Stephen Hawking miał rację. Pierwotne czarne dziury powstały po Wielkim Wybuchu
Międzynarodowy zespół naukowców z Uniwersytetu w Yale, Uniwersytetu w Miami i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) uważają, że pierwotne czarne dziury powstały krótko po Wielkim Wybuchu, który dał początek Wszechświatowi. Ich analizy pokrywają się w znacznej mierze z teorią, którą ogłosił sławny astrofizyk Stephen Hawking jeszcze w latach 70. XX wieku. Według niego pierwsze czarne dziury powstały w chwili Wielkiego Wybuchu i w ciągu milionów lat rozrosły się do supermasywnych czarnych dziur. Nie wiadomo czy istnieją do dzisiaj, gdyż Wielki Wybuch miał miejsce ponad 13 miliardów lat temu, lecz według nowego modelu opracowanego przez naukowców, mogą nadal istnieć i ich obecność wiąże się z ciemną materią w kosmosie. Być może są one nawet wspomnianą materią. Ciemna materia jest niewidzialna, dlatego też nadano jej taką nazwę. Wiadomo, że istnieje, lecz do dzisiaj nie udało się określić jej właściwości. Jedna z teorii zakłada, że to właśnie ciemna materia podtrzymuje istnienie Wszechświata, jaki znamy. Fakt, że znajduje się ona wszędzie, sprawia, że być może skupienie jej masy jest tak duże i emituje ona tak silną grawitację, że znany nam Wszechświat ''trzyma się w ryzach'' i nie rozpada się. Wpływ na to mogą mieć właśnie pierwotne czarne dziury. Naukowcy planują się dowiedzieć więcej na ich temat dzięki teleskopowi Webba, który posiada nowoczesną technologię obserwacji na podczerwień. Pozwoli to zajrzeć głęboko w przestrzeń kosmiczną i wychwycić szczegółowe zmiany, które się w nim dokonały przez miliardy lat. – Jeśli pierwsze galaktyki i gwiazdy powstały, gdy Wszechświat był nieprzezroczysty, teleskop Webba powinien dostrzec ślady pierwotnych czarnych dziur – powiedział Günther Hasinger, astronom z Europejskiej Agencji Kosmicznej i szef jej zespołu naukowców.