odkrycie (strona 4 z 18)

Celtyckie pamiątki. Wyjątkowe znalezisko w Nadleśnictwie Cierpiszewo
WIDEO

Celtyckie pamiątki. Wyjątkowe znalezisko w Nadleśnictwie Cierpiszewo

Grupa historyczno-eksploracyjna Weles dokonała kolejnego wyjątkowego odkrycia, którym podzieliła się na swoich mediach społecznościowych w dniu 13.07. Na terenach lasów, w okolicach Cierpic znaleziono trzy obiekty, które wskazują, że miejsce było zamieszkiwane przez Celtów. Ta marcowa niedzielna wycieczka eksploracyjna początkowo nie dawała większych odkryć. Zrezygnowana grupa amatorów archeologii, wracając do aut, przypadkiem natrafiła na żelazne obiekty. Ekspertyza wykazała, że pierwszy z nich to krzesiwo – narzędzie, które w połączeniu z kamieniem pozwalało rozpalić ogień. Drugi wykopany przedmiot zidentyfikowano jako ciosło, które służyło do obróbki drewna. Mogło być ono wykorzystywane do tworzenia toporów bojowych. Zaledwie 20-30 metrów dalej został znaleziony grot. Obiekt był w dwóch częściach, o łącznej wielkości ok. 28 cm. Wstępne datowanie znalezisk, sugeruje, że pochodzą one z okresu wpływów kultury celtyckiej. Często lud ten kojarzony jest z obszarami północno-zachodnich kresów Europy: terenami dzisiejszej Irlandii, Szkocji i Walii. Niewiele osób jednak wie, że w V/IV w. p.n.e. Celtowie dotarli również na tereny dzisiejszej Polski. Grupa Weles powiadomiła konserwatora zabytków o znalezisku. Trwają badania nad obiektami. Odkrywcy zastanawiają się, czy nieopodal Nieszawki mógł się znajdować kurhan, czyli kopiec kryjący groby.
Masowe groby dzieci w Kandzie. Premier Justin Trudeau: to wstyd
WIDEO

Masowe groby dzieci w Kandzie. Premier Justin Trudeau: to wstyd

Masowe groby dzieci w Kanadzie. Po dramatycznych odkryciach na terenach kilku dawnych szkół rezydencjalnych, na miejsce przybył premier Kanady Justin Trudeau. W pierwszej kolejności odwiedził on rdzennych mieszkańców Cowessess w prowincji Saskatchewan. To w tym miejscu znajdowała się dawna szkoła rezydencjalna, gdzie wybuchł skandal po odkryciu w maju 751 ciał dzieci, ukrytych w nieoznakowanych grobach. - Kanada musi uznać prawdę. Musimy ją również zrozumieć – mówił to zgromadzonych Justin Trudeau. - Nawet, gdy teraz Kanadyjczycy od wybrzeża do wybrzeża kręcą głowami, czują się winni z powodu tej haniebnej przeszłości, z którą musimy się uporać jako naród, to jest to coś, co społeczności jakie jak w Cowessess znają już od lat, dekad i od pokoleń – podkreślał premier. Na terenie Kanady działało ok. 140 placówek rezydencjalnych, tzw. szkół z internatem dla rdzennych Indian. Placówki te prowadził głównie Kościół. Ich zadaniem było wychowanie tubylców na nowych, wzorowych i posłusznych obywateli, którzy wyzbędą się swoich rdzennych zachowań, tradycji i kultury. "Nauce" towarzyszyła tu przemoc fizyczna i psychiczna. Dzieci często chorowały i masowo umierały. Do tej pory w Kolumbii Brytyjskiej odkryto 215 nieoznakowanych grobów, w Saskatchewan 751 ciał, a kilka dni temu dookoła szkoły St. Eugene's Mission kolejne 182 groby. W całej Kanadzie doszło do dewastacji i podpaleń Kościołów przez wzburzonych skandalem Kanadyjczyków. Uszkodzono także m.in. pomnik Jana Pawła II.
Odkrycie pod Zamościem. Szukali rozbitego niemieckiego samolotu, znaleźli superbroń
WIDEO

Odkrycie pod Zamościem. Szukali rozbitego niemieckiego samolotu, znaleźli superbroń

Niezwykłe odkrycie pod Zamościem z czasów II wojny światowej. Celem poszukiwań na podmokłych łąkach blisko lotniska w Mokrem miał być rozbity w tej okolicy niemiecki samolot. W trakcie prac wykopaliskowych na miejscu odkryto jednak fragmenty rakiety balistycznej V2, która spadła w 1944 r. na łąki niedaleko wsi Mokre pod Zamościem. O niezwykłym odkryciu poinformował Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Dokonali go Andrzej Maziarz z Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał w Zamościu, firma Archeofuture wraz z grupą przyjaciół z Zamościa i Lublina. Na głębokości ok. 2,5 m znajdował się rozerwany na pół nos rakiety, części poszycia, mechanizmów sterowania i resztek drobnych elementów. Łącznie z ziemi badacze wykopali ok. 100 kg znalezisk. Rakieta V2 (Vergeltungswaffe-2) była pierwszym historii udanym konstrukcyjnie rakietowym pociskiem balistycznym, który naziści skonstruowali przed II wojną światową. Stworzono ją pod nazwą Aggregat 4 - A4, którą oficjalnie w 1944 r. zmienił sam Joseph Goebbels. To była niemiecka superbroń. Rakieta mierzyła ponad 14 m, ważyła ok. 13 tys. kg i osiągała prędkość do 5,5 tys. km/h. Jej głównym przeznaczeniem miał być ostrzał miast w Wielkiej Brytanii. Ok. 70 proc. wystrzelonych pierwszych V2 nie trafiło jednak w cele. Stworzenie pierwszej takiej rakiety było po wojnie podstawą rozwoju pocisków balistycznych w USA, ZSRR, Francji i Chinach.
Chińczycy wykryli dziwne promieniowanie. Ma niezwykłą moc
WIDEO

Chińczycy wykryli dziwne promieniowanie. Ma niezwykłą moc

Jeszcze na dobre nie zaczęło pracować, a już odkryto dzięki niemu coś fascynującego. Mowa o obserwatorium LHAASO (wartym 175 mln dolarów), które znajduje się Tybecie i właśnie odnotowało zaskakujące rozbłyski gamma. Wykryto ich aż 12 i są one ultra-wysokoenergetyczne. To "gorące punkty" na Drodze Mlecznej. Według ekspertów, wspomniane rozbłyski mogą wyjaśnić, w jaki sposób materia tworzy się i rozprowadza w kosmosie. - To, co jest bardzo ekscytujące dla tych 12 źródeł, to to, że teraz odkryliśmy wiele typów obiektów, które mogą być PeVatronami. To nowość - mówi Cao Zhen, główny naukowiec LHAASO. Wstępne wnioski są takie, że wysoka energetyczność promieni może świadczyć o tym, że rozbłyski nie pochodzą z umierających gwiazd, a są generowane wewnątrz masywnych młodych gwiazd. Hipoteza ta opublikowana została już w magazynie "Nature". Promienie gamma to rodzaj ekstremalnego promieniowania generowanego przez najgorętsze i najjaśniejsze eksplozje we Wszechświecie, na przykład podczas implozji dużej gwiazdy. Te implozje tworzą też materię, z której składają się planety i wszystko, co na nich żyje, łącznie z nami. Są w stanie uwolnić więcej energii w 10 sekund, niż nasze Słońce w ciągu 10 miliardów lat. LHAASO jest jednym z kilkudziesięciu urządzeń na Ziemi i na naszej orbicie, próbujących zrozumieć, jak powstała materia taka jak węgiel, tlen i żelazo. Znajduje się w pobliżu góry Haizi, na wysokości 4400 m n.p.m.
Toksyczne cmentarzysko na dnie oceanu. Przerażające odkrycie blisko Los Angeles
WIDEO

Toksyczne cmentarzysko na dnie oceanu. Przerażające odkrycie blisko Los Angeles

Naukowcy z Instytutu Oceanografii Scrippsów przy Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego twierdzą, że u wybrzeży Kalifornii znaleźli na dnie co najmniej 25 tys. beczek z toksycznym DDT - rakotwórczym środkiem owadobójczym. Wyrzucone beczki znalazły się na głębokości ponad 900 metrów na obszarze od wyspy Catalina do wybrzeża Los Angeles. To w tym regionie od dawna podejrzewano istnienie gigantycznego podwodnego składowiska toksycznych odpadów, jeszcze z czasów II wojny światowej. Badacze użyli podwodnych robotów, wykorzystujących technologię sonarową. Badano miejsce, które według zapisków, firmy przemysłowe z południowej części Kalifornii wykorzystywały jako wysypisko toksycznych śmieci do 1972 roku. Dokładne miejsce zatopienia tysięcy beczek z groźną zawartością nie było dotąd znane. Eksperci są niemal pewni, że w beczkach znajduje się DDT (dichlorodifenylotrichloroetan), ale będzie to musiało potwierdzić inne badanie. Ten rakotwórczy środek owadobójczy był powszechnie stosowany od lat 40. do lat 60. XX w. do ochrony wojsk przed tyfusem plamistym roznoszonym przez wszy i malarią, a także jako środek ochronny dla roślin, zabijający owady. USA zabroniły jego stosowania w 1972 r. Po latach właśnie dowiadujemy się w jaki sposób koncerny go utylizowały. Najnowsze odkrycia pomagają w ustaleniu dlaczego szkodliwą substancję wykryto u kalifornijskich ssaków morskich, a DDT powiązano z nowotworami u lokalnych lwów morskich.