rosja (strona 14 z 75)

Wojna na Ukrainie. W ostrzeliwanej wsi pozostała garstka ludzi. "To nie jest życie"
2:30

Wojna na Ukrainie. W ostrzeliwanej wsi pozostała garstka ludzi. "To nie jest życie"

Znajdują się w pobliżu linii frontu. Ostrzał wspieranych przez Rosję separatystów na wschodzie Ukrainy zniszczył ich domy. Mieszkańcy wsi Newelske na Ukrainie, położonej 25 km na północny zachód od centrum Doniecka, w ciągu ostatniego miesiąca byli dwukrotnie ostrzeliwani. 16 z 50 domów zostało tu zrujnowanych lub poważnie uszkodzonych. Przed konfliktem w małej miejscowości żyło 286 osób. Wszyscy mieszkańcy, z wyjątkiem 5 osób, opuścili wieś. - To nie jest życie. My nie mamy dokąd pójść. Gdybyśmy byli młodsi, moglibyśmy gdzieś wyjechać, zamiatać ulice, myć podłogi, ale jak teraz gdziekolwiek wyjechać – pyta w rozmowie z agencją Associated Press Kateryna Shklyar, 75-letnia mieszkanka Newelska. Krwawy konflikt w Donbasie trwa już ponad 7 lat. Ukraina i część państw Europy Zachodniej obawiają się wzrostu sił zbrojnych po rosyjskiej granicy, co może doprowadzić do inwazji lub wznowienia działań wojennych na pełną skalę. Porozumienie z 2015 r., w którym pośredniczyły Francja i Niemcy, zakończyło najcięższe walki. Często dochodzi tu jednak do mniejszych ostrzałów. Mieszkańcy, którzy pozostali w zrujnowanej wiosce zbierają deszczówkę do picia i gotowania, suszą chleb, który jedzą maczany w wodzie w przerwach dostaw pomocy humanitarnej. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która monitoruje teoretyczne zawieszenie broni, odnotowuje rosnącą liczbę niepokojących incydentów. Obie strony konfliktu wzajemnie obarczają się winą za naruszanie rozejmu. - Codziennie wieczorem czuję tutaj w duszy ból. Wychodzę na zewnątrz, a tam nie ma z kim porozmawiać. Jak można żyć na starość, nie widząc nikogo i niczego – pyta Halyna Moroka, 84-letnia mieszkanka wsi Newelske. Stany Zjednoczone i sojusznicy ostrzegli Rosję przed konsekwencjami możliwego ataku na Ukrainę. Moskwa zaprzecza, oskarżając Kijów o planowanie kontroli na terytorium zajętym przez prorosyjskich rebeliantów.
Rekordowy mróz w grudnia w Szwecji. Ekspert IMGW: my dostajemy rykoszetem
2:12

Rekordowy mróz w grudnia w Szwecji. Ekspert IMGW: my dostajemy rykoszetem

W ostatnich dniach w Szwecji notuje się rekordowo niskie temperatury jak na grudzień. Prawie -38 stopni Celsjusza pokazały termometry w niektórych miejscowościach. Skąd takie rekordowe mrozy i czy w Polsce również możemy spodziewać się takich wyników? Na to i inne pytania odpowiadał w programie ''Newsroom WP'' Grzegorz Walijewski z IMGW-PIB. - Tam po prostu oddziałuje powietrze, które dopływa z północy naszego globu. Jest to bardzo chłodne powietrze. Jest to rzadka sytuacja, wręcz w Szwecji pierwszy raz się spotykamy z tym że są aż tak niskie wartości w grudniu. Redaktor prowadząca dopytała zatem eksperta o Polskę. - my dostajemy można powiedzieć rykoszetem. To, co dzisiaj w nocy było notowane na naszym tzw. ''biegunie zimna'', czyli Suwałki, te -13 wczoraj, -14 stopni, to jest efekt właśnie napływu tego chłodniejszego powietrza - powiedział gość programu ''Newsroom WP''. Jakie zatem czekają nas kolejne dni pod względem temperatur? - Od zachodu napływa do nas już zdecydowanie cieplejsze powietrze, no więc nie będzie już tak chłodno, ale jest to bardzo duży problem dla kierowców. Lekko na plusie, lekko na minusie, to są oblodzenia i tzw. ''czarny lód''. Proszę uważać, bo przy np. padającym lekkim deszczu, mżawce, możemy tego nie zauważyć, że ta powierzchnia drogi zamarza. Bądźmy czujni - ostrzegł na koniec Grzegorz Walijewski.
Rosyjskie rakiety na wyspie na Pacyfiku. Zdecydowany ruch Moskwy w sporze
1:24

Rosyjskie rakiety na wyspie na Pacyfiku. Zdecydowany ruch Moskwy w sporze

Rosyjskie wojsko rozmieściło systemy rakietowe obrony wybrzeża w pobliżu wysp Pacyfiku, do których pretensje rości Japonia. Ten ruch ma podkreślić zdecydowane stanowisko Moskwy w sporze terytorialnym z Krajem Kwitnącej Wiśni. Systemy zostały umieszczone na Matua, bezludnej wyspie wulkanicznej w środku łańcucha Wysp Kurylskich. Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało w czwartek (2 grudnia) nagranie przedstawiające sprzęt wojskowy. Rozmieszczenie obejmowało utworzenie pomieszczeń mieszkalnych dla personelu, hangarów dla pojazdów i innej infrastruktury. Broń jest zdolna do uderzenia w cele morskie w zasięgu do 500 kilometrów. Akcja nastąpiła po serii posunięć Rosji w celu wzmocnienia obecności wojskowej na Wyspach Kurylskich. W 2016 roku na dwóch z czterech najbardziej wysuniętych na południe Wysp Kurylskich umieściła systemy rakietowe obrony wybrzeża Bal i Bastion. W kolejnych latach wysyłała tam najwyższej klasy systemy rakiet przeciwlotniczych i tworzyła bazę lotniczą na wyspie Iturup, gdzie rozmieszczono myśliwce. Japonia rości prawa terytorialne do czterech najbardziej wysuniętych na południe wysp łańcucha Kurylskiego i nazywa je Terytoriami Północnymi. Związek Radziecki zajął te wyspy w ostatnich dniach II wojny światowej, a spór powstrzymał kraje od podpisania traktatu pokojowego, formalnie kończącego działania wojenne. Na owalnej, 11-kilometrowej wyspie, na której rozmieszczono rosyjskie pociski, podczas II wojny światowej znajdowała się japońska baza wojskowa. Po przejęciu Wysp Kurylskich przez ZSRR, Matua była miejscem sowieckiej bazy wojskowej, która została zamknięta z powodu braku funduszy po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.