Tragedia w Izraelu. Stratowali się na Święcie Uczonych
- Absolutnie straszny widok. Pracuję w ratownictwie 10 lat i nie pamiętam takich scen, jak te. Dostaliśmy informację o kilku rannych. Myśleliśmy, że po prostu zasłabli na skutek nacisku i gorąca w tłumie i potrzebują ewakuacji. Gdy przyjechaliśmy na miejsce okazało się coś zupełnie innego, że to wypadek masowy - relacjonuje w rozmowie z AP izraelski ratownik medyczny, Omri Gorga. W czwartek wieczorem, na Górze Meron, podczas obchodów Święta Uczonych (Lag ba-Omer) doszło do tragedii. Gdy część uczestników próbowała wyjść z tłumu, wybuchła panika. Ludzie zaczęli się tratować spadając ze śliskich metalowych schodów, które znajdowały się na trasie przemarszu. Izraelskie służby podają, że zginęły co najmniej 44 osoby, a około 150 zostało rannych. To jedna z największych katastrof cywilnych w historii Izraela. Premier Izraela Benjamin Netanyahu nazwał katastrofę "wielką tragedią".