francja (strona 2 z 18)

Bezcenny wrak z XVIII w. zatopiony w porcie. Niezwykłe odkrycie na Karaibach
WIDEO

Bezcenny wrak z XVIII w. zatopiony w porcie. Niezwykłe odkrycie na Karaibach

Zaskakujące odkrycie na Karaibach. Wrak potężnego statku ukryty był tuż pod wodą. Nurkowie odkryli go w płytkich wodach przy miasteczku English Harbour na wyspie Antigua. Wchodzi ona w skład państwa wyspiarskiego Antigua i Barbuda na Oceanie Atlantyckim. Wrak odpowiada wielkością Beaumontowi, francuskiemu okrętowi wojennemu zbudowanemu w 1762 r. Francuzi korzystali z niego zaledwie dwa lata, później trafił on w prywatne ręce, a następnie jako Lyon służył Amerykanom w czasie wojny rewolucyjnej, aż do czasów zdobycia go przez Brytyjczyków. Wrak znajdował się w mule płytkich wód zatoki, zaledwie 2,5 m pod powierzchnią. Badacze już kilka lat temu otrzymali pierwsze sygnały o znajdującym się tu tajemniczym wraku. Niedawno nurek zauważył duży fragment jednostki na dnie zatoki. Dopiero w zeszłym tygodniu archeolodzy potwierdzili, że wrak ma ponad 40 m długości i pasuje do specyfikacji XVIII-wiecznego francuskiego okrętu wojennego. Kilkudniowe badania zorganizowali tu francuscy eksperci z Université des Antilles. Naukowcy skupili się na określeniu jego wymiarów i analizie drewna, aby dowiedzieć się gdzie i kiedy zostało ścięte. Statek prawdopodobnie został pozbawiony cennego wyposażenia i artefaktów przed zatonięciem. Mógł też celowo zostać zatopiony. Nie ma na nim złota – deklarują badacze. Państwo wyspiarskie Antigua i Barbuda otrzymało całkowitą autonomię i niezależność od Brytyjczyków w 1981 r. Jedną z wysp na Atlantyku odkrył w XV w. Krzysztof Kolumb w trakcie drugiej wyprawy do Ameryki.
Katedra Notre Dame w Paryżu. To już dwa lata od pamiętnego pożaru
WIDEO

Katedra Notre Dame w Paryżu. To już dwa lata od pamiętnego pożaru

Dokładnie dwa lata temu (15 kwietnia 2019 roku) świat obiegły dramatyczne zdjęcia pożaru z Paryża. W ogniu stanęła najbardziej rozpoznawalna katedra na świecie, Notre Dame. Pomimo ogromnych strat oraz pandemii koronawirusa, renowacja budynku trwa. Prezydent Francji Emmanuel Macron zadeklarował, że gotycka archikatedra zostanie odbudowana do 2024 roku. Niestety francuscy urzędnicy nie podzielają optymizmu prezydenta. Według nich, data ukończenia renowacji jest nierealna, choćby z powodu pandemii koronawirusa. Przypomnimy, że jej budowa trwała ponad 180 lat (1163-1345). I choć technologia poszła do przodu i robotnicy robią, co mogą, to francuska administracja przyznaje, że katedra jest dopiero w pierwszej fazie odbudowy, która pochłonęła 165 mln euro. Warto dodać, że ekipa naprawcza musiała odciąć 40 tys. metalowych rur z rusztowania, które zostało uszkodzone w trakcie pożaru. Ciekawostką jest również fakt, że w około 200 francuskich lasach wycięto tysiące dębów, aby stworzyć ramę transeptu i iglicy katedry. Etap faktycznej renowacji prawdopodobnie zacznie się dopiero tej zimy. Cały świat spogląda na Paryż i trzyma kciuki, by renowacja skończyła się jak najszybciej. Notre Dame odwiedzało przed pożarem rocznie około 20 mln turystów. Swoją sławę budowla zawdzięcza nie tylko powieści Wiktora Hugo znanej w Polsce jako ”Dzwonnik z Notre Dame”, ale bogatej historii i kunsztowi jej twórców.
Brakuje łóżek w szpitalach we Francji. Lekarze apelują o kolejne obostrzenia
WIDEO

Brakuje łóżek w szpitalach we Francji. Lekarze apelują o kolejne obostrzenia

Lekarze i władze francuskich szpitali, które zmagają się z coraz większą liczbą przyjmowanych pacjentów chorych na koronawirusa w ciężkim stanie, apelują do swojego rządu i prezydenta, o wprowadzenie bardziej rygorystycznych obostrzeń na terenie całego kraju. Chcą w ten sposób ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Oddziały intensywnej terapii nie są w stanie przyjmować kolejnych chorych. Tworzone są prowizoryczne oddziały OIOMu, które również szybko się zapełniają. Michel Slama - wicedyrektor szpitala w mieście Amiens we Francji, w wywiadzie dla Associated Press przekazał, że przy obecnym tempie przyjęć kolejnych chorych i bez wprowadzenia bardziej rygorystycznych obostrzeń w kraju, jego szpital nie będzie w stanie udzielać już pomocy osobom w ciężkim stanie. Zajęte są tam już wszystkie szesnaście łóżek. Dziesięć dodatkowych, które utworzono w ostatnich tygodniach dla pacjentów z innymi dolegliwościami niż COVID-19, również zostało już w większości zajętych. Prezydent Francji - Emmanuel Macron, zdaje się, że wysłuchał głosu ekspertów i lekarzy. Ogłosił w środę 31 marca rozszerzenie lockdownu na cały kraj. Nowe obostrzenia wejdą w życie już od soboty (3 kwietnia) i ma potrwać co najmniej do 2 maja. Szkoły we Francji będą w pierwszym tygodniu kwietnia pracowały zdalnie, a następnie rozpoczną się tam 2-tygodniowe ferie wiosenne. Zamknięte będą wszystkie sklepy, z wyjątkiem tych, w których można kupić artykuły pierwszej potrzeby. Obowiązywać będzie praca zdalna dla każdego, kto ma taką możliwość. Dodatkowo obowiązywać będzie zakaz przemieszczania się między departamentami oraz brak możliwości wyjazdu dalej niż 10 km od swojego miejsca zamieszkania. Nadal pozostanie wprowadzona jeszcze w styczniu nocna godzina policyjna. We Francji od początku pandemii zachorowało na koronawirusa 4,64 mln ludzi. Śmierć z powodu COVID-19 poniosło łącznie 95 667.
Martwe wieloryby na plaży. Zagadkowa śmierć morskich olbrzymów
WIDEO

Martwe wieloryby na plaży. Zagadkowa śmierć morskich olbrzymów

Morscy biolodzy badają przypadki śmierci co najmniej sześciu wielorybów, znalezionych na zachodnim wybrzeżu Francji. Morskie olbrzymy nie miały żadnych widocznych oznak uderzenia przez statek lub złapania w sieć trawlera. Ich wiek również nie wskazywał na śmierć naturalną. W poniedziałek (16 listopada) naukowcy użyli koparki mechanicznej i długich noży do przeprowadzenia sekcji martwego zwierzęcia. Pobrali próbki, które ich zdaniem mogą ujawnić dowody na istnienie patogenu wirusowego. W ostatnich miesiącach na francuskich plażach znajdowano od trzech do 10 martwych wielorybów. "Mamy do czynienia z niemalże jakąś epidemią, a w każdym razie z anormalnym wzrostem liczby zgonów", powiedział Willy Dabin - badacz z Obserwatorium w Pelagis. Ostatni martwy wieloryb został znaleziony w piątek (13 listopada) w pobliżu Saint-Hilaire-de-Riez. Mierzył prawie 16 metrów i ważył około 10 ton. W ciągu ostatnich sześciu tygodni zginęło wiele płetwali zwyczajnych. Wszystkie miały oznaki niedożywienia, krwotoki w sercu i układach oddechowych. "Pojawia się pytanie: czy człowiek przyczynia się do tego, co się dzieje?", zapytał Dabin. "Być może wpływając na dostępność żywności albo zanieczyszczając środowisko życia, możemy sprawić, że wieloryby będą bardziej podatne na choroby". Urzędnicy postawili strażników w pobliżu martwego wieloryba na weekend, aby utrzymać zaintrygowanych miejscowych plażowiczów na dystans.