganów. Wkrótce czekają nas pierwsze potencjalnie niebezpieczne zjawiska pogodowe. Brytyjskie służby meteorologiczne wydały prognozy ostrzegające przed tegorocznym sezonem huraganów na północnym Atlantyku. Meteorolodzy z Met Office przewidują w 2021 r. 14 burz, siedem huraganów i trzy duże huragany na obszarze bliższym Europie. Tegoroczny sezon huraganów na Atlantyku potrwa od 1 czerwca do 30 listopada. Przedstawiciele Amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) mówią o rekordowym sezonie z falą ponadprzeciętnych, groźnych burz. Dla amerykańskiej części Atlantyku prognozuje się 13-20 dużych burz, z czego 6-10 stanie się huraganami, a 5 może stać się dużymi huraganami, z wiatrem o prędkości co najmniej 179 km/h. Niezależnie od liczb, eksperci przypominają, że zaledwie jeden, ale bardzo duży huragan jest w stanie wyrządzić niesamowite szkody na lądzie. Analiza 4 tys. cyklonów tropikalnych w ciągu czterech dekad wykazała, że groźne burze przybierają na sile wraz ze wzrostem globalnych temperatur. Modele naukowców wykazały, że w ciągu ostatniej dekady huragany zalały obszary przybrzeżne o 10 proc. większą liczbą opadów z powodu zmian klimatycznych. Do końca stulecia może nastąpić niebezpieczny wzrost opadów o 30 proc. Spokojniej niż zwykle ma być na Pacyfiku, gdzie Amerykanie prognozują 2-5 cyklonów tropikalnych. Zwykle prognozowane są co najmniej cztery. Mniejsza aktywność jest spowodowana chłodniejszymi temperaturami oceanu we wschodniej i centralnej części tropikalnego Pacyfiku, gdzie tworzą się huragany. Rok 2020 był rekordowym sezonem huraganów na Oceanie Atlantyckim pod względem nie siły, a liczby odnotowanych zjawisk. Było to 30 nazwanych burz, z których 12 zaatakowało część kontynentalną Stanów Zjednoczonych. Przed ubiegłym sezonem najgroźniejszy na Atlantyku był 2005 r. z 28 nazwanymi burzami.
Medycyna nuklearna. Zaskakujące odkrycie w krematorium w USA
WIDEO

Medycyna nuklearna. Zaskakujące odkrycie w krematorium w USA

Co roku w USA odnotowuje się co najmniej 18 milionów przypadków stosowania medycyny nuklearnej. Naukowcy z Mayo Clinic postanowili szczegółowo opisać w magazynie "JAMA" jeden z nich. W 2017 r. do jednego ze szpitali w Arizonie w USA trafił 69-letni Amerykanin chory na raka trzustki. Mężczyzna po dwóch dniach zmarł, a jego ciało skremowano. Okazało się, że senior dzień wcześniej w innym szpitalu otrzymał radioaktywny lek. Kiedy jego szczątki spopielano, w jego ciele wciąż znajdował się potencjalnie niebezpieczny radioizotop lutet-177 (Lu-177). To substancja używana w leczeniu nowotworów, która powoduje promieniowanie radioizotopowe komórek nowotworowych. Utleniana w trakcie spopielania ciała, przy dużej częstotliwości i regularności, może zagrażać zdrowiu pracowników krematorium. Dlatego miesiąc po kremacji, eksperci wykonali badanie poziomu promieniowania w spopielarni. Wyniki okazały się być podwyższone. To pierwszy udokumentowany przypadek takiego skażenia radioaktywnego. U badanego pracownika krematorium nie wykryto śladów lutetu-177, ale odkryto inny izotop radioaktywny zwany technetem. To sugeruje, że do podobnych przypadków dochodziło tu wcześniej z innymi lekami. Ten akurat wykryto. Ponad połowa zmarłych Amerykanów jest poddawana kremacji. Tamtejszy system opieki zdrowotnej nie kontroluje jednak zmarłych osób, które otrzymały radioaktywne leki. Nikt więc nie wie, jak często w krematoriach dochodzi do podobnych sytuacji.
Obejrzeli nagranie z USA sprzed 19 lat. Niewiarygodne, co odkryli wśród świateł zorzy polarnej
WIDEO

Obejrzeli nagranie z USA sprzed 19 lat. Niewiarygodne, co odkryli wśród świateł zorzy polarnej

Naukowcy z Uniwersytetu w Iowa w Stanach Zjednoczonych odkryli nowy rodzaj zorzy polarnej. Raport ze swoich badań opublikowali w czasopiśmie naukowym "Journal of Geophysical Research Space Physics". Ich praca oparta jest na nagraniu pochodzącym z 15 marca 2002 roku, które zrealizował fizyk David Knudsen z Uniwersytetu w Calgary. Naukowiec sfilmował wówczas zorzę w Churchill, mieście położonym w pobliżu Zatoki Hudsona w Kanadzie. Nagranie nie było przedmiotem głębokich analiz przez prawie 20 lat, do czasu, gdy zainteresowali się nim eksperci z Iowa. Nowy rodzaj zorzy zaobserwowany na nagraniu nazwali "rozproszonymi ścieranymi zorzami". Chodzi dokładnie o sytuację, gdy część rozproszonej zorzy, przypominającej poświatę, zaczyna powoli ciemnieć, jak gdyby była przykrywana inną warstwą, aby po chwili znowu się rozjaśnić. W sumie na ponad dwugodzinnym nagraniu udało się wychwycić 22 przypadki tego typu zaciemnienia zorzy. - To rodzi pytanie: czy są to powszechne zjawiska, które zostały po prostu przeoczone, czy też są one bardzo rzadkie? Wiedza o ich istnieniu jednak oznacza, że istnieje proces, który je tworzy i może to być proces, któremu jeszcze nie zaczęliśmy się przyglądać - mówi Allison Jaynes, współautorka badań z Wydziału Fizyki i Astronomii w Iowa. Zorze powstają wtedy, gdy naładowane cząstki płynące ze Słońca zwane wiatrem słonecznym, wchodzą w interakcję z magnetosferą, czyli ochronnym bąblem magnetycznym Ziemi. Niektóre cząstki jednak uwalniają się i spadają w kierunku naszej planety. Energia powstała podczas ich zderzeń z gazami w atmosferze generuje zorzę.
Wojna na Ukrainie. Żołnierze apelują do USA prosto z okopów
WIDEO

Wojna na Ukrainie. Żołnierze apelują do USA prosto z okopów

Konflikt na linii Moskwa-Kijów zaostrza się. We wschodniej Ukrainie walki nie ustają. Trwa wzajemny ostrzał ukraińskich żołnierzy z separatystami w Donbasie. Ukraińcy w okopach apelują o pomoc do Stanów Zjednoczonych. To wszystko przy okazji wizyty sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena na Ukrainie. Daje ona szanse na zwiększenie pomocy wojskowej dla tego kraju i poparcia dla członkowska w NATO - oceniają eksperci z Centrum Analiz Politycznych "Penta". Antony Blinken przybył do Kijowa w środę 5 maja. Jego wizyta potrwa dwa dni. Przyjazd na Ukrainę na tak wczesnym etapie kadencji i przed podrożą do Rosji jest sygnałem, że Ukraina znajduje się w czołówce priorytetów polityki zagranicznej administracji prezydenta USA Joe Bidena. Ukraińcy liczą na pomoc Stanów Zjednoczonych w obliczu rosnącego zagrożenia militarnego ze strony Rosji. Z kolei Amerykanie oczekują od władz w Kijowie reform politycznych, w tym walki z korupcją wśród czołowych polityków. - Potrzebujemy większego wsparcia, specjalnego statusu - członkostwa w NATO - apeluje Vasyl Adolfovich, ukraiński żołnierz. Niepokój wojsk wzrasta w obliczu rosnącej liczby ataków na granicy Rosji i Ukrainy. Po długim okresie zawieszenia broni, co najmniej 34 ukraińskich żołnierzy zginęło w wyniku ostrzału separatystów - podała ukraińska armia. Od czasu wybuchu konfliktu we wschodniej części Ukrainy w 2014 r., zginęło ponad 14 tys. osób. - Ukraiński rząd musi skłonić świat do bardziej zdecydowanych działań przeciwko Rosji i zdecydowanych działań w pomocy Ukrainie - twierdzi Maxym Zhorin z biura partii Korpus Narodowy. - Dziś Rosja jest zagrożeniem nie tylko dla Ukrainy, ale i dla całego świata - dodaje.
Oscary 2021. Zobaczcie jak gwiazdy prezentowały się na czerwonym dywanie
WIDEO

Oscary 2021. Zobaczcie jak gwiazdy prezentowały się na czerwonym dywanie

W Los Angeles odbyła się 93. gala rozdania Oscarów. Impreza miała okrojony charakter z powodu reżimu sanitarnego spowodowanego koronawirusem, lecz nie przeszkadzało to zaprezentowaniu się gwiazdom na czerwonym dywanie. Najpopularniejszymi kolorami kreacji były złoto oraz czerwień. Za najlepiej ubrane gwiazdy uznano m. in. Amandę Seyfried i jej czerwoną suknię, Zendayę i jej żółtą kreację oraz złotą suknię Carey Mulligan. Wśród mężczyzn najlepiej prezentowali się Riz Ahmed w garniturze Prady, Colman Domingo w różowym garniturze od Versace oraz Steven Yeun w klasycznym smokingu Gucci. Najgorzej według krytyków prezentowała się kreacja Andry Day, która miała odsłaniać za dużo. Co do nagród, największą wygraną Oscarów 2021 jest reżyserka Chloe Zhao, która dostała statuetkę za ''Nomadland'', który wygrał również w kategorii najlepszy film. Aktora Frances McDormand otrzymała swojego 3 Oscara za rolę we wspomnianym ''Nomadland'', wśród mężczyzn wygrał Anthony Hopkins rolą w "Ojcu" Floriana Zellera. Oscara za najlepszą aktorką drugoplanową dostała Youn Yuh-jung za rolę w filmie "Minari" Lee Isaaca Chunga. Z kolei najlepszym aktorem drugoplanowym został wybrany Daniel Kaluuya, który wcielił się w bohatera filmu "Judas and the Black Messiah". Na tegorocznej gali był też polski akcent, gdyż wśród nominowanych był polski operator filmowy, Dariusz Wolski. Otrzymał nominację za zdjęcia do filmu "Nowiny ze świata". W tej kategorii wygrał jednak Erik Messerschmidt za zdjęcia do filmu "Mank".
Szczepionka Johnson & Johnson znowu dostępna. Najnowsza decyzja agencji rządowej w USA
WIDEO

Szczepionka Johnson & Johnson znowu dostępna. Najnowsza decyzja agencji rządowej w USA

Urzędnicy amerykańskich agencji rządowych – Agencji Żywności i Leków (FDA) oraz Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), znieśli w piątek (23 kwietnia) trwające 11 dni zalecenie nie stosowania szczepionki na koronawirusa firmy Johnson & Johnson. Doradcy naukowi agencji po gruntownych analizach zgłoszeń o występowaniu reakcji niepożądanych po szczepieniu uznali, że liczba tych zgłoszeń nie jest współmierna do korzyści płynących ze stosowania tej szczepionki. Pracownicy obydwu agencji na specjalnie zorganizowanej wideokonferencji przedstawili wyniki swoich analiz. Ujawnili wystąpienie 15 przypadków zakrzepów krwi z niską liczbą płytek krwi na blisko 8 milionów zaszczepionych ludzi, którym podano szczepionkę firmy J&J. Wszystkie osoby były kobietami poniżej 50 roku życia. Trzy kobiety zmarły, natomiast siedem jest hospitalizowanych. Zdaniem urzędników są to jednostkowe przypadki i nie powinny być powodem całkowitego zaprzestania używania preparatu firmy J&J. Szczepionka na COVID-19 firmy J&J została autoryzowana przez Europejską Agencję Leków (EMA) 11 marca 2021 roku. Była to czwarta zarejestrowana w Unii Europejskiej szczepionka - po preparatach koncernów Pfizer, Moderna oraz AstraZeneca. Badania kliniczne wykazały, że jej skuteczność oceniono na ponad 66 procent. To mniej, niż w przypadku preparatów firmy Pfizer i Moderna (ok. 90 procent), ale więcej od AstraZeneca, której skuteczność obliczono na ok. 60 procent. Szczepionka Johnson & Johnson jest jednodawkowa. Pierwsze dostawy tej szczepionki trafiły do Polski w połowie kwietnia.
Starożytne skarby Afganistanu. Odkryli bezcenne zabytki
WIDEO

Starożytne skarby Afganistanu. Odkryli bezcenne zabytki

Bezcenne starożytne artefakty z Afganistanu, skonfiskowane nowojorskiemu handlarzowi dziełami sztuki, wracają do swojej ojczyzny. Kolekcja przemytnika antyków została właśnie przekazana przez Stany Zjednoczone rządowi Afganistanu. Starożytne skarby odebrała Roya Rahmani, ambasador Afganistanu w USA, oficjalnie przejmując nad nimi opiekę. Po krótkiej wystawie w ambasadzie w Waszyngtonie rzeźby, maski i inne artefakty trafią do Muzeum Narodowego Afganistanu w Kabulu. To w tej placówce w 2001 r. okazało się, że talibowie zniszczyli ponad 2,7 tys. starożytnych dzieł sztuki. - Nasz lud, nasz naród nigdy się nie poddaje i nie akceptuje narzucania - mówiła o talibach Roya Rahmani. Ambasador USA dodała, że talibowie wprowadzają Afganistan na kurs, w którym "nie miałby on żadnych korzeni, znaczenia i wartości". - Nasz naród, nasze siły bezpieczeństwa i rząd nie pozwolą na to. Są zdeterminowani, by do tego nie doszło – mówiła w trakcie spotkania z dziennikarzami. Rahmani dodała, że odzyskane bezcenne dzieła sztuki, jako ważna część kultury, zostaną zachowane dla przyszłych pokoleń. W 2007 r. rządowa agencja bezpieczeństwa USA otrzymała informacje o przemycie starożytnych dzieł sztuki z Indii do Stanów Zjednoczonych. W sprawie postawiono zarzuty właścicielowi nowojorskiej galerii sztuki, doprowadzono do konfiskaty 2,6 tys. artefaktów o wartości ponad 140 mln dolarów. Mężczyzna jest uwięziony w Indiach, Amerykanie czekają na jego ekstradycję do USA.