Covid-19 (strona 7 z 18)

Nowe obostrzenia na Wielkanoc? "Godzina policyjna to nie jest zły pomysł"
WIDEO

Nowe obostrzenia na Wielkanoc? "Godzina policyjna to nie jest zły pomysł"

Sytuacja epidemiczna w Polsce utrzymuje się na bardzo niebezpiecznym poziomie, na co wskazują rosnące liczby zakażeń koronawirusem i zgonów, do których przyczynił się COVID-19. W związku ze zbliżającymi się świętami pojawił się pomysł, by na okres Wielkanocny wprowadzić w całym kraju godzinę policyjną, co pomogłoby w zmniejszeniu ryzyka rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2. O opinię w tej sprawie poprosiliśmy prof. Krzysztofa Simona z Rady Medycznej ds. COVID-19. Zdaniem eksperta wprowadzenie godziny policyjnej nie jest złym pomysłem, a na pewno jest rozwiązaniem lepszym od wprowadzania całkowitego lockdownu. - Godzina policyjna tak, lockdown nie - powiedział prof. Krzysztof Simon, po czym dodał, że kluczowe jest przede wszystkim egzekwowanie już istniejących obostrzeń, bo w tej chwili służby robią to w stopniu niewystarczającym. Prof. Simon zaapelował także, by w nadchodzące święta powstrzymać się od spotkań w tradycyjnym, dużym rodzinnym gronie, choć podkreślił, że osoby zaszczepione i te, które przechorowały już COVID-19, mogą pozwolić sobie na większe spotkania. Gość programu WP "Newsroom" podkreślił jednak, że nie wierzy, by wszyscy Polacy posłuchali podobnych apeli. - Część ludzi i tak pojedzie, gdzie chce i będzie mówić, że covidu nie ma, a szczepionki są szkodliwe - powiedział z żalem prof. Krzysztof Simon.
Koronawirus w Polsce. Tłumy bez maseczek na bulwarach. Aleksander Kwaśniewski komentuje
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Tłumy bez maseczek na bulwarach. Aleksander Kwaśniewski komentuje

- Jeżeli kilka razy ogłasza się, że sytuacja jest opanowana, to ludzie chętnie w to wierzą i później nie za bardzo przyjmują do wiadomości kolejne obostrzenia. To trochę jak w bajce, gdzie wzywa się na ratunek, bo wilki atakują, tych wilków nie ma, to później kiedy wilki naprawdę atakują, nikt w to nie wierzy. Minął ponad rok, od kiedy walczymy z pandemią. Psychologiczna wytrzymałość ludzi jest bardzo ograniczona. Zatrzymanie ruchu ludzi do parków, na plażę, będzie wkrótce zupełnie niemożliwe - mówił Aleksander Kwaśniewski w programie "Tłit", komentując to, co w ostatnich ciepłych dniach działo się na bulwarach w całej Polsce. - W dziedzinie psychologii społecznej rząd popełnił istotne błędy i dlatego dziś ich apele są nieskuteczne - podkreślił były prezydent. Zaapelował przy tym o powstrzymanie się przed wyjazdami na Wielkanoc oraz poważne traktowanie pandemii. - Pamiętajmy, szczególnie przyjeżdżając z dużych miast - nie wiemy, co ze sobą przywozimy, nie wiemy, czy nie jesteśmy zarażeni. Jeżeli ktoś miałby możliwość przed wyjazdem wykonania testu - namawiałbym. Trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby była pewność, że nie przywlekliśmy tego wrednego wirusa do swoich rodziców, do dziadków. Bo potem będziemy przeżywać tragedię. Nie ryzykujmy, jeśli nie jest to konieczne - powiedział Kwaśniewski.
Natalia Durman Natalia Durman
Koronawirus w Polsce. Co zrobiłaby opozycja, gdyby przejęła władzę? Cezary Tomczyk wymienia
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Co zrobiłaby opozycja, gdyby przejęła władzę? Cezary Tomczyk wymienia

- Dziś służba zdrowia ma przede wszystkim problem z kadrą medyczną. Trzeba jak najszybciej pozyskać lekarzy, prawdopodobnie ze wschodu - z Białorusi, z Ukrainy. Po drugie, kwestia zakupów dla szpitali. Liczba wolnych respiratorów na Mazowszu dziś rano to zero. Dziś są potrzebne interwencyjne zakupy rządu wszędzie tam, gdzie jest potrzeba. Jeżeli się nie robi kwerendy potrzeb, a potem się tych potrzeb nie realizuje, to jesteśmy w takim miejscu, w jakim jesteśmy - mówił szef klubu KO Cezary Tomczyk w programie "Tłit". - Potrzebne są natychmiastowe zakupy dodatkowego sprzętu dla szpitali, natychmiastowe otwarcie wszystkich szpitali tymczasowych, potrzebne jest użycie wojska, po to, żeby wojskowi lekarze mogli dziś pomagać wszędzie tam, gdzie są potrzebni, a nie tylko WOT, które mają się zajmować liczeniem łóżek. Potrzebny jest personel zza granicy, szybkie działania rządu w takich sytuacjach jak np. loty z Ameryki Płd., gdzie rozwija się kolejny szczep wirusa i trzeba szybko postawić tamę, bo skończy się jak z mutacją brytyjską. Rząd w tych sprawach nie zrobił prawie nic - stwierdził Tomczyk. - Mamy w Polsce stutysięczną armię. Doliczając do tego rezerwę i WOT to ok. 150 tys. żołnierzy, którzy dziś mogą pomagać w szpitalach, wszędzie tam, gdzie są potrzebni. Dziś w Polsce najbardziej brakuje personelu. Dziś żołnierze powinni być na pierwszej linii frontu, tam, gdzie ich miejsce - podkreślił szef klubu KO.
Natalia Durman Natalia Durman
Koronawirus w Polsce. Cezary Tomczyk bije na alarm: sytuacja jest katastrofalna
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Cezary Tomczyk bije na alarm: sytuacja jest katastrofalna

- Sytuacja jest katastrofalna. Skończyły się miejsca w szpitalach. Mamy do czynienia z zagrożeniem zdrowia i życia ludzi. Nie są testowane osoby, które przylatują z Brazylii, gdzie powstał nowy szczep koronawirusa. Propagandę PiS-u słyszymy każdego dnia, to nie znaczy, że po latach ich rządów musimy tym ludziom wierzyć. Widzieliśmy karetki, które stoją w kolejce, bo odbijają się od szpitala do szpitala. Sytuacja jest absolutnie tragiczna - mówił Cezary Tomczyk w programie "Tłit". - To nie od rządu PiS-u zależy, czy epidemia w Polsce się pojawiła, ale już od rządu PiS-u zależy, jak sobie z tą epidemią radzi. Jeżeli spojrzymy na statystyki, widzimy, że Polska jest na szarym końcu, jeżeli chodzi o wszystkie statystyki. Chyba że mówimy o liczbie zgonów, wtedy jesteśmy rzeczywiście na samym początku. W tej chwili jest to 5. miejsce na świecie jeśli chodzi o ilość nowych zachorowań w ciągu dobry, 4. albo 5. jeśli chodzi o liczbę zgonów, których nie musiało być. To nie jest sucha statystyka - to nasi bliscy, ludzie, których znaliśmy, nasi sąsiedzi, którzy umarli, a nie musieli. To są ludzie, którzy nie trafili do szpitala, ludzie, po których nie zdążyła przyjechać karetka - kontynuował Tomczyk. - Są kraje, które poradziły sobie znacznie lepiej z epidemią niż Polska. Trzeba powiedzieć bardzo jasno: tych kilkudziesięciu tysięcy śmierci po prostu nie musiało być - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman