Starożytne skarby Afganistanu. Odkryli bezcenne zabytki
Bezcenne starożytne artefakty z Afganistanu, skonfiskowane nowojorskiemu handlarzowi dziełami sztuki, wracają do swojej ojczyzny. Kolekcja przemytnika antyków została właśnie przekazana przez Stany Zjednoczone rządowi Afganistanu. Starożytne skarby odebrała Roya Rahmani, ambasador Afganistanu w USA, oficjalnie przejmując nad nimi opiekę. Po krótkiej wystawie w ambasadzie w Waszyngtonie rzeźby, maski i inne artefakty trafią do Muzeum Narodowego Afganistanu w Kabulu. To w tej placówce w 2001 r. okazało się, że talibowie zniszczyli ponad 2,7 tys. starożytnych dzieł sztuki. - Nasz lud, nasz naród nigdy się nie poddaje i nie akceptuje narzucania - mówiła o talibach Roya Rahmani. Ambasador USA dodała, że talibowie wprowadzają Afganistan na kurs, w którym "nie miałby on żadnych korzeni, znaczenia i wartości". - Nasz naród, nasze siły bezpieczeństwa i rząd nie pozwolą na to. Są zdeterminowani, by do tego nie doszło – mówiła w trakcie spotkania z dziennikarzami. Rahmani dodała, że odzyskane bezcenne dzieła sztuki, jako ważna część kultury, zostaną zachowane dla przyszłych pokoleń. W 2007 r. rządowa agencja bezpieczeństwa USA otrzymała informacje o przemycie starożytnych dzieł sztuki z Indii do Stanów Zjednoczonych. W sprawie postawiono zarzuty właścicielowi nowojorskiej galerii sztuki, doprowadzono do konfiskaty 2,6 tys. artefaktów o wartości ponad 140 mln dolarów. Mężczyzna jest uwięziony w Indiach, Amerykanie czekają na jego ekstradycję do USA.