kuchnia (strona 6 z 32)

Jak poprawnie czyścić deskę do krojenia? Oto kilka sprawdzonych sposobów
WIDEO

Jak poprawnie czyścić deskę do krojenia? Oto kilka sprawdzonych sposobów

Każdą deskę do kojenia po użyciu należy dokładnie wymyć. Te plastikowe i szklane bez problemu mogą trafić do zmywarki i nic im się nie stanie. Drewniana deska wymaga jednak więcej uwagi. Dzieje się tak, ponieważ wszystkie produkty krojone na niej wnikają w drewno. Jeśli odpowiednio o nią zadbasz, to posłuży ci dłużej. Kluczową kwestią w pielęgnacji drewnianych desek jest ich mycie. Z domowych sposobów sprawdzą się sól, ocet, soda oczyszczona, olej i cytryna. Mieszanka tych produktów nie tylko oczyści samą deskę, ale i pomoże w walce z bakteriami na powierzchni deski. Przebarwienia z drewnianej deski usuniesz z pomocą octu. Lekarstwem na brzydki zapach będzie cytryna. Wystarczy przetrzeć deskę połówką kwaśnego owocu. By od razu ją umyć, posyp solą i szoruj cytryną. Inną ciekawą miksturą będzie, mieszanka soli, octu i gorącej wody. Tym płynem umyj deskę, efekt będzie oszałamiający. Gruba warstwa soli zostawiona na desce na noc, może okazać się pomocna. Podobna sytuacja ma miejsce z sodą oczyszczoną wysypaną na wilgotną deskę. Każda z metod pielęgnacji drewnianej deski w końcowej fazie wymaga spłukania wodą. Nie można jednak zapomnieć o dokładnym wytarciu jej do sucha. Znawcy tematu polecają deski wykonane z drewna bukowego lub dębowego. Pamiętajmy jednak, że bez względu na rodzaj drewna wartą deskę od czasu do czasu potraktować preparatem do impregnowania drewna. Warto dodać, że taki preparat musi być przystosowany do kontaktu z żywnością, w końcu to deska do krojenia. Drewnianej deski nigdy nie wkładaj do zmywarki, bo zniszczysz ją.
Dzięki tym sposobom więcej nie wyrzucisz skorupek jaj do kosza
WIDEO

Dzięki tym sposobom więcej nie wyrzucisz skorupek jaj do kosza

Większość z nas skorupki jajek wyrzuca do kosza, ale są tacy, co wykorzystują je w ogrodzie, czy do prania jako naturalny wybielacz. Pasjonaci ogrodnictwa doskonale znają nawozy na bazie skorupek jaj. Wszystko dlatego, że są bogate w wapń, żelazo, cynk oraz krzem i fluor. Warto wiedzieć, że łyżka proszku ze skorupek jaj zawiera około 800-1000 mg wapnia. Taki nawóz przyda się nie tylko w ogrodzie, ale i do roślin doniczkowych. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy go stosować w przypadku roślin rosnących w kwaśnej glebie, ponieważ skorupki regulują jej kwaśny odczyn. Oprócz samego nawożenia skorupki jaj idealnie sprawdzą się jako naturalna doniczka dla sadzonek. Ciekawostką jest fakt, że rozsypane pokruszone skorupki jaj wokół nękanej przez ślimaki rośliny mogą zdziałać cuda. Naturalny wybielacz to inne ciekawe zastosowanie resztek po jajkach znane gospodyniom starej daty. Wystarczy worek lniany, odrobina gazy i pokruszone skorupki z 2-3 jajek. Pokruszone resztki po jajkach zawiń w gazę i wrzuć do lnianego worka. Następnie nastaw poszarzałe firanki i dodaj ekologiczny wybielacz. Tym sposobem poszarzałe firanki dostaną drugie życie. Jeśli masz karmnik dla ptaków, to resztki z jajek będą wyśmienitą przekąską dla nich. Pokruszone i wyparzone idealnie się nadadzą na ptasi przysmak. Niektórzy dodają proszek ze skorupek jaj do kawy. Zawarty w proszku wapń minimalizuje kwaśny odczyn kawy, co pozytywnie wpływa na żołądek. Zaskakujące jest to, że mikstura na bazie octu jabłkowego i właśnie skorupek jaj może pomóc w problemach skórnych. Warto jednak dodać, że muszą to być skorupki zalane octem, a nie proszek z nich uzyskany. Specyfik jednak musi odstać, żeby skorupki zmiękły potrzeba około dwóch dni. Wtedy idealnie nadadzą się na okład do podrażnionej skóry.
Szkodliwa rtęć w tuńczyku z puszki. Sprawdź, ile możesz go zjeść
WIDEO

Szkodliwa rtęć w tuńczyku z puszki. Sprawdź, ile możesz go zjeść

Szkodliwa rtęć w tuńczyku z puszki. Z pewnością o tym nie wiedziałeś, że puszkowana ryba jest jednym z najbardziej znanych źródeł rtęci. Dzieje się tak, ponieważ ten szkodliwy pierwiastek z łatwością dostaje się do układu pokarmowego dużej ryby, jaką jest tuńczyk. Warto wspomnieć, że dwa główne poławiane gatunki to tuńczyk biały i bonito. Pierwszy z nich osiąga wagę do 60 kg, a drugi do 30 kg. Istotnym problemem jest właśnie rozmiar ryby. Im większa tym stężenie rtęci w jej organizmie będzie większe. Może być nawet do 10 tys. razy wyższe niż stężenie tego szkodliwego pierwiastka w naturalnym środowisku ryby. Nadmiar rtęci w organizmie człowieka jest szkodliwy. Zakłócona może zostać praca mózgu oraz układu nerwowego. Wyjątkowo narażone na rtęć są małe dzieci i kobiety w ciąży. Niepełnosprawność intelektualna, porażenie mózgowe to tylko niektóre skutki wpływu pierwiastka na organizm niemowlęcia czy płodu. Zgodnie z zaleceniami Agencji Żywności i Leków dotyczących stężenia rtęci w rybach nie należy zbyt często jeść tuńczyka z puszki. Kluczową sprawę przy spożywaniu puszkowanej ryby odgrywa waga osoby. Im więcej ważymy, tym częściej można dany gatunek tuńczyka jeść. Dla przykładu dziecko o wadze 18 kg powinno jeść nie więcej niż jedną puszkę tuńczyka białego w odstępach 5 tygodni, natomiast tuńczyka bonito co 11 dni. Przy wadze 50 kg puszkę tuńczyka białego możemy zjeść co 12 dni, a gatunek bonito co 4 dni. 68 kg masy ciała uprawnia nas do zjedzenia jednej puszki odmiany tuńczyka białego co 9 dni, a bonito co 3 dni. Warto wspomnieć, że zbyt wysoki poziom rtęci we krwi może spadać do bezpiecznego poziomu nawet do pół roku. Dlatego warto zachować zdrowy rozsądek w spożywaniu puszkowanej ryby.