wojsko (strona 3 z 20)

Służba wojskowa. Propozycja Kaczyńskiego podoba się generałowi
3:03

Służba wojskowa. Propozycja Kaczyńskiego podoba się generałowi

Choć wicepremier Kaczyński i minister Błaszczak zapewnili, że nie będzie powrotu do obowiązkowej służby wojskowej, podczas ostatniej konferencji przedstawili inny pomysł. Rząd wprowadzi dobrowolną zasadniczą służbę wojskową dla ochotników. O skomentowanie takiego rozwiązania poprosiliśmy w programie "Newsroom WP" gen. Bogusława Packa. - Ten element właściwie bardzo mi się podobał, bo powrót do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej nie jest dobrym pomysłem. W Polsce to nie funkcjonowało najlepiej. Natomiast dobrowolna służba i właśnie taka, jak to podano (podczas konferencji - red.), praktycznie 12-miesięczna, to będzie duży postęp, jeśli chodzi o system obronny. Oczywiście, jeżeli będzie nas stać na zapłacenie 4400 zł żołnierzowi w czasie odbywania tej służby zasadniczej. (…) Mówimy tu oczywiście o poziomie bardzo podstawowym, bo w ciągu 12 miesięcy można nauczyć jedynie podstaw - stwierdził. Jak przekonywał generał, modernizacja wojska jest procesem ustawicznym, a państwa "czynią to ciągle, w zależności od zagrożeń, potrzeb i własnych możliwości". - Polska jest średnim krajem, jeśli chodzi o możliwości obronne. Biorąc pod uwagę zagrożenia, które mogą czekać na nas w Europie, nieprzypadkowo staramy się znaleźć miejsce w szerszym systemie obronnym, w którym moglibyśmy liczyć na sojuszników. (…) Trudno wyobrazić sobie tak potężną obronnie Polskę, żeby mogła samodzielnie stawić czoła takiemu państwu jak Federacja Rosyjska - przyznał.

E. Walas

Opcje
Talibowie przejęli Afganistan. "To wstyd dla nas wszystkich"
3:52

Talibowie przejęli Afganistan. "To wstyd dla nas wszystkich"

- Sajgon [ewakuacja dyplomatów USA w 1975 r.] będzie wyglądał przy tym jak Disney World - ocenił wprost Adam Kinzinger, republikański kongresmen z Illinois, komentując ostatnie wydarzenia w Kabulu. Z końcem sierpnia miała się zakończyć, trwająca od ponad dwóch dekad, kampania USA mająca na celu przekształcenie Afganistanu w demokratyczne państwo. Jednak ponad dwa tygodnie wcześniej nad krajem znów zapanowali talibowie. W niedzielę (15 sierpnia) wkroczyli do stolicy. W mieście wybuchła panika. Tysiące ludzi zbiegło się na lotnisko licząc na ewakuację. Zdesperowani Afgańczycy próbowali nawet uczepić się kołującego amerykańskiego samolotu wojskowego. Zginęło co najmniej siedem osób. Kinzinger, który służył w siłach powietrznych w Afganistanie, powiedział w wywiadzie z Associated Press, że winę za sytuację ponosi zarówno administracja Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa. - Zaobserwujemy jak Al-Kaida powróci w wielkim stylu. To będzie teraz bezpieczna przystań dla terroryzmu, dla międzynarodowych ataków. Nastąpi ogromny kryzys humanitarny, ludzie będą uciekać do krajów ościennych w regionie, ale i do Europy – dodał i powiedział wprost, że sytuacja w Afganistanie to "wstyd dla nas wszystkich". - Myślę, że będzie to kosztowało życie wielu ludzi. Znając wynik, trzeba zadać sobie pytanie, czy na dłuższą metę było to tego warte - podsumował Kinzinger.
Opcje
Przerażające dane z amerykańskich wojsk. Broń znika z armii i trafia na ulice
1:57

Przerażające dane z amerykańskich wojsk. Broń znika z armii i trafia na ulice

W ciągu ostatniej dekady zgubiono lub skradziono co najmniej 1900 amerykańskiej broni wojskowej – alarmuje agencja Associated Press, która przeprowadziła dziennikarskie śledztwo w tej sprawie. Dokonano przeglądu setek akt wojskowych, spraw kryminalnych i raportów o utracie mienia, a także wewnętrzne analizy wojskowe. Ze śledztwa AP wynika, że średnio co 3 dni jakaś broń ginie z wojskowego magazynu, bądź w inny sposób. Potem jest ona używana do brutalnych przestępstw. Przykładem jest sprawa Alvina Demona z 2018 roku. 21-latek brał udział w strzelaninach w stanie Nowy Jork. Posługiwał się Berettą M9. Armia nie potrafi wytłumaczyć, jak pistolet znalazł się w jego rękach. Associated Press sugeruje, że broń może być wyprowadzana przez pracowników rezerw – tak jak w przypadku Jamesa Moralesa. Mężczyzna był szkolony na specjalistę logistyki medycznej w Lincoln Stoddard Army Reserve Center. Wyniósł stamtąd aż sześć automatycznych karabinów szturmowych M4 i 10 półautomatycznych pistoletów M11. Mężczyzna porzucił część broni przed aresztowaniem. Potem jeden z pistoletów został użyty podczas napadu w Bostonie. Analiza AP objęła ostatnie dziesięć lat, ale incydenty nadal się zdarzają. W maju stażysta wojskowy uciekł z Fort Jackson w Południowej Karolinie z karabinem M4. Mężczyzna porwał szkolny autobus pełen dzieci, gdzie nienaładowaną bronią groził kierowcy. Niegdyś Pentagon udostępniał Kongresowi coroczne informacje o skradzionej broni. Ten wymóg skończył się lata temu, więc armia i siły powietrzne tak naprawdę nie wiedzą dokładnie, co i w jakiej liczbie zniknęło im z magazynów. Prokurator okręgowy hrabstwa Albany David Soares i były zastępca dyrektora NCIS (Kryminalne Biuro Śledcze Marynarki Wojennej) Mark Ridley zabrali głos w tej sprawie i zwrócili uwagę, że odpowiedzialność armii za broń powinna być priorytetem.
Opcje
Rosja się zbroi. Putin rozmieszcza bombowce w Syrii i rozbudowuje bazy
1:04

Rosja się zbroi. Putin rozmieszcza bombowce w Syrii i rozbudowuje bazy

Ministerstwo Obrony Narodowej Rosji poinformowało we wtorek (25 maja), że Rosja rozmieściła trzy bombowce dalekiego zasięgu z napędem jądrowym w swojej bazie w Syrii. Ma to wzmocnić i podkreślić obecność Rosjan w basenie Morza Śródziemnego. Trzy bombowce Tu-22M3 przybyły do bazy lotniczej Hemeimeem w muhafazie (prowincji) Latakia, w północno-zachodniej Syrii. Tupolew Tu-22M3, nazywany przez NATO "Backfire", to naddźwiękowy, dwusilnikowy bombowiec dalekiego zasięgu, zdolny do przenoszenia broni jądrowej. Jego zasięg to ponad 5 tys. km. Rosyjskie media donoszą, że Tu-22M3 mogą zostać zmodernizowane, aby w niedalekiej przyszłości przenosić najnowsze pociski hipersoniczne. Załogi bombowców mają odbyć serię misji szkoleniowych nad Morzem Śródziemnym. Rosja prowadzi działania wojskowe w Syrii od września 2015 r., wspierając siły rządowe prezydenta Baszszara al-Asada w wyniszczającej wojnie domowej. W ramach współpracy Rosjanie przedłużyli i zmodernizowali pasy startowe w bazie Hemeimeem, by pomieściły one ciężkie bombowce. Kreml rozbudował i zmodernizował także bazę marynarki wojennej w syryjskim porcie Tartus. To jedyne takie miejsce, które Rosja posiada obecnie poza granicami byłego Związku Radzieckiego. Ze względu na rosnące napięcia Rosji w stosunkach z Zachodem, Władimir Putin podjął decyzję, by rosyjska marynarka powróciła do radzieckiej praktyki ciągłej rotacji swoich okrętów wojennych na Morzu Śródziemnym.
Opcje