Toksyczne zanieczyszczenie Kamczatki. Tajemnicza substancja w Rosji
Świadkowie mówią o martwych zwierzętach i organizmach morskich wyrzuconych przez wodę na plażę. Niewyjaśnione do tej pory toksyczne zanieczyszczenie na dalekowschodnich wybrzeżach w Rosji było prawdopodobnie spowodowane przez wysoce rozpuszczalną substancję – twierdzą eksperci z ekologicznej organizacji pozarządowej WWF. Rosyjscy urzędnicy bagatelizują problem, sugerując, że nie jest to wina człowieka. W zeszłym tygodniu organizacja Greenpeace alarmowała o katastrofie ekologicznej u wybrzeży Kamczatki. Opublikowano zdjęcia martwych zwierząt i morskich stworzeń wyrzuconych przez wodę na brzeg. Aktywiści znaleźli żółtą pianę u wybrzeży Oceanu Spokojnego, a woda według świadków była w tych miejscach mętna. Lokalni surferzy twierdzili, że po wejściu do niej zachorowali. Osobowy pływające niedaleko plaży Chałaktyrskiej skarżyły się na ból gardła, suchość oczu, problemy z widzeniem, nudności, wymioty i gorączkę. Pierwsze testy wykazały, że poziomy produktów naftowych były w tym miejscu 3,6 razy wyższe od norm. Gubernator regionu Kamczatki twierdził jednak, że w dużych i małych zatokach nie ma zanieczyszczeń, które można byłoby zidentyfikować. Służby ustalają źródło wycieku ropy lub innej tajemniczej substancji związanej np. z działalnością wojska.