dzieci (strona 2 z 24)

Płatki śniadaniowe dla dzieci. Eksperci je sprawdzili i alarmują ws. ich składu
1:03

Płatki śniadaniowe dla dzieci. Eksperci je sprawdzili i alarmują ws. ich składu

Ukryta bomba kaloryczna dla najmłodszych. Brytyjscy naukowcy alarmują ws. popularnych płatków śniadaniowych. Aż 92 proc. z nich zawiera zbyt dużo cukru. Brytyjska organizacja "Action on Sugar" z siedzibą przy Queen Mary University of London przeanalizowała skład 126 płatków śniadaniowych z kolorowymi opakowaniami, które skierowane są także do dzieci. Okazało się, że jedna miska zawiera tyle cukru, co zjedzenie pięciu słodkich herbatników. Rekordzista miał aż 12 g cukru na 30 g miskę płatków. Szokujący raport wykazał także, że aż 60 proc. płatków śniadaniowych zawiera średnie lub wysokie poziomy soli w składzie. Prawie połowa ma za mało błonnika, a aż 43 proc. płatków śniadaniowych dla dzieci ma smak czekoladowy. Działacze wezwali do radykalnych decyzji – zakazu reklam niezdrowej żywności dla dzieci i zmian bajkowych etykiet. Kolorowe obrazki znanych z bajek bohaterów zachęcają rodziców najmłodszych konsumentów do sięgania po produkty, w których często ukryte są duże ilości cukru. Brytyjska organizacja wzywa także do natychmiastowego usunięcia takich produktów z półek z płatkami, aby zapobiec dalszemu uzależnieniu dzieci od cukru i napędzaniu spirali otyłości i cukrzycy. Dzieci w wieku 7-10 lat nie powinny spożywać w ciągu dnia więcej niż 24 g cukru – to równowartość sześciu kostek cukru. W czerwcu brytyjski rząd ogłosił zmianę przepisów, które mają ograniczyć popularyzację słodyczy i szkodliwej żywności w telewizji. Reklamy z produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli będą zakazane w popularnych godzinach, kiedy dzieci jeszcze nie śpią.
Opcje
Masowe groby dzieci w Kandzie. Premier Justin Trudeau: to wstyd
2:16

Masowe groby dzieci w Kandzie. Premier Justin Trudeau: to wstyd

Masowe groby dzieci w Kanadzie. Po dramatycznych odkryciach na terenach kilku dawnych szkół rezydencjalnych, na miejsce przybył premier Kanady Justin Trudeau. W pierwszej kolejności odwiedził on rdzennych mieszkańców Cowessess w prowincji Saskatchewan. To w tym miejscu znajdowała się dawna szkoła rezydencjalna, gdzie wybuchł skandal po odkryciu w maju 751 ciał dzieci, ukrytych w nieoznakowanych grobach. - Kanada musi uznać prawdę. Musimy ją również zrozumieć – mówił to zgromadzonych Justin Trudeau. - Nawet, gdy teraz Kanadyjczycy od wybrzeża do wybrzeża kręcą głowami, czują się winni z powodu tej haniebnej przeszłości, z którą musimy się uporać jako naród, to jest to coś, co społeczności jakie jak w Cowessess znają już od lat, dekad i od pokoleń – podkreślał premier. Na terenie Kanady działało ok. 140 placówek rezydencjalnych, tzw. szkół z internatem dla rdzennych Indian. Placówki te prowadził głównie Kościół. Ich zadaniem było wychowanie tubylców na nowych, wzorowych i posłusznych obywateli, którzy wyzbędą się swoich rdzennych zachowań, tradycji i kultury. "Nauce" towarzyszyła tu przemoc fizyczna i psychiczna. Dzieci często chorowały i masowo umierały. Do tej pory w Kolumbii Brytyjskiej odkryto 215 nieoznakowanych grobów, w Saskatchewan 751 ciał, a kilka dni temu dookoła szkoły St. Eugene's Mission kolejne 182 groby. W całej Kanadzie doszło do dewastacji i podpaleń Kościołów przez wzburzonych skandalem Kanadyjczyków. Uszkodzono także m.in. pomnik Jana Pawła II.
Opcje
Wakacje 2021. Rodzicu, sprawdź autokar zanim ruszy z twoim dzieckiem. Jak to zrobić?
1
3:12

Wakacje 2021. Rodzicu, sprawdź autokar zanim ruszy z twoim dzieckiem. Jak to zrobić?

Ruszają wakacyjne wyjazdy. Nim poślesz dziecko na kolonie, upewnij się, że autokar, którym pojedzie, jest sprawny, a kierowca trzeźwy i nieprzemęczony. Co trzeba zrobić? - Można bezpośrednio kontaktować się z wojewódzkimi inspektoratami transportu drogowego. Bez problemu można znaleźć do nich kontakt. Najważniejsze to przewidzieć, że coś może się stać, zakładać negatywne scenariusze. Już na etapie planowania wyjazdu należy zadbać o to, żeby na miejscu był patrol i skontrolował autokar i kierowcę, zanim ruszy w trasę - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Monika Niżniak, rzecznik prasowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. - Okres wakacyjny to wzmożony ruch autokarowy. Mamy bardzo dużo zgłoszeń i próśb o przeprowadzenie kontroli. Chcielibyśmy wszystkie zgłoszenia zrealizować, ale ze względu na natłok zgłoszeń, nie zawsze patrol jest w stanie się pojawić. Wycieczki nie są organizowane z dnia na dzień, wykorzystajmy ten czas, by wcześniej przeprowadzić kontrolę. Oczekujemy, że kierowca bezpiecznie dowiezie nas na miejsce, zadbajmy też o jego komfort, kontrola trwa kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Zróbmy to z wyprzedzeniem, zaplanujmy to krok po kroku, abyśmy nie byli zdenerwowani i zniecierpliwieni, a gdy autokar ruszy i będziemy machać naszemu dziecku, będziemy mieli większą pewność, że bezpiecznie dotrze do celu - dodała.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje