Tysiące mandatów dziennie za brak maseczki. Rzecznik KGP: Skończmy z mitami, że przepisy są niekonstytucyjne
Policja w ostatnim czasie zwiększyła kontrole dotyczące przestrzegania obowiązujących obostrzeń, w tym noszenia maseczek w miejscach publicznych. Funkcjonariusze kontrolują zwłaszcza pojazdy komunikacji miejskiej oraz galerie handlowe. O wyniki tych kontroli został zapytany w programie "Newsroom WP'' rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. - Tylko ostatniej doby pouczyliśmy ponad 6 tys. osób w związku z zakrywaniem ust i nosa, drugie tyle zostało ukaranych mandatem. Są to liczby już zatrważające. Łącznie takich interwencji przeprowadziliśmy prawie 13 tysięcy. Do tego dodać ponad 5 tys. kontroli pojazdów komunikacji zbiorowej, gdzie kontrolujemy autobusy, busy, tramwaje - powiedział gość "Newsroomu WP". Insp. Ciarka zapytany został także o to, ile z tych interwencji musiało zakończyć się użyciem siły. Zanim jednak odpowiedział, przypomniał, że w Polsce obowiązują przepisy dotyczące obostrzeń w sferze publicznej, ponieważ zostały one wprowadzone zgodnie z ustawą. Podkreślił, że należy skończyć z mitami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, jakoby te przepisy były niekonstytucyjne. Przypomniał, że już ponad rok temu parlament znowelizował zapisy w kodeksie wykroczeń, gdzie konkretnie w artykule 116a zapisane jest, że w czasie stanu epidemii mogą być wprowadzane nakazy, zakazy, ograniczenia. - Przez weekend ponad 30 tys. interwencji, w większości przypadków ludzie reagują w sposób właściwy. [...] Zdarzają się też pojedyncze przypadki, gdzie osoby zachowują się agresywnie, zarówno do personelu w sklepie, a zdarza się, że do funkcjonariuszy policji czy straży miejskiej. Taką sytuację mieliśmy w Zamościu w jednej z galerii - powiedział insp. Ciarka.