WAŻNE
TERAZ

Ojciec Poczobuta: "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"

Jarosław Kaczyński (strona 6 z 59)

"PiS wyszło z wielkiego dołka". Ale gość WP nie wróży różowej przyszłości
WIDEO

"PiS wyszło z wielkiego dołka". Ale gość WP nie wróży różowej przyszłości

- Lewica uratowała samopoczucie obozowi władzy – powiedział w programie "Newsroom WP" prof. Jarosław Flis, socjolog z UJ, pytany o to, kto wygrał na sporze o Krajowy Plan Odbudowy. - Przypomina mi to trochę sytuację z 2007 roku. Wtedy też PiS wspólnie z lewicą próbowali podzielić elektorat Platformy, doprowadzili do debaty Kwaśniewski-Kaczyński, ignorując Tuska. Plan się nie powiódł. Dzisiaj pytanie jest takie, jak zareaguje na to elektorat Lewicy. Wiemy z badań, że to on z największą niechęcią podchodzi do PiS. Gdyby taki manewr zrobiło PSL, wszystko byłoby bardziej klarowne. Jak ocenił prof. Flis, "Prawo i Sprawiedliwość wyszło z wielkiego dołka, ale to jeszcze nie znaczy, że będzie górą". - Problem PiS i Jarosława Kaczyńskiego polega na tym, że zawsze jeśli wpada w jakieś tarapaty, to trochę pokornieje, zaczyna łapać kontakt z rzeczywistością i zachowywać się względnie racjonalnie. Potem przychodzi jednak zwykle moment rozochocenia i dochodzi do karygodnych błędów – powiedział prof. Flis. – Widzieliśmy to w przypadku ubiegłorocznych wyborów, kiedy po wcześniejszym zwycięstwie w Sejmie partia wpadła w euforię i uwierzyła, że jest w stanie wszystko zrobić - nawet przeprowadzić wybory (prezydenckie) w środku pandemii, nie oglądając się na nikogo. Potem trzeba było pogodzić się z rzeczywistością. PiS znowu się rozochocił, doszło do całej serii błędów jesienią, po których notowania zaczęły spadać. Lewica z kolei ma chwilę radości, ponieważ wbiła szpilę swojej największej konkurentce, czyli Platformie Obywatelskiej. Ale nie jestem przekonany, kto będzie śmiał się ostatni. Może będzie to Szymon Hołownia - podkreślił.
Anna Kozińska Anna Kozińska
"Dwóch graczy drużyny Kaczyńskiego sprzedało mecz". Gość WP ich wskazał
WIDEO

"Dwóch graczy drużyny Kaczyńskiego sprzedało mecz". Gość WP ich wskazał

Gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski był profesor Antoni Dudek. Politolog odniósł się do obecnej sytuacji politycznej w Zjednoczonej Prawicy. - Ta drużyna (Zjednoczona Prawica - przyp. red.) ma problem dlatego, że w jej gronie są ludzie, którzy nie chcą grać spójnie z resztą drużyny - przekazał rozmówca Agnieszki Kopacz. - Mam na myśli Zbigniewa Ziobrę i Jarosława Gowina. To, że doszło do spotkania w minioną niedzielę po wielu tygodniach przerwy Kaczyńskiego z tymi dwoma liderami małych partyjek, które PiS przytulił i które są jego koalicjantami, to moim zdaniem niczego nie zmienia - wskazał prof. Dudek. - Gdyby tam ustalono cokolwiek konkretnego, zgodzono się w jakiejkolwiek sprawie, to natychmiast by to ogłoszono - podkreślił gość Wirtualnej Polski i dodał, że ogłoszono jedynie to, że spotkanie się odbyło w dobrej atmosferze. - Przekładając na język zrozumiały dla nas: panowie się bardzo kłócili i w niczym się nie porozumieli. W związku z tym będą dalej się spotykać - wskazał Antoni Dudek. - Jeśli chodzi o obóz władzy, to moim zdaniem, będzie ta wojna nerwów trwała wiele miesięcy. Będzie tzw. koalicja transakcyjna, przed każdym ważny głosowaniem prezes Kaczyński będzie próbował nakłonić, a to "gowinowców", a to "ziobrystów", żeby to poparli - zaznaczył politolog. - Pytanie, w którym momencie Kaczyński stwierdzi, że już ma tego dosyć, że już jest zmęczony. Moim zdaniem będzie to jesień tego roku - wskazał prof. Dudek.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński
WIDEO

Polityka wobec Rosji. Tomasz Siemoniak bezlitosny dla Andrzeja Dudy. Oberwał też Jarosław Kaczyński

- Prezydent Duda absolutnie zdezerterował. Dziwię się, że chętnie widzą się politycy PiS - również prezydent Duda - jako liderzy tzw. Trójmorza, a gdy przychodzi co do czego, chowają głowę w piasek - mówił były szef MON Tomasz Siemoniak (PO) w programie "Tłit". - Andrzej Duda jest prezydentem bezobjawowym. Potrafi wygłaszać płomienne, niezłomne przemówienia - nawet dobre wystąpienie, które by opisało sytuację, to jest rola przywódcy. Nie jest przywódcą. Nie rozumiem tego. Z jednej strony tworzy jakieś nowe biurokratyczne twory - Biuro Polityki Międzynarodowej, a gdy jest konkretny kryzys, gdzie może zabrać głos, jest praktycznie nieobecny. Nie widać jego aktywności na arenie międzynarodowej. Przecież można telefonować, można rozmawiać. Należy być aktywnym - kontynuował. Pytany o Jarosława Kaczyńskiego, wskazał, że "nie odgrywa on roli w kryzysie pandemicznym i w żaden sposób nie jest aktywny w tych sprawach". - Kaczyński sprowadził politykę zagraniczną do wewnętrznych aspektów. Ostatnie lata w relacjach z Ukrainą to istotny regres. Widać brak pomysłu na reakcję ws. Białorusi. PiS nie ma polityki zagranicznej, w szczególności nie ma pomysłu na to, co robić na wschodzie - podkreślił Siemoniak. - Nie wyobrażam sobie, żeby Jarosław Kaczyński zaczynał dzień od "New York Timesa" czy "Washington Post". To on nadaje bardzo prowincjonalny kierunek polityce zagranicznej - nieinteresowania się, siedzenia cicho - podsumował polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman