koronawirus w Polsce (strona 7 z 15)

Obostrzenia nie tylko na Mazurach? Doradca premiera ujawnił rekomendację
WIDEO

Obostrzenia nie tylko na Mazurach? Doradca premiera ujawnił rekomendację

Województwo warmińsko-mazurskie to region, w którym trwa lockdown. Sytuacja związana z pandemią koronawirusa była powodem wprowadzenie dodatkowych obostrzeń na Warmii i Mazurach. Ale czy do warmińsko-mazurskiego dołączą kolejne województwa? Gościem programu WP "Newsroom" był doradca premiera ds. pandemii koronawirusa. Andrzej Horban został zapytany przez Agnieszkę Kopacz o to, jakie są jego rekomendacje w sprawie wprowadzenia obostrzeń w dwóch kolejnych regionach Polski. Profesor nie uchylił się od odpowiedzi. W drugiej części rozmowy doradca premiera Mateusza Morawieckiego i członek Rady Medycznej przy szefie rządu odpowiadał na pytanie, o to kiedy skończy się pandemia koronawirusa w Polsce. - Ta trzecia fala na pewno opadnie. Powinna opaść pod koniec kwietnia, na początku maja - stwierdził gość programu "Newsroom". Podkreślił, że duży wpływ na zmniejszenie liczby zakażeń będzie miało nadejście wiosny. - Dłuższy dzień, zaczniemy sobie wietrzyć mieszkania, sprzątać przed Wielkanocą. I w tym momencie spadnie nam liczba zakażeń - tłumaczył główny doradca premiera ds. COVID-19. - Epidemia nie zniknie zupełnie, ale liczba zachorowań spadnie znacznie. Bo my też zaczynamy się zachowywać zupełnie inaczej. Wietrzenie, wymiana powietrza, więcej czasu na świeżym powietrzu, niż w zatęchłych pomieszczeniach. Polak cały czas żyje w przekonaniu, że świeże powietrze zaszkodziło armii Napoleona, więc i jemu zaszkodzi, w związku z tym okien się nie otwiera - dodał. Pytany, ilu zakażeń dziennie możemy się spodziewać podczas III fali epidemii, odparł: "cały czas mam nadzieję, że te liczby nie będą przekraczały 12-14 tysięcy." - Obawiam się jednak, że może być więcej. Ile? To już jest pytanie do wróżki, ale to może być 16 -20 tysięcy - dodał prof. Horban.
Violetta Baran Violetta Baran
Koronawirus w Polsce. Grożą rządowi pozwem zbiorowym. Piotr Zgorzelski stawia premierowi ultimatum
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Grożą rządowi pozwem zbiorowym. Piotr Zgorzelski stawia premierowi ultimatum

"Jeśli rząd w tym tygodniu nie otworzy gospodarki, to jako parlamentarzyści wystąpimy z pozwem zbiorowym przeciwko Skarbowi Państwa" - zapowiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. O szczegółach mówił w programie "Tłit" wicemarszałek Sejmu z ramienia PSL-Koalicji Polskiej Piotr Zgorzelski. - Tak, daliśmy taki termin panu premierowi, by w końcu zdecydował się na kategoryczny ruch odmrażający polską gospodarkę, a nie straszył tych, którzy są głównymi dostarczycielami środków do budżetu, z którego pan premier czerpie pełnymi garściami, niekoniecznie gospodarnie - mówił. Zgorzelski przedstawił opinię prawną, którą zlecił przez Biuro Analiz Sejmowych jednemu z konstytucjonalistów. - Z niej jednoznacznie wynika, że to przedsiębiorcy mają rację - nie można poprzez rozporządzenia unieważniać ustaw i Konstytucji. Jest ona dostępna na moim profilu na FB - każdy może ją pobrać i się nią posiłkować przed sądem. To rząd popełnia przestępstwo, a przedsiębiorcy poruszają się w granicach prawa - powiedział. Zgorzelski poinformował, że "pozew zbiorowy jest na ukończeniu". - Do końca tygodnia go złożymy. Chyba że pan premier odmrozi gospodarkę, która odmraża się już samoistnie - zaznaczył. - Panie premierze, pan jeszcze trwa przy obostrzeniach, tylko one są coraz mniej honorowane. Proszę otworzyć i nie straszyć przedsiębiorców, a wtedy nie będzie żadnych pozwów zbiorowych i gospodarka wróci na swoje tory - zaapelował Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
Dr Grzesiowski o seniorach, którzy stoją w kolejce do rejestracji na szczepienia
WIDEO

Dr Grzesiowski o seniorach, którzy stoją w kolejce do rejestracji na szczepienia

Dr Paweł Grzesiowski, wakcynolog i ekspert ds. walki z COVID-19 Naczelnej Rady Lekarskiej, był gościem programu Newsroom WP. Lekarz odniósł się do kłopotliwej sytuacji seniorów, którzy stoją w kolejkach do przychodni w celu zapisania się na szczepienie przeciwko COVID-19. Ekspert wymienił także rozwiązanie dot. rejestracji na szczepienia, które dla tej grupy wiekowej byłoby najbezpieczniejsze. \- Niestety musimy na to bardzo mocno zwrócić uwagę, ponieważ mamy już sygnały, które mówią o tym, że właśnie w okresie poszczepiennym pojawiają się infekcje i są to infekcje, które mogą być wynikiem zarażenia się właśnie w kolejce do szczepienia czy krótko przed szczepieniem. Apelujemy do wszystkich, którzy organizują szczepienia, ażeby zapewniali tym osobom oczekującym adekwatne miejsce do poczekania na rejestrację, dlatego że rzeczywiście, jeżeli tłum starszych osób gromadzi się pod przychodnią, często te maseczki nie są dokładnie na nosie i ustach, a wtedy może dojść do zakażenia - wyjaśnia dr Grzesiowski. Ekspert ds. walki z COVID-19 Naczelnej Rady Lekarskiej wymienia bezpieczniejsze rozwiązanie, które pomogłoby uniknąć zakażeń wśród seniorów. \- Jedynym sensowym wyjściem, jest wyjście do seniora, czyli poprzez służby, które zajmują się opieką socjalną, powinny być prowadzone zapisy w domach. Gdyby do domu do seniora przyszedł pracownik i zebrał wywiad, nie byłoby problemu. Myśmy odwrócili ten ciąg, bo jednak wielu seniorów nie chce korzystać z telefonu, nie chce, albo nie może korzystać z internetu - twierdzi dr Grzesiowski. Lekarz dodaje, że internetowy system rejestracji na szczepienia jest skomplikowany nie tylko dla seniorów, ale także dla niego. Dlatego nie dziwi fakt chęci rejestracji seniorów w przychodniach.
Dr Grzesiowski o szczepionce Oxford-AstraZeneca
WIDEO

Dr Grzesiowski o szczepionce Oxford-AstraZeneca

Szczepionka Oxford-AstraZeneca w odróżnieniu od szczepionek Pfizer-BioNTech i Moderny może być przechowywana w zwykłej lodówce i być także siedem razy tańsza. Immunolog i ekspert Naczelnej Izby Lekarskie dr Grzesiowski, gość programu Newsroom, wyjaśnił czy dzięki wspomnianemu preparatowi uda się szybciej zaszczepić większą liczbę populacji i czy po Brexicie Polska będzie miała do niej łatwy dostęp. Dr Grzesiowski twierdzi, że choć firma Astra ma jeden zakład produkcyjny i nie jest w stanie wytworzyć tak wielkiej ilości dawek szczepionek jak Pfizer-BioNTech, co może sprawić, że dostęp do niej będzie ograniczony, to mimo wszystko będzie pomocna. \- Ta szczepionka zwiększy dostęp do szczepienia, bo przecież polski rząd podpisał wstępną umowę o dostawach tej szczepionki, więc z całą pewnością przybędzie nam drugi produkt na rynku, który będzie zwiększał tempo szczepień, bo jeżeli będziemy mieli nie milion miesięcznie, a półtora miliona, dzięki tej dostawie z firmy Astra, to jest jasne, że będziemy mieli większą zdolność szczepienia w społeczeństwie - wyjaśnia immunolog. Dr Grzesiowski wytłumaczył też, od czego zależeć będzie tempo rejestracji szczepionki w Polsce. \- Jeżeli Polska będzie chciała indywidualnie podpisać umowę z Astrą, to firma będzie musiała przejść procedurę krajowej rejestracji. Natomiast jeżeli będzie to podobny mechanizm, jak dotyczył firmy Pfizer, czyli będzie to tzw. europejska, centralna rejestracja, to musimy poczekać na rejestrację przez Europejską Agencję Leków i dopiero wówczas dostaniemy pierwsze dostawy. Fakt, że Wielka Brytania jest poza Unią Europejską, w tym kontekście, przynosi Wielkiej Brytanii korzyści, bo ta procedura przebiega tam dużo szybciej. Natomiast w Unii Europejskiej ta rejestracja musi trwać oczywiście odpowiednio dłużej, ponieważ 27 krajów musi się wypowiedzieć na temat tego produktu - podkreśla dr Grzesiowski.
Dr Grzesiowski wyjaśnia, kiedy ozdrowieńcy powinni się zaszczepić przeciwko COVID-19
WIDEO

Dr Grzesiowski wyjaśnia, kiedy ozdrowieńcy powinni się zaszczepić przeciwko COVID-19

Dr Paweł Grzesiowski, immunolog i ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej był gościem programu Newsroom. Lekarz wytłumaczył, jak długo utrzymuje się odporność na COVID-19 po łagodnym i ciężkim przebiegu choroby oraz powiedział, kiedy najlepiej zaszczepić się przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2, gdy uległo się zakażeniu. \- Nie ma jednoznacznego stanowiska co do powtórnej infekcji, więc mogę się podzielić moimi obserwacjami. Jeśli ktoś przebył COVID-19 bardzo łagodnie, w taki sposób, że miał przez kilka dni tylko wzrost gorączki, lekkie bóle mięśniowe, to taka osoba może się zarazić wcześniej ponownie. Ona przechorowała łagodnie i jej poziom odporności nie jest zbyt wysoki. [...] Taka osoba jest przez miesiąc bezpieczna. Natomiast już później, przy dużej dawce wirusa niestety może ulec ponownemu zakażeniu - wyjaśnia dr Grzesiowski. Ekspert dodaje, że inaczej jest z osobami, które przeszły COVID-19 w ciężki sposób. \- Osoba, która przechorowała COVID-19 ciężko, była w szpitalu czy miała zapalenie płuc, te osoby mają zwykle bardzo mocno wystymulowany układ odporności i tutaj możemy mówić o ochronie co najmniej trzymiesięcznej. Być może nawet kilkuletniej - twierdzi immunolog. Dr Grzesiowski uważa, że ozdrowieńcy powinni być kwalifikowani do szczepień na podstawie stopnia ciężkości przebiegu COVID-19. \- Jeśli ktoś przebył lekko, szczepi się po miesiącu od wyzdrowienia, natomiast jeśli osoba, która przebyła COVID-19 ciężko, zgłasza się na szczepienia mniej więcej po trzech miesiącach od zakończenia choroby - dodaje dr Grzesiowski. Ekspert Naczelnej Izby Lekarskiej wymienił też czynniki, które wykluczają ludzi z przyjęcia szczepionki. Kiedy nie można się zaszczepić?